1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

BLW w praktyce

Latem i jesienią na straganach pełno jest kolorowych owoców i warzyw. Aż żal te piękności wrzucać do blendera i przerabiać na papkę dla malucha... I - jak podpowiada nam metoda BLW, czyli Bobas Lubi Wybór - wcale nie trzeba tego robić!
Kiedy przychodzi czas rozszerzania jadłospisu dziecka - zwykle około 6. miesiąca jego życia - wielu rodziców automatycznie sięga po przeciery, zakładając, że maluch nie poradzi sobie ze stałymi pokarmami. Ale wystarczy raz położyć przed dzieckiem ugotowane różyczki brokułu lub pokrojoną w słupki gotowaną cukinię, by zmienić zdanie. Okazuje się, że dziecko nie tylko świetnie sobie radzi z chwytaniem jedzenia i przenoszeniem go do buzi, ale też w skupieniu testuje różne pokarmy i wybiera to, co mu najbardziej odpowiada. I jest jedzeniem tak pochłonięte, że zapomina o całym świecie. Rodzice, zamiast kombinować, jak wepchnąć w malucha pożądaną ilość przecieru, mogą się odprężyć i w spokoju zjeść ciepły posiłek.

Co oprócz mleka?

Metoda rozszerzania diety polegająca na podawaniu dziecku od początku odpowiednio przygotowanych stałych pokarmów do samodzielnego jedzenia nazywana jest BLW. W Polsce ukuto takie rozwinięcie tego skrótu: Bobas Lubi Wybór. Angielska nazwa Baby-Led Weaning oznacza odstawianie od piersi sterowane przez dziecko. Chodzi o przechodzenie na pokarmy inne niż mleczne w tempie dostosowanym do potrzeb i możliwości dziecka. Rodzic asystuje malcowi w przygodzie poznawania smaków i uroków jedzenia, zapewniając mu wybór zdrowych, różnorodnych pokarmów, a nie narzuca mu, ile, czego i jak szybko ma zjeść (co zdarza się przy karmieniu łyżeczką).

Dziecko ma wybór

Zaufanie instynktowi dziecka, oddanie mu kontroli nad jedzeniem jest dla wielu rodziców trudne. Ale - jak twierdzą ci, którzy spróbowali - opłaca się. Jeśli od początku damy maluchowi pełnoprawne miejsce przy stole, uszanujemy jego wybory, pozwolimy mu bawić się jedzeniem - zaszczepimy w nim przekonanie, że jedzenie to przyjemność. Nauczymy go także słuchać sygnałów własnego organizmu, m.in. rozpoznawać uczucie sytości - zjadać tylko tyle, ile naprawdę potrzebuje.

Zalety BLW

Metody BLW warto spróbować, jeśli dziecko uparcie odmawia jedzenia przecierów. Sama przechodziłam to ze swoją córką. Przyszedł czas (miała wówczas około 8 miesięcy), gdy słoiczki znalazły się w niełasce. Jednocześnie dziecko śliniło się na widok kawałka jabłka (dla bezpieczeństwa dostawała je w siateczkowym gryzaku uniemożliwiającym odgryzienie kawałka, którym można się zadławić). Zaczęliśmy próbować z ugotowanymi warzywami i okazało się, że mała rwie się do jedzenia. Można właściwie powiedzieć, że to ona wybrała BLW, a my, jej rodzice, podążyliśmy za tym wyborem. Unikając wojny nerwów przy posiłkach. Do zalet BLW dodać trzeba jeszcze doskonalenie koordynacji ruchów. Dzieci, które jedzą w ten sposób, zwykle szybko opanowują posługiwanie się sztućcami (tym bardziej że obserwując rodziców przy stole i naśladując ich, same garną się do tego). Warto także pamiętać, że nawet jeśli dziecko jest karmione tradycyjnie i akceptuje papki, można urozmaicać jego posiłki, dając mu szansę poeksperymentowania z jedzeniem do łapki. Będzie to dla niego frajda i bardzo rozwijające zajęcie.

Zasady BLW

Rozszerzanie diety rozpoczynamy, gdy dziecko jest gotowe. Samo zasygnalizuje to - np. sięgając po jedzenie z naszego talerza.

•  Dbamy o to, by dziecko siedziało wyprostowane (na naszych kolanach lub w krzesełku do karmienia) - zmniejsza to ryzyko niekontrolowanego przesuwania się jedzenia głęboko do gardła i zadławienia.

•  Kładziemy przed maluchem po dwa-trzy kawałki kilku różnych pokarmów i pozwalamy mu z nimi eksperymentować. Niech zjada tylko to, co chce, i tyle, ile chce.

•  Nie przejmujemy się tym, że początkowo jedzenie nie jest efektywne. Dla niemowlęcia nadal najbardziej wartościowym pokarmem jest mleko (mamy lub modyfikowane). Na początku rozszerzania diety chodzi nie tyle o jedzenie, ile o poznawanie smaków, doskonalenie koordynacji ręka-oko, uczenie się żucia i badania pokarmów językiem.

•  Godzimy się z tym, że bez bałaganu nie ma nauki... i zabawy. Zresztą z czasem zorientujemy się, że coraz mniej jedzenia leży na podłodze, a coraz więcej znika w brzuchu.

•  Stopniowo wprowadzamy nowe pokarmy. Możemy się trzymać ogólnych wytycznych dotyczących rozszerzania diety. Gdy chcemy podać gluten, możemy np. ugotować dziecku kaszę mannę na półtwardo, żółtko jajka możemy zaserwować w postaci pasty na minikanapce z bułki, etc.

•  Warzywa gotujemy na parze, w wodzie lub pieczemy w piekarniku - muszą być dość miękkie, by dało się je zmiażdżyć dziąsłami, ale nie za miękkie, żeby nie rozpadały się przy próbie wzięcia w rączkę.

•  Krojąc, pamiętamy, że dziecko będzie sięgało po jedzenie całą dłonią, a do buzi trafi tylko to, co wystaje poza zaciśniętą pięść. Najodpowiedniejszym kształtem jest więc dość gruby i długi słupek. Mięso serwujemy pokrojone w długie paski lub w formie podłużnych pulpetów. Gdy dziecko nabierze wprawy, będzie z jubilerską precyzją wybierać z talerza ziarenka ryżu.

•  Unikamy małych, twardych składników typu orzechy (mogą utknąć w tchawicy). Winogrona i pomidorki koktajlowe (dla bardziej wprawionych konsumentów) przed podaniem kroimy na mniejsze części, borówki amerykańskie rozgniatamy trochę widelcem.

•  Zwracamy uwagę, by dziecko nie siadało do posiłków bardzo głodne - może być wtedy rozdrażnione i zniecierpliwione.

Dzieciaki to lubią

•  mieszanka warzyw pieczonych z odrobiną oliwy (cukinia, bakłażan, papryka, pomidor, ziemniak);

•  gotowane różyczki brokułu lub kalafiora, szparagi i fasolka szparagowa;

•  świeży ogórek pokrojony w słupki;

•  banan przecięty na pół, z rozchyloną skórką;

•  miękkie owoce sezonowe (maliny, truskawki...);

•  płatki kukurydziane na sekundę zanurzone w mleku, kulki z rozgotowanego ryżu, makaron (świderki, rurki) - najpierw sam, potem z dodatkiem sosu do maczania;

•  jajecznica (mocno ścięta).

Więcej o:
Komentarze (2)
BLW w praktyce
Zaloguj się
  • ebrp

    Oceniono 5 razy -3

    Gorzej kiedy jako dzieci byliśmy ciągle uczeni, żeby nie bawić się jedzeniem i zjeść wszystko co na talerzu. Gorzej gdy mieszka się z babcia dziecka, która uważa, że dziecko jest głodzone kiedy nie zje na każdy posiłek miski jedzenia. I gada cały czas jaki to ten dzieciaczek chudziutki, ma cienie pod oczami itp.
    Ale pomijając powyższe: szlag mnie trafia jak widzę dzieciaka babrzącego się w żarciu....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX