1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zdrowa mleczna kanapka i witaminowe landrynki? Dietetyk: "To nieuczciwe" [SŁODYCZE POD LUPĄ]

Ciastka masowej produkcji, galaretki owocowe i batony to głównie niezdrowy tłuszcz i cukier. Z drugiej strony mamy cukierki z witaminami i batony z wapniem - czy te są zdrowe? Wcale nie. Jak nie dać się nabrać producentom słodyczy? Pytamy dietetyka.
Wrzucając do sklepowego wózka ciastka, cukierki i nadziewane czekoladki, zapełniamy go głównie szkodliwym tłuszczem i cukrem, nawet jeśli na opakowaniu producent obiecuje witaminy, wapń i białko. Czy całkowita rezygnacja ze słodyczy to sensowny pomysł, a jeśli nie - po które słodkości powinniśmy sięgać w pierwszej kolejności? O to, co można zarzucić sklepowym słodyczom, zapytaliśmy Dorotę Barańską, dietetyka dziecięcego.

1. Za dużo cukru

Kiedyś reklamowano cukier zwracając się bezpośrednio do mam: "Matko, nie żałuj cukru! Cukier krzepi" - głosiły plakaty. Teraz producenci nadal ochoczo sięgają po cukier, bo to najłatwiejszy sposób na przywiązanie do marki młodego konsumenta. Teraz jednak zamiast chwalić się zawartością cukru w swoich produktach, stawiają na podkreślanie innych dodatków: witamin, mleka, owoców.

Firmy farmaceutyczne idą jeszcze dalej: skoro dziecko nie może oprzeć się słodyczom, a rodzic zrobi wiele, by dbać o jego zdrowie, dlaczego nie serwować mu suplementów witamin w postaci lizaków, żelków, a nawet czekolady? I tak oto zaciera się granica pomiędzy czymś, co w założeniu powinno być okazjonalną, niezbyt zdrową, przyjemnością a lekarstwem. Apteczne półki nie pozostawiają wątpliwości: w tym sektorze rynku nastąpiła era "zdrowych" słodyczy.

Wiadomo jednak, że cukier spożywany w nadmiarze to prosta droga do otyłości, nadwagi i próchnicy. Za dużo cukru zjedzonego w dzieciństwie to także zwiększone ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II i miażdżycy.

2. Kiepski tłuszcz

Słodycze to także tłuszcz, zwykle nie najlepszej jakości, wysoko przetworzony. - Jeden gram tłuszczu dostarcza organizmowi ponad 2 razy więcej energii niż 1g cukru, a więc im więcej produkt zawiera tłuszczu, tym jest bardziej wysokoenergetyczny - tłumaczy Dorota Barańska, dietetyk. - Jakiś czas temu zwracało się uwagę w prasie fachowej na dużą zawartość izomerów trans kwasów tłuszczowych w wypiekach cukierniczych produkowanych na skalę przemysłową. Wspomniane izomery trans kwasów tłuszczowych są cząsteczkami powstałymi w wyniku przetwarzania tłuszczów roślinnych i mają niekorzystny wpływ na nasz organizm - wyjaśnia Barańska.

Spożywanie izomerów trans kwasów tłuszczowych może powodować:

- insulinoodporność

- miażdżycę, zawały, wylewy

- zwiększone ryzyko zachorowania na raka jelita grubego

- obniżenie poziomu dobrego i zwiększenie poziomu złego cholesterolu

3. Szkodliwe barwniki

Wiele słodyczy możemy zaliczyć do produktów wysoko przetworzonych, a to pociąga za sobą konsekwencję nie tylko w postaci niskiej wartości odżywczej, ale też wysokiej zawartości dodatkowych, nieodżywczych substancji, nie zawsze obojętnych dla naszego zdrowia. Dorota Barańska przestrzega m.in. przed barwnikami:

- Na podstawie wiarygodnych badań stwierdzono, że niektóre substancje barwiące zawarte w popularnych cukierkach, będące dopuszczone do użytku i powszechnie używane, mają negatywny wpływ na dzieci. Badano różne grupy wiekowe i na podstawie odpowiednich testów uznano, że dzieci, które spożywały owe cukierki, miały większe kłopoty z koncentracją oraz wykazywały większą agresję.

Jak to jest możliwe, że przebadana, dopuszczona do użytku substancja ma jednak wpływ na układ nerwowy dzieci? Czy gdzieś nastąpił błąd? Nieuczciwość? - Nie - twierdzi Barańska. - Podczas analizowania wpływu określonej substancji na organizm zakłada się określony poziom spożycia tej substancji przy danej masie ciała. Musimy pamiętać, że nasz dzieci mają małą masę ciała, a apetyt na słodycze duży. Możliwe, że ktoś nie docenił możliwości dziecka w zakresie wchłaniania słodyczy - wyjaśnia.

Dodaje, że na problem zawartości substancji dodatkowych w słodyczach szczególną uwagę powinni zwrócić rodzice alergików, bo takie dodatki często działają alergennie.

4. Bazują na naiwności rodziców

Proponowanie dzieciom batonów mlecznych jako wartościowego źródła wapnia i białka także wzbudza sprzeciw dietetyków. - Ja osobiście jestem temu absolutnie przeciwna - mówi Dorota Barańska. - Uważam, że reklamowanie batonika jako świetnego sposobu na zaspokojenie zapotrzebowania dziecka na mleko jest nieuczciwe i obliczone na łatwowierność rodziców. To faktycznie kusząca propozycja: zamiast codziennie rano pilnować potomka, by wypił szklankę mleka, dać mu do szkoły czekoladowy wafelek z nadzieniem. Tylko, że to nie to samo! - przekonuje dietetyk.

- Może zawartość białka i wapnia w obu tych produktach jest taka sama, ale co z ogromnym nadmiarem cukru, który wprowadzamy w ten sposób do organizmu? Jeżeli rodzic za stosowne uważa wyposażenie swojego dziecka do szkoły w czekoladowy batonik - proszę bardzo, ale nie dorabiajmy do tego teorii, że dziecko z tego odniesie zdrowotną korzyść, że to dla jego zdrowia - podkreśla Barańska.

5. Witaminy bez nadzoru

- Moim "ulubieńcem" są również witaminizowane cukierki - mówi dietetyk. - Zdrowe dziecko powinno witaminy i składniki mineralne otrzymywać wraz z pożywieniem, w wyniku stosowania różnorodnej diety. Jeżeli istnieje konieczność uzupełniania niedoborów tych składników, to taką decyzję powinien podjąć lekarz i zalecić konkretne preparaty farmakologiczne, podawane następnie pod nadzorem rodzica w ściśle określonej ilości i przez odpowiedni czas. Witaminy, jako składnik cukierków budzą mój niepokój, ponieważ jest to zestaw uniwersalny, a więc wcale nie dostosowany do potrzeb danego konsumenta.

- Jednocześnie taka forma podawania suplementu diety powoduje, że bardzo łatwo stracić kontrolę nad ilością dostarczanych składników - przestrzega Dorota Barańska. - Zarówno atrakcyjność smakowa, jak i łatwa dostępność wspomnianych cukierków powoduje, że nie traktuje się ich jako czegoś wymagającego limitowania, a to błąd. Nadmierna podaż witamin może też być dla dziecka niekorzystna. Pierwszym i bardzo częstym skutkiem korzystania z tego typu cukierków jest rosnąca niechęć dziecka do spożywania owoców. Pamiętajmy, że nie ma cudów, nie da się zastąpić cukierkami wartościowego i różnorodnego jedzenia - przekonuje.

Czy wszystkie słodycze są złe?

Bez szczególnych wskazań medycznych nie ma powodu, żeby całkowicie rezygnować ze słodyczy. Najważniejsze, by jeść je z umiarem i zachować zdrowy rozsądek. Dorota Barańska podpowiada, żeby w ocenie słodyczy kierować się trzema kryteriami:

•  Jakie składniki odżywcze zawiera dany produkt, poza cukrami prostymi i tłuszczem (i jakiej jakości jest to tłuszcz);

•  W jak wysokim stopniu jest to produkt przetworzony (im mniej przetworzony, tym większa wartość odżywcza i mniej substancji dodatkowych);

•  Jaka jest jego słodkość (ile zawiera cukrów prostych np. w 100g) - im mniej cukru, tym więcej innych składników i tym bardziej bogaty smak.

Jeśli słodycze, to jakie?

Warto też zdecydować się na słodycze najlepszej jakości: produkty naturalne lub przygotowane w domu. Jeśli mamy kupić coś w sklepie, najlepiej będzie, jeśli wybierzemy gorzką czekoladę, która jest bogatym źródłem m.in. magnezu, potasu i żelaza, zawiera też witaminy A i E. Udowodniono również, że wzmaga produkcję serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia. Czekolada mleczna zawiera dodatkowo wapń, ale też dużo cukru. Z kolei batony czekoladowe mają zbyt mało czekolady, w większości składają się z nadzienia, czyli cukru i tłuszczu.

Dorota Barańska poleca następujące słodkości:

- Miód - oprócz tego, że jest słodki, uchodzi za bardzo wartościowy składnik naszej diety. Należy jednak pamiętać, że jest częstą przyczyną alergii. Ponadto, zawiera cukry proste bardzo łatwo wchłaniane z przewodu pokarmowego i wpływa na szybkie podniesienie poziomu glukozy we krwi;

- Suszone owoce - rodzynki, żurawina, morele, daktyle i wszystkie inne. Suszone owoce doskonale sprawdzają się w charakterze przekąski, są słodkie i przeważnie lubiane przez dzieci. Oprócz łatwo przyswajalnego cukru zawierają szereg wartościowych składników, w tym składniki mineralne oraz duże ilości błonnika;

- Orzechy - nie są słodkie, ale można je uznać za słodycze po wymieszaniu z miodem czy owocami. Podobnie jak suszone owoce, zawierają wiele wartościowych składników mineralnych. Ponadto są źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i to czyni je bardzo pożądanymi w diecie;

- Desery na bazie owoców, nabiału i kasz - przyrządzane w domu. Jest to sposób na atrakcyjne podanie dziecku wartościowych składników. Mogą to być koktajle na jogurcie, serki miksowane z naturalnymi owocami, musy owocowe, pieczone owoce, kasze zapiekane z owocami, dosładzane miodem;

- Domowe wypieki - oczywiście nie wszystkie, ale jestem skłonna w ciemno orzec, że dowolne ciasto upieczone w domu będzie bardziej wartościowe niż to pieczone na skalę przemysłową. Dobrze, jeżeli do takich wypieków, w miarę możliwości, stosujemy mąkę z jak najgrubszego przemiału - podpowiada dietetyk.



Więcej o:
Komentarze (1)
Zdrowa mleczna kanapka i witaminowe landrynki? Dietetyk: "To nieuczciwe" [SŁODYCZE POD LUPĄ]
Zaloguj się
  • window_licker

    Oceniono 7 razy 7

    Chcemy dla dzieci jak najlepiej a karmimy ich czystym goownem... bo tak łatwiej, szybciej, nie trzeba namawiać na jedzenie... wciskać na siłę bo dziecko samo pokazuje "mlećnom kanapkę"... wiem jak ciężko jest odmówić, jak wcisnąć coś innego, jak przeczekać wybuch złości... ale to zaprocentuje.

    ...oby nie tak, grubaśny tatuś, grubaśna mamunia, dwa małe grubasy obok nich... 300kg smalcu... potem śmierć o 20-30 lat za wcześnie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX