1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Otyłość?

Przyjrzyj się uważnie swojemu maluchowi, gdy jest rozebrany. Czy ma wałeczki tłuszczu i głębokie bruzdy na udach i ramionach? Czy jest dużo grubszy od kolegów? Jeśli tak, wygląda na to, że twoje dziecko to mały tłuścioszek.
Jaka fajna pyza! - zachwycają się ciocie.
Niemowlęta na ogół są pulchne, przecież niewiele się ruszają. Dopiero kiedy zaczynają raczkować - w dziewiątym, dziesiątym miesiącu życia - powoli tracą wałeczki tłuszczu. W wieku dwóch, trzech lat większość dzieci jest szczupła, a o dawnych krągłościach świadczy wydatny brzuszek (słabe mięśnie brzucha). Sześciolatki częściej bywają chude niż grube.

Niełatwe życie grubasa

Przyjrzyj się uważnie swojemu maluchowi, gdy jest rozebrany. Czy ma wałeczki tłuszczu i głębokie bruzdy na udach i ramionach? Czy ma podwójny podbródek? Czy jest dużo grubszy od kolegów? Jeśli tak, wygląda na to, że twoje dziecko to mały tłuścioszek.

Dzieci z nadwagą są bardziej podatne na infekcje dróg oddechowych, mają problemy ze stawami i wysokim ciśnieniem krwi. W dodatku koledzy ich nie lubią. Grubaski są wyśmiewane i poniżane. Nic dziwnego, że stronią od towarzystwa i zamiast grać z kolegami w piłkę, wolą oglądać w domu telewizję. I zjeść czekoladę - na pocieszenie.

A może to geny?

Otyłość u dzieci rzadko jest spowodowana chorobą, np. niedoczynnością tarczycy. Prawdopodobnie twój maluch tyje dlatego, że po prostu za dużo je.

Przyjrzyj się przekąskom, jakie najczęściej pochłania: chrupki, chipsy, batoniki. Zastanów się, czy jeśli w domu ich nie będzie, zadowoli się jabłkiem? Czy banany (bardzo kaloryczne) są rzeczywiście jedynym owocem, jaki lubi, czy też kupujesz je z przyzwyczajenia? A może z równym apetytem zje nietuczącą pomarańczę? Zwłaszcza małe dzieci jedzą po prostu to, co jest w domu. Jeżeli w lodówce są tylko parówki (bardzo tłuste), dżem i cola, a w szafkach czekolada i chipsy, maluch nie ma wyjścia - musi je jeść.

Mówi się, że skłonności do tycia są dziedziczne. To prawda, że większość grubych dzieci ma grubych rodziców. Ale styl życia ma tu większe znaczenie niż geny. Może rzeczywiście twoja córka jest "przy kości", jak twój mąż, ale nie dlatego, że to po nim odziedziczyła. Prawdopodobnie tak jak on uwielbia słodycze i nie lubi gimnastyki.

Jeżeli chcesz, by dziecko schudło, cała rodzina musi dawać mu przykład. Nie można wymagać od malucha, by zadowolił się waflem ryżowym, kiedy wy opychacie się czekoladą z orzechami.

Żeby nie utyły

Łatwiej jest zapobiec powstaniu niepotrzebnych warstw tłuszczu niż potem z nimi walczyć. Co zrobić, by dzieci nie były otyłe?

Niemowlęta karmione piersią rzadko bywają grube. Twój maluch należy do wyjątków? Nie przejmuj się. Gdy zacznie raczkować, z pewnością zgubi nadwagę. Dajesz dziecku dokładnie to, czego potrzebuje, no, może ciut za dużo. Spróbuj wydłużyć przerwy między karmieniami i nie karm dziecka za każdym razem, gdy zapłacze. Niemowlęta marudzą nie tylko wtedy, gdy są głodne. Może ma mokro i domaga się czystej pieluszki. A może malec czuje się samotny i chce, byś go wzięła go na ręce.

Nie traktuj piersi jako środka na uspokojenie dziecka. Postępując w ten sposób, nauczysz je, że najlepszym lekarstwem na stresy jest jedzenie. Zamiast proponować pierś za każdym razem, gdy dziecko płacze, lepiej przytul je, a w ostateczności daj mu smoczek.

Jeśli maluch jest karmiony butelką, sprawdź, czy dobrze przyrządzasz mieszankę. Jeżeli wsypujesz więcej proszku niż trzeba, pokarm jest zbyt kaloryczny. Nie upieraj się, by dziecko za każdym razem opróżniało całą butelkę. Nie przyspieszaj tempa karmienia, powiększając dziurkę w smoczku od butelki. Szybkie jedzenie uważane jest za jedną z przyczyn otyłości.

Nie dodawaj do mleka cukru ani mąki. Nie spiesz się z podawaniem tuczących kleików i kaszek. Jeśli twoim zdaniem maluch nie chce jeść, tylko pić, zamiast mleka daj mu przegotowanej, nie słodzonej wody. Nie dopuść, by butelka stała się jego pocieszycielką. Jeżeli pozwolisz mu sięgać po nią za każdym razem, gdy będzie smutny, nauczy się, że jedzenie pomaga na stresy.

Jeśli dziecko powyżej roku nie chce zjadać do końca posiłków, to nie wpychaj mu kolejnych łyżeczek, zagadując lub opowiadając bajkę. Postaraj się nie poganiać je przy posiłkach. Zachęcaj, by jadło wolno, dokładnie przeżuwając każdy kęs. Nie nagradzaj jedzeniem za dobre zachowanie - zamiast kupować dziecku batonika czy lizaka, po prostu je pochwal.

Zastanów się, czy ma wystarczająco dużo ruchu. Na spacerze nie woź go cały czas w wózku, daj mu trochę pochodzić. Półtoraroczny maluch będzie zachwycony, jeśli pozwolisz mu pchać wózek albo pobiegać po trawie. Dwulatek może już z powodzeniem zjeżdżać z małych zjeżdżalni czy wspinać się na drabinki w parku (oczywiście musisz go asekurować).

Przedszkolaki lubią pojadać między posiłkami. Chipsy, chrupki, orzeszki, no i oczywiście cukierki. Pochłaniają je w drodze do przedszkola, w domu przed telewizorem, a nawet w piaskownicy.

Zamiast tych "pyszności" zaproponuj dziecku soczyste jabłko, brzoskwinię albo miseczkę pachnących truskawek. A może woli jogurt lub twarożek z owocami? Niech nie spędza całych dni przed telewizorem. Wyjdź z nim na dwór, by pograł w piłkę, pojeździł na wrotkach, powspinał się na drabinki w parku. Zapiszcie się całą rodziną na basen lub wybierzcie w niedzielę na wycieczkę rowerową do lasu.

Mniej kalorii na co dzień

Twój grubasek musi przejść na dietę, ale nie żadną dietę "cud". Powinien otrzymywać takie samo jedzenie jak do tej pory, ale mniej kaloryczne, a więc przede wszystkim mniej tłuszczu i słodyczy. Zdziwisz się, ale być może dziecko wcale nie zauważy, że jest na diecie.

Nie żałuj mu chleba czy ziemniaków, ale zwróć uwagę na to, co do nich dodajesz. Zmniejsz o połowę porcję masła, którą smarujesz chleb. Kupuj chude mleko, jogurty, twarogi i sery. Zamiast tłustej kiełbasy wybierz raczej chudą polędwicę drobiową lub szynkę. Jajecznicę na boczku zastąp jajecznicą na parze. Z dżemów i konfitur wybieraj tylko te niskocukrowe.

Nie podprawiaj zup i sosów śmietaną. Nie smaż mięsa, ale piecz je w piekarniku, kuchence mikrofalowej lub opiekaj na grillu. Jeśli smażysz, nie używaj smalcu, tylko zdrowszego i mniej kalorycznego oleju. Sałatki i surówki podawaj z jogurtem, a nie ze śmietaną.

Pamiętaj, że pełnotłuste mleko zawiera dużo tłuszczu, ale innych składników (wapnia, białka) jest w nim dokładnie tyle samo, co w chudym. Organizm dziecka potrzebuje bardzo dużo energii. Dlatego maluchy do trzeciego roku życia powinny pić tylko pełnotłuste mleko (a nie chude czy odtłuszczone) i jeść masło (a nie margarynę). Dopiero starsze dzieci można powoli przestawiać na dietę niskotłuszczową.

Poza tym zrezygnuj z kupowania słodkich napojów i puszkowanych owoców w syropie. Nie słodzone soki i owoce nie tylko są mniej kaloryczne, ale zdrowsze i smaczniejsze. Zamiast ciastek z kremem zaproponuj dziecku biszkopt, zamiast zwykłych lodów - sorbet (lody z musu i soku owocowego).

Po kilku miesiącach stosowania takiej diety twój maluch powinien zeszczupleć. Ale zeszczupleć to nie znaczy gwałtownie schudnąć. Chodzi o to, by przez jakiś czas utrzymać ciężar jego ciała na tym samym poziomie. Dziecko szybko rośnie i wkrótce waga stanie się proporcjonalna do wzrostu.

Więcej o: