Porozmawiajmy
27.04.2010
, aktualizacja: 05.05.2010 10:29
Rodzice często się niepokoją, gdy roczne czy półtoraroczne dziecko nadal nie mówi. Zupełnie niepotrzebnie - malec wkrótce opanuje tę umiejętność, szczególnie jeśli trochę mu w tym pomożecie.
ZOBACZ TAKŻE
- Kiedy zacznie mówić? (21-10-08, 14:09)
- Zabawy rozwijające mowę (05-05-08, 13:06)
- Mowa dziecka (16-06-05, 15:21)
- Rozwój mowy (01-05-04, 00:00)
W drugim roku życia zaczyna się okres zdobywania przez dziecko samodzielności. Malec uczy się podejmować wyzwania, sprawniej się porusza i błyskawicznie opanowuje nowe słowa. Język jest coraz doskonalszym narzędziem nie tylko rozumienia, ale także ujarzmiania świata.
Rozumiem 200 słów
W języku dziecka pojawia się wiele wyrazów dźwiękona-śladowczych (np. "hau" na określenie psa), wyrazów "języka dziecinnego" używanego przez dorosłych (np. am, be, sisi), a także zwykłych słów, ale tak uproszczonych, by było je łatwiej wymawiać (np. "todut" zamiast "kogut" czy "cem" zamiast "chcę"). Dłuższe wyrazy dziecko skraca, opuszczając część sylab (mówi na przykład "cinka" zamiast "dziewczynka"), nazywa bliskich i znane sobie przedmioty. Rozumie znacznie więcej, niż potrafi wypowiedzieć, co bywa powodem napadów złości.
Dziecko w tym okresie rozumie 200-300 słów. Wymawia wszystkie samogłoski (a, e, i, o, u, y) oprócz nosowych (ą, ę) oraz spółgłoski: p, b, m, t, d, n, k, ś, czasem ć. Pozostałe głoski zamienia na inne: ciocia - tota, dzieci - deti.
Lubię zdrobnienia
To nieprawda, że w rozmowie z maluchem nie należy używać zdrobnień ani dziecięcego języka. Często słowa zdrobniałe są prostsze do wymówienia, nie bez powodu dzieci różne słowa skracają, upraszczają. Tak jest im wygodniej.
To mi pomaga
Przebywając z dzieckiem, pamiętajcie o kilku zasadach, które ułatwią wam wzajemne zrozumienie, a dziecku pomogą w rozwinięciu jego kompetencji językowych.
• Mówcie krótkimi zdaniami.
• Ufajcie swojej intuicji - używajcie zdrobnień, dziecięcych słów wtedy, kiedy macie chęć.
• Dbajcie o kontakt wzrokowy. Dziecku łatwiej wtedy rozumieć, podpatrzyć ruchy warg i języka.
• Używajcie prostych słów. Malec próbuje was zrozumieć - postarajcie się mu to ułatwić.
• Zwracajcie uwagę dziecka na niektóre słowa. Po „A teraz zmienimy pieluszkę” dobrze jest pokazać mu ją i powiedzieć „To jest pieluszka”.
• Czytajcie głośno wierszyki. Jeżeli dziecka to nie nudzi, nawet po kilkanaście razy dziennie - maluchy uwielbiają powtórzenia! Poza tym rym i rytm znakomicie utrwalają w pamięci słowa i frazy.
• Śpiewajcie. Nie jest ważna melodia, tylko wspólne działanie, stwarzanie sytuacji, w której dziecko może coś dokończyć, dośpiewać.
• Oglądajcie książeczki z wyraźnymi ilustracjami. Pokazujcie na nich przedmioty, zwierzęta, rośliny, ludzi. Nazywajcie wszystko, co widzicie. Pytajcie np.: „Gdzie jest miś?” (ale nie odpytujcie wciąż dziecka).
• Nie odpowiadajcie za dziecko - odbieracie mu w ten sposób inicjatywę.
• Zawsze cierpliwie czekajcie na odpowiedź. Roczne dziecko jeszcze właściwie nie mówi, ale zaczyna rozumieć słowa powtarzające się w tych samych sytuacjach. Może więc radośnie pisnąć, gdy zaproponujecie mu wyjście na spacer, albo skrzywić się, kiedy usłyszy, że czas na obiad. Może też użyć gestu. Na „wypowiedź” dziecka - niezależnie od jej formy - warto zareagować wyrazem czy prostym zdaniem. Tak rodzi się rozmowa.
• Nie poprawiajcie malucha, bo zniechęcicie go do mówienia. Gdy powie: „Ciem jód”, lepiej spytać: „Chcesz zjeść lody, tak?”. Na „Koam ujka” odpowiedzieć „Tak, wiem, że kochasz wujka”. W ten sposób dziecko będzie się uczyć zupełnie niepostrzeżenie.
• Bądźcie cierpliwi i wyrozumiali, gdy maluch próbuje wymawiać trudne słowa.
Rozumiem 200 słów
W języku dziecka pojawia się wiele wyrazów dźwiękona-śladowczych (np. "hau" na określenie psa), wyrazów "języka dziecinnego" używanego przez dorosłych (np. am, be, sisi), a także zwykłych słów, ale tak uproszczonych, by było je łatwiej wymawiać (np. "todut" zamiast "kogut" czy "cem" zamiast "chcę"). Dłuższe wyrazy dziecko skraca, opuszczając część sylab (mówi na przykład "cinka" zamiast "dziewczynka"), nazywa bliskich i znane sobie przedmioty. Rozumie znacznie więcej, niż potrafi wypowiedzieć, co bywa powodem napadów złości.
Dziecko w tym okresie rozumie 200-300 słów. Wymawia wszystkie samogłoski (a, e, i, o, u, y) oprócz nosowych (ą, ę) oraz spółgłoski: p, b, m, t, d, n, k, ś, czasem ć. Pozostałe głoski zamienia na inne: ciocia - tota, dzieci - deti.
Lubię zdrobnienia
To nieprawda, że w rozmowie z maluchem nie należy używać zdrobnień ani dziecięcego języka. Często słowa zdrobniałe są prostsze do wymówienia, nie bez powodu dzieci różne słowa skracają, upraszczają. Tak jest im wygodniej.
To mi pomaga
Przebywając z dzieckiem, pamiętajcie o kilku zasadach, które ułatwią wam wzajemne zrozumienie, a dziecku pomogą w rozwinięciu jego kompetencji językowych.
• Mówcie krótkimi zdaniami.
• Ufajcie swojej intuicji - używajcie zdrobnień, dziecięcych słów wtedy, kiedy macie chęć.
• Dbajcie o kontakt wzrokowy. Dziecku łatwiej wtedy rozumieć, podpatrzyć ruchy warg i języka.
• Używajcie prostych słów. Malec próbuje was zrozumieć - postarajcie się mu to ułatwić.
• Zwracajcie uwagę dziecka na niektóre słowa. Po „A teraz zmienimy pieluszkę” dobrze jest pokazać mu ją i powiedzieć „To jest pieluszka”.
• Czytajcie głośno wierszyki. Jeżeli dziecka to nie nudzi, nawet po kilkanaście razy dziennie - maluchy uwielbiają powtórzenia! Poza tym rym i rytm znakomicie utrwalają w pamięci słowa i frazy.
• Śpiewajcie. Nie jest ważna melodia, tylko wspólne działanie, stwarzanie sytuacji, w której dziecko może coś dokończyć, dośpiewać.
• Oglądajcie książeczki z wyraźnymi ilustracjami. Pokazujcie na nich przedmioty, zwierzęta, rośliny, ludzi. Nazywajcie wszystko, co widzicie. Pytajcie np.: „Gdzie jest miś?” (ale nie odpytujcie wciąż dziecka).
• Nie odpowiadajcie za dziecko - odbieracie mu w ten sposób inicjatywę.
• Zawsze cierpliwie czekajcie na odpowiedź. Roczne dziecko jeszcze właściwie nie mówi, ale zaczyna rozumieć słowa powtarzające się w tych samych sytuacjach. Może więc radośnie pisnąć, gdy zaproponujecie mu wyjście na spacer, albo skrzywić się, kiedy usłyszy, że czas na obiad. Może też użyć gestu. Na „wypowiedź” dziecka - niezależnie od jej formy - warto zareagować wyrazem czy prostym zdaniem. Tak rodzi się rozmowa.
• Nie poprawiajcie malucha, bo zniechęcicie go do mówienia. Gdy powie: „Ciem jód”, lepiej spytać: „Chcesz zjeść lody, tak?”. Na „Koam ujka” odpowiedzieć „Tak, wiem, że kochasz wujka”. W ten sposób dziecko będzie się uczyć zupełnie niepostrzeżenie.
• Bądźcie cierpliwi i wyrozumiali, gdy maluch próbuje wymawiać trudne słowa.
1
2
następne »
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Porozmawiajmy
ilika
11.07.10, 23:09
czytanie dzieciom według mnie najlepiej pozwala rozwijać naukę mowy, "Powrót do Stumilowego lasu", "Kubuś Puchatek" itp. to książeczki, których zasób słow łatwo wpada w ucho i dzieci kojarzą»
Ciąża i poród












