Jaki jogurt dla malucha

Tekst Beata CIEPŁOWSKA-KOWALCZYK, konsultacja: dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek
27.08.2008 , aktualizacja: 27.08.2008 15:28
A A A Drukuj
Dietetycy i lekarze wyrażają się o jogurcie z entuzjazmem, polecając go nie tylko dorosłym, ale też maluchom. Pytanie tylko, od kiedy można wprowadzić jogurt do dziecięcej diety? I jaki na początek będzie najlepszy?
Jogurt to fermentowany napój mleczny. Produkuje się go z mleka pasteryzowanego, zakwaszonego odpowiednimi bakteriami, często dosładza i wzbogaca owocami. Specjaliści przekonują, że picie jogurtu wspomaga proces trawienia i wchłaniania laktozy (dlatego jest polecany osobom z nietolerancją tego cukru), obniża poziom cholesterolu we krwi, działa uspokajająco, ba! ułatwia zasypianie. Pewnie nie raz słyszałaś, że zawarte w nim żywe kultury bakterii pomagają w utrzymaniu prawidłowej pracy jelit, neutralizują szkodliwe działanie antybiotyków i wzmagają odporność organizmu.

To wszystko prawda, ale czy jogurt może zastąpić maluchowi mleko? Czy dwulatek może go pić bezpiecznie? Czy bakterie, które zawiera, nie są dla małych żołądków szkodliwe? Może lepiej wstrzymać się z jego podawaniem, aż będzie nieco starszy? Oto kilka faktów wyjaśniających nieporozumienia na ten temat.

Bakterie, które są w jogurcie, mogą dziecku zaszkodzić.

Nieprawda. Szczelnie zamknięty i dobrze przechowywany jogurt zawiera same pożyteczne bakterie, które mogą dziecku jedynie pomóc, ułatwiając trawienie. Maluchy, które regularnie piją jogurt, mają zwykle lepszy apetyt i bardzo rzadko cierpią na zaparcia czy biegunki. Bakterie jogurtowe wspomagają także wchłanianie tak potrzebnego dzieciom wapnia.

Jogurt nie zastąpi dziecku mleka.

Nieprawda. 150-gramowy kubeczek jogurtu dostarcza tyle białka i wapnia, co szklanka mleka. I organizm o wiele łatwiej przyswaja je w tej postaci. Jogurt ma też inne przewagi. Zawiera blisko 20 proc. więcej witamin z grupy B i aż pięć razy więcej aminokwasów niż mleko. Niejadkom poprawia się po nim apetyt, a wszystkim malcom przemiana materii. No i jest znacznie smaczniejszy.

Maluchy uczulone na mleko krowie nie mogą pić jogurtów.

Prawda. Jogurt robi się z mleka i zawiera on to samo białko, często wywołujące alergię. Maluch uczulony na mleko nie powinien więc jeść żadnych jego przetworów (nie tylko jogurtu, ale także twarożku, żółtego sera, śmietany, kefiru, masła). Jednak alergia na białko mleka krowiego często mija z wiekiem, więc gdy dziecko kończy trzy lata, sprawdza się (w porozumieniu z lekarzem), czy nabiał już mu nie szkodzi. Próbę najczęściej zaczyna się właśnie od jogurtu.

Dzieci cierpiące na nietolerancję laktozy nie powinny pić jogurtów.

Nieprawda. Większość osób, których organizm nie trawi laktozy, może jeść jogurty, bo zawierają jej znacznie mniej niż mleko. Poza tym jest on częściowo rozłożony przez bakterie na inne cukry: glukozę i galaktozę, a te o wiele rzadziej wywołują przykre sensacje żołądkowe. I wreszcie - zawarte w jogurcie żywe kultury bakterii wspomagają wytwarzanie laktazy, enzymu odpowiedzialnego za nietolerancję laktozy.

Jogurty łatwo się psują.

Prawda. Dlatego muszą być odpowiednio przechowywane. Nigdy nie kupuj napoju, który w sklepie, zamiast w lodówce lub chłodni, stał na półce. I koniecznie sprawdź, czy opakowanie jest szczelnie zamknięte. Także w domu trzymaj jogurt w lodówce (otwarty - najwyżej 12 godzin). Jeśli po otwarciu dostrzeżesz drobinki pleśni albo zapach czy konsystencja napoju wyda ci się podejrzana, nie zastanawiaj się, tylko wylej go do zlewu. Nigdy nie podawaj dziecku ani sama nie jedz przeterminowanego jogurtu.

Kupne jogurty zawierają sztuczne dodatki, więc lepiej nie dawać ich dzieciom.

Nieprawda. Większość jogurtów dostępnych na naszym rynku nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników ani substancji smakowych. Figurujący niekiedy na etykietach "aromat identyczny z naturalnym" oznacza, że zapach wytworzono w laboratorium (ale ze składników naturalnych). Aromat wyciśnięty z pomarańczy jest po prostu mniej trwały niż uzyskany z mieszaniny limonek, grejpfrutów i kilku innych owoców. A pachną tak samo.

Niemowlętom poniżej roku nie wolno dawać jogurtu.

Nieprawda. Dla najmłodszych najlepsze jest mleko mamy, ale specjalny jogurcik mogą jeść nawet 6-miesięczne niemowlęta. Obniżono w nim poziom białka, by nie obciążać nerek dziecka, za to wzbogacono go w wapń, magnez i witaminę B2. Doskonale przygotowuje malutki żołądek na spotkanie z jogurtem, którego mogą już skosztować ośmio-, dziewięciomiesięczne niemowlęta. Na ogół jogurt jest znacznie lepiej tolerowany przez dzieci niż zwykle mleko z kartonika, a nawet niż specjalne mieszanki mleczne. Oczywiście, jak każdą nowość, jogurt trzeba podawać maluchowi stopniowo i ostrożnie, zaczynając od jednej łyżeczki i uważnie obserwując reakcję. Jeśli po kilku dniach pojawi się podejrzana wysypka, biegunka, katar lub kaszel, może to oznaczać, że maluch jest uczulony na mleko krowie i trzeba jogurt odstawić (po paru miesiącach można spróbować jeszcze raz). Weź jednak pod uwagę, że jeśli dałaś dziecku jogurt owocowy, winny może się okazać nie tyle sam napój, co owoce, które zawierał. Na pierwszy raz najlepszy jest więc jogurt naturalny lub z owocami, które maluch na pewno dobrze znosi.

Nie tylko z owocami

Jogurt można podawać na wiele sposobów. Świetnie pasuje do płatków śniadaniowych, a także jako główny składnik do sosów i dipów do jarzyn i mięsa. W zupie (jako zagęstnik) idealnie zastąpi tłustszą śmietanę i mleko modyfikowane. Stanowi też świetną bazę dla chłodnika z młodej botwinki. Doskonale sprawdzi się także jako dodatek do ciast, które wymagają dodania śmietany i jako podstawa mniej tuczących lodów.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Brak komentarzy

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl