Dania na rozgrzewkę

Agnieszka Kręglicka
06.10.2011 , aktualizacja: 06.12.2010 16:35
A A A Drukuj
Sanki, narty, igraszki na śniegu, a nawet zwykły spacer po zimowym parku zaostrza apetyt...

Na rozgrzewkę krótki spacer. Potem kilka zjazdów na nartach na oślej łączce. Podchodzenie pod górę nie budzi entuzjazmu dzieci. Biegamy dookoła nich, podtrzymując na duchu i nie tylko. Łapiemy oddech, lepiąc bałwana i bałwaniątka. Potem ciągniemy dzieciaki na sankach. Ja ledwo dyszę, ale ambitnie ścigam się z mężem, by wykazać waleczność damskiej załogi. W nagrodę mam chwilę wytchnienia, kiedy próbują natrzeć Piotrka śniegiem. Wreszcie jest czas na drugie śniadanie i gorącą herbatę malinową. Wszyscy mamy czerwone nosy i policzki. Patrzę z zadowoleniem, jak pałaszują - aż im się uszy trzęsą!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów