1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ekologiczne warzywa

Jeśli mamy ochotę na sałatkę z pomidorów w zimie lub brzoskwinie wczesną wiosną, przeczytajmy, co znajduje się pod ich skórką o tej porze roku.
Skąd się biorą warzywa i owoce? Ze sklepu - odpowie większość dzieci z miasta. Zanim zaczniemy im tłumaczyć, że tak naprawdę rosną na drzewach lub na krzakach, zastanówmy się, czy znamy prawdę o warzywach i owocach, które wkładamy w sklepie do koszyka.

WARZYWNIAK OD KULIS

Producenci hiszpańskich pomidorów, dostępnych na półkach przez okrągły rok, bez wątpienia wiedzą, że "kupuje się oczami". Dlatego ich pomidory są idealnie czerwone i kształtne. Jednak to, co odróżnia je od naszych, sezonowych, to - oprócz wartości odżywczej - smak. Ten jest nie do podrobienia przez plantacje przemysłowe i nie do przecenienia przez nasze podniebienie. Niestety, naszpikowane chemią owoce i warzywa są standardem w naszych sklepach. Kupujemy je, błędnie zakładając, że dostarczamy sobie i naszym dzieciom witamin i soli mineralnych. Podobnie rzecz się ma, gdy złaknieni witamin po zimie rzucamy się na pojawiające się w sklepach nowalijki. Tak naprawdę fundujemy sobie w zamian sporą dawkę składników chemicznych. Aby dobrze zrozumieć dlaczego, przyda nam się krótka lekcja ogrodnictwa.

Z OGRÓDKA JUŻ W CZERWCU

Prace na polach i w przydomowych ogródkach zaczynają się w kwietniu, a nawet w maju. Sadzi się wówczas warzywa: marchewkę, pietruszkę, koper, sałatę, dynię, kabaczki, buraki, ziemniaki, ogórki, fasolę... Plony można zbierać najwcześniej w czerwcu, np. sałatę i kalafior, resztę w lipcu i w sierpniu.

Warzywa i owoce nie pojawiają się w tym samym czasie. Natura tak "zaprojektowała" ten proces, abyśmy mogli cieszyć się świeżymi warzywami i owocami przez cały sezon. Na przykład pierwsze pojawiają się truskawki. Kiedy sezon na nie się skończy, owocują maliny, potem możemy jeść porzeczki i agrest. Jabłka, gruszki, śliwki owocują natomiast późnym latem.

Wszystkie warzywa pojawiające się wcześniej, już na przełomie maja i czerwca, są uprawiane w warunkach szklarniowych.

NAJZDROWSZE TO, CO LOKALNE

Sposobem na uniknięcie faszerowania się chemią jest jedzenie lokalnie rosnących warzyw i owoców sezonowych, które dojrzewają w naturalnych warunkach. Tylko wówczas są pełnowartościowe, najbardziej bogate w składniki odżywcze i energetyczne (mikro- i makroelemety, witaminy, węglowodany, tłuszcze, białko). To żywność, która osiągnęła swoją optymalną wartość odżywczą i energetyczną o danej porze roku i dlatego wtedy powinna znaleźć się na naszych talerzach.

Co ważne, warzywa i owoce sezonowe i lokalne podlegają takim samym zjawiskom klimatycznym i geograficznym jak ludzie, którzy je zjadają. Są optymalnie dostosowane do warunków, jakie panują na danym obszarze, tj. do określonej wilgotności i temperatury. Dlatego żywność z naszego otoczenia dostarczy nam tych składników, których potrzebujemy, w odróżnieniu od sprowadzanej z innej części świata, odpowiedniej dla mieszkających tam ludzi.

Warto też zwrócić uwagę, że kupując żywność z najbliższego otoczenia, wspieramy lokalny handel i gospodarkę. Ponadto produkty sezonowe są tańsze niż importowane, bo nie musimy płacić za transport, przechowywanie ani cło.

WSPOMNIENIA Z PODRÓŻY

Sprowadzane z dalekich krajów owoce i warzywa uprawiane są najczęściej na specjalnych przemysłowych plantacjach, na których priorytetem nie jest ich jakość, lecz ilość, ekonomia produkcji i wygląd. Takie uprawy przygotowuje się, przede wszystkim stosując odpowiednie podłoże, glebę lub technologiczny zamiennik. Są nawożone środkami chemicznymi po to, aby zapewnić roślinom szybki wzrost, wolne dojrzewanie, odporność na chwasty i szkodniki, a także atrakcyjny wygląd. Takie warzywa zawierają dużą ilość niebezpiecznych, nawet toksycznych związków, które prowadzą do powstawania wielu chorób, w tym także alergii. Szybko rosnące rośliny nie eliminują szkodliwych substancji pobieranych z gleby, w przeciwieństwie do roślin uprawianych naturalnie. Często stosuje się także ziarna modyfikowane genetycznie, ponieważ ich uprawa jest tańsza, mniej wymagająca i szybsza.

Nawet jeśli założymy, że uprawa roślin przebiegała w sposób bardziej naturalny, to pamiętajmy, że rośliny muszą w nienaruszonym stanie "przetrwać" proces przechowywania i transportu. W tym celu plantatorzy stosują kolejne zabiegi, aby plony w idealnym stanie dotarły do konsumentów. Przede wszystkim dzięki opóźnianiu procesu dojrzewania, przesuwając go na okres przechowywania lub transportu. Dodatkowo stosuje się inne sposoby konserwacji, jak np. lekkie podmrażanie, woskowanie czy zanurzanie w chemicznych roztworach.

DOCEŃMY PRZETWORY

Nie znaczy to, że warzywa i owoce możemy jeść wyłącznie wtedy, kiedy w naturalny sposób dojrzewają, czyli latem i wczesną jesienią. Niektóre nadają się do przechowywania przez całą zimę, np. w suchej i ciemnej piwnicy. Możemy zatem kupić zapas naturalnej marchwi, buraków, selera, jabłek i jeść je w zimnej porze roku. Na pewno będą o wiele zdrowsze niż te świeże, importowane z odległych plantacji. Warto także powrócić do metod naszych babć i w sezonie zrobić przetwory. Świetnie nadają się do tego pomidory, ogórki, papryka, dynia, a także owoce, np. truskawki, śliwki, maliny.

Nawet jeśli nie mamy własnego ogródka, warto zasadzić na parapecie albo balkonie szczypiorek, zioła, rzeżuchę, kiełki. W większych donicach możemy posadzić np. sałatę - nawet jeśli miałoby to służyć jedynie temu, że dziecko będzie mogło obserwować proces wzrostu rośliny.

JAK KUPOWAĆ WARZYWA?

Wybierając lokalne produkty sezonowe, powinniśmy także zwracać uwagę na jakość roślin. Najlepiej kupować takie, które:

pochodzą z upraw i hodowli naturalnych, ekologicznych - jest to żywność, która powstaje bez użycia środków chemicznych, objęta specjalnym nadzorem (mająca certyfikaty) lub żywność z tzw. pewnego źródła (bezpośrednio od rolnika, z targów, ogródków);

nie są przetworzone technologicznie - to żywność, która nie jest rafinowana, nie zawiera dodatków chemicznych (konserwantów, barwników, ulepszaczy smaku), nie jest modyfikowana genetycznie, nie została poddana pasteryzacji;

są sezonowe i lokalne - to warzywa, owoce i zioła, które jemy w porze roku, kiedy dorastają i dojrzewają, oraz te, które pochodzą z naszego najbliższego otoczenia.

DIETA NATURALNA

Odżywianie produktami sezonowymi i lokalnymi to jedna z głównych zasad diety naturalnej. Dotyczy ona warzyw i owoców i polega na jedzeniu produktów w porze roku, w której rosną i dojrzewają, a także takich, które pochodzą z naszego najbliższego otoczenia.