Zdrowa dieta dla dziecka

Tekst Ewa Sawicka Konsultacja: dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek
22.10.2009 , aktualizacja: 14.10.2009 12:16
A A A Drukuj
C - witamina

C - witamina

Dziecko jest dosłownie tym, co je. Od jakości pożywienia zależy, jak duże i silne urośnie i w jakim stanie będzie jego zdrowie za kilka, kilkadziesiąt lat.
Tymczasem polskie kilkulatki, nawet te mocno przekarmiane, są... niedożywione. W ich obfitej diecie brakuje tego, co zapewniałoby im codzienną dawkę niezbędnych do prawidłowej budowy organizmu składników: wapnia, żelaza, niektórych witamin. A nawet jeśli dostają to, co się zaleca (a często tak się nie dzieje), to jeszcze nie znaczy, że w pełni korzystają z tych składników. To dlatego, że substancje, pierwiastki i witaminy, jakich potrzebuje organizm, są bardzo wybredne w doborze kompanów. W towarzystwie jednych pozwalają się przyswoić aż miło, obecność innych sprawia, że przelatują przez przewód pokarmowy niczym kometa. Przyjrzyjmy się, co sprzyja przyswajaniu niezbędnych składników odżywczych, a co je utrudnia.

Witamina C

Czasy, gdy niedobór tej witaminy powodował szkorbut, szczęśliwie mamy za sobą. Nie znaczy to jednak, że wszystkie dzieci mają jej pod dostatkiem. Te z ukrytym jej niedoborem (tzw. hipowitaminozą C) mogą się skarżyć na zmęczenie, ból w stawach, mogą nie mieć apetytu.

Niedobór tej witaminy najczęściej objawia się między 6. a 24. miesiącem życia. Witamina C jest bardzo ważna dla naszego organizmu: scala i utrzymuje wewnątrzkomórkową strukturę we wszystkich tkankach, wpływa na budowę i odnawianie się tkanki łącznej, chroni organizm przed powstawaniem szkodliwych nadtlenków, tzw. wolnych rodników, i sprzyja - choć nie aż w tak dużym stopniu, jak się do niedawna uważało - wytwarzaniu ciał odpornościowych. Lekarze zalecają, żeby w trakcie choroby (gorączki, infekcji i biegunki), przy niedoborze żelaza, a u zdrowych dzieci zimą, gdy znacznie spada temperatura, podawać jej więcej, bo w takich właśnie sytuacjach wzrasta na nią zapotrzebowanie. Witamina C dobrze się czuje w towarzystwie żelaza i podwyższa jego przyswajalność. To oraz uczestniczenie w przemianach kwasu foliowego sprawia, że spełnia ona niepoślednią funkcję w zapobieganiu niedokrwistości.

Jednak jej nadmiar może obciążyć nerki (przyczynia się do powstawania kamicy moczowej zwanej szczawianowo-wapniową). Dlatego szczególnie nefrolodzy ostrzegają przed przekarmianiem nią dzieci. Dzieci powinny dostawać ją w warzywach i owocach oraz sokach, najlepiej świeżo wyciskanych lub przecierowych. Szczególnie bogate w witaminę C są owoce cytrusowe i jagodowe, czarna i czerwona porzeczka, truskawki i poziomki oraz świeże pomidory, papryka czerwona i zielona, kapusta biała, kalafior, a także zielone warzywa: natka pietruszki, szczypiorek, szpinak, brokuły, brukselka.

Witamina C łatwo ulega utlenieniu, a proces ten przyspiesza światło i gotowanie. Z tego względu lepiej jest warzywa i owoce, ale także soki w przezroczystych butelkach, trzymać w zamykanych szafkach, a warzywa tylko obgotowywać lub krótko gotować na parze.

Wapń W

Wiadomo - bez niego kości nie zmineralizują się jak trzeba, ale jego brak niekorzystnie odbije się również na mięśniach, a także szczelności naczyń krwionośnych.

Witamina D i laktoza ułatwią wchłanianie wapnia. Nie sprzyjają mu natomiast szczawiany (są m.in. w botwince, szczawiu, szpinaku, rabarbarze), błonnik (pełnoziarniste pieczywo, grube kasze, surowe owoce i warzywa) oraz fityniany zawarte głównie w zbożach. Wchłanianie wapnia utrudniają również duże ilości tłuszczów nasyconych oraz fosforanów (zawarte w produktach wysokobiałkowych, roślinach strączkowych suchych i coca-coli).

Witamina D

Dobrym źródłem witaminy D są produkty mleczne. Problem w tym, że wiele dzieci nie chce pić mleka, a i rodzice niezbyt chętnie je do tego nakłaniają, bo nie do końca wiedzą, co myśleć o mleku krowim - jest czy nie jest odpowiednie dla dziecka.

Nie wchodząc w szczegóły - kilkulatek nadal ma bardzo duże zapotrzebowanie na witaminę D. Dzieci i młodzież do 18. roku życia powinni nadal dostawać witaminę D w dawce 400 j.m. na dobę.

Może ona pochodzić z produktów bogatych w nią lub z preparatów farmaceutycznych.

Oprócz nabiału warto dziecku podawać tłuste ryby (jak łosoś, śledź, makrela czy sardynki), tran, wątróbkę i podroby oraz jajka (bogate w nią są ich żółtka), a także często zabierać je na spacery (słońce!).

Witamina D to gość idealny - jej obecność nie działa niekorzystnie na inne pierwiastki, świetnie za to współpracuje nie tylko z wapniem, ale też fosforem (w kościach, układzie nerwowym oraz innych tkankach) i witaminą B. Sama najlepiej czuje się w obecności tłuszczu (to dlatego tak dobrze jest przyswajana z tłustych ryb).

Żelazo Fe

Szczawiany (szczaw, szpinak, rabarbar, kakao) oraz fityniany (zboża) utrudniają wchłanianie żelaza. Z tego powodu żelazo zawarte w roślinach słabo lub wcale się nie wchłania do naszego organizmu.

Żelazo zawarte w roślinach to bardzo kapryśny gość - nie zostanie w organizmie także wtedy, gdy trafi doń razem z wapniem i fosforem, taniną i kofeiną (herbata, kawa) oraz błonnikiem pokarmowym (pełnoziarniste pieczywo, grube kasze) i dużą ilością tłuszczów nasyconych.

Chętnie natomiast zatrzyma się w obecności witaminy C (owoce, warzywa, soki). Z produktów roślinnych najwięcej żelaza jest w orzechach, suszonych owocach, otrębach i zarodkach pszennych. Znacznie lepiej jednak wchłania się żelazo zawarte w produktach zwierzęcych. Bogatym źródłem tego pierwiastka są mięso, wędliny i ryby. Niestety, i je, choć w znacznie mniejszym stopniu niż żelazo pochodzące z roślin, wyganiają sole wapnia i fosforu (a więc mleko i sery) oraz tanina zawarta w herbacie. Warto przynajmniej jeden posiłek dziennie tak ułożyć, by maluch dostał żelazo w zestawie, który umożliwi mu jego jak najlepsze przyswojenie. Jeśli podajemy jajko na miękko, to nie stawiajmy obok kubka mleka ani kakao, ale wodę lub ciepłą niesłodzoną herbatę owocową. A podając owsiankę, pamiętajmy (płatki zawierają żelazo, ale mleko ograniczy jego wchłanianie), że w tym dniu musimy jeszcze w innym posiłku podać coś, co zawiera dużo żelaza, np. mięso.

Dobry błonnik

Inaczej niż wapń czy żelazo błonnik nie stanowi budulca naszego organizmu, ale odgrywa w nim rolę porządkowego.

Właśnie dzięki błonnikowi w jelitach niestrawiony pokarm regularnie przesuwa się ku wyjściu (jego brak powoduje zaparcia i bóle brzucha). Dziecko potrzebuje ok. 0,5 g/kg mc. błonnika na dobę - malcowi ważącemu 26 kg potrzeba więc 13 g dziennie. To tyle, co łyżeczka otrąb pszennych lub owsianych czy jabłko ze skórką. Większa ilość mogłaby zaburzać wchłanianie składników mineralnych. Warto wprowadzić zwyczaj, że świeże owoce (najbogatsze źródło błonnika) dziecko dostaje dwie godziny przed posiłkiem, np. jako drugie śniadanie. Podczas obiadu błonnika dostarczą surowe jarzyny, a śniadania czy kolacji pełnoziarniste lub ciemne pieczywo.

Zobacz także
  • 3
  • Zdrowa dieta dla dziecka iza7717 11.11.09, 08:42

    Wapn ma symbol Ca, a nie W !!! Ponad to niektore informacje zawarte w samym tekscie tez zawieraja pomylki (nie chce przepisywac calego tekstu), prosze czytac z przymruzeniem oka :)»

  • Zdrowa dieta dla dziecka tawny 08.12.09, 12:56

    Wapń W? A co ze starym, dobrym Ca? No chyba, że żelazo Ż?»

  • Zdrowa dieta dla dziecka vinleta 30.01.10, 12:31

    Pseudonaukowe bzdury, ktore mozna przeczytac w kazdej broszurce dostepnej w poradni D(tak bylo za dawnych czasow), w ktorej nie znajdziemy takich dziwolagow jak Wapn - W. Brakuje informacji »

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl