Niejadek - zmuszać go do jedzenia?

Tekst Hania Bartoszewicz Konsultacja: dr Piotr Albrecht
28.09.2009 , aktualizacja: 28.09.2009 16:31
A A A Drukuj
Nie ty jedna masz grymaśnika, który wybrzydza nad talerzem, robi sceny przy stole i domaga się w kółko leniwych klusek.

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Mieć niejadka to dopust boży, prawda? Ale dlaczego właśnie nas to spotyka? I czy naprawdę jest się czym martwić? W biednych krajach, w biednych domach nie ma problemu niejadków. Wystarczy jednak, że głód nie zagląda nam w oczy, a grymasy przy jedzeniu mogą zamienić rodzinny obiad w prawdziwe piekło. Każde dziecko - nawet najgorszy niejadek - przychodzi na świat z instynktem pokarmowym, który nie pozwoli mu się zagłodzić.

Niejadek nie wyrządzi sobie wprawdzie poważniejszej krzywdy, ale czy nie ma obawy, że w organizmie dziecka powstanie jednak jakiś deficyt i że odbije się to niekorzystnie na jego zdrowiu czy rozwoju? A może nie chce jeść, bo już jest chory? I kto to widział, żeby tak marnować boże dary i naszą pracę? Namęczy się człowiek, narobi, a i tak wszystko trafia do kubła! No i te komentarze - babcia zamartwia się, że wnuczek taka chudzina i nawet, jak nic nie mówi (bo jest nowoczesna i tolerancyjna), patrzy z głębokim wyrzutem.

O co tu chodzi?

Kiedy znów dojdzie do awantury, bo dziecko nie chce marchewki, zastanów się, dlaczego tak strasznie zależy ci na tym, żeby ją jednak zjadło.

Może uważasz, że:

•  marchewka jest fundamentem prawidłowego rozwoju?

Nie, nie jest. Każdy rodzaj pożywienia da się zastąpić innym, który zawiera te same składniki.

•  nieprzezwyciężona niechęć do marchewki jest pierwszą oznaką choroby?

Niezmiernie rzadko - poczekaj na wyraźniejsze symptomy.

•  marchewkę dziecko zjeść musi, bo mamy trzeba słuchać

Ale czy warto kruszyć kopie o takie głupstwo?

•  nie zjeść marchewki to zwykłe marnotrawstwo

Zgoda, może więc lepiej ten raz przeboleć i więcej jej dziecku nie przyrządzać?

Dziecko ma instynkt

W latach 30. XX w. przeprowadzono niezwykły eksperyment. Pacjentom oddziału dziecięcego pozostawiono wolny wybór, jeśli chodzi o to co, kiedy i ile jedzą. Mleko, owoce, jajka, warzywa i inne pełnowartościowe produkty były w zasięgu wzroku dzieci, które mogły jeść (palcami) to, na co miały akurat ochotę. Nikt ich do niczego nie namawiał, nikt niczego nie zabraniał. Po kilku tygodniach takiej diety okazało się, że każde z dzieci spróbowało wszystkiego i żadne ani razu nie miało kłopotów z brzuszkiem. A kiedy zbadano, co przez cały ten czas zjadły, stwierdzono, że mimo sporadycznych ekscesów (np. posiłek z samych buraczków) wszystkie maluchy skomponowały sobie dietę jak z podręcznika dobrego żywienia!

Innym razem badano wartość kaloryczną posiłków piętnaściorga dzieci w wieku od 2 do 5 lat. Eksperyment trwał sześć dni. Okazało się, że chociaż dzieci jadły raz mniej, raz więcej, każde trzymało się właściwej dla siebie dziennej dawki kalorii.

Czy nie czujesz się choć trochę pokrzepiona? Pewnie nie dowierzając potędze instynktu swego dziecka nieraz stałaś nad nim jak kat nad dobrą duszą, kiedy ono smętnie wiosłowało łyżką po grochówce? To znów prośbą i groźbą próbowałaś nakłonić malca do zjedzenia mięska, a on tylko bardziej utwierdzał się w swym uporze. Większość naszych zmartwień z niejadkami bierze się stąd, że przeceniamy po prostu zapotrzebowanie pokarmowe dziecka.

wyróznienie

Źródło kłopotów

Kłopoty z jedzeniem zaczynają się najczęściej w drugim-trzecim roku życia. Wtedy to twoje "zjedz" niemal automatycznie wywołuje odmowę. Im bardziej ty nalegasz, tym bardziej dziecko stara się postawić na swoim.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

  • Re: Niejadek - zmuszać go do jedzenia? casiopeawr 16.07.11, 14:13

    Wiesz, z niejadztwa oraz z różnych problemów z przewodem pokarmowym wyleczyłam dwoje moich dzieci: 9-miesięczniaka i 14-latka. Kiedy przypominam sobie te wszystkie wydarzenia związane z »

  • Niejadek - zmuszać go do jedzenia? gukinga 26.08.11, 20:11

    Dzieci nie trzeba zmuszać do jedzenia, wystarczy posiłki podać w takiej formie, aby były atrakcyjne dla malucha, polecam kilka sprawdzonych przepisów na moim blogu dziecijedza.blox.pl/html»