1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dieta dla dziecka - jakich pokarmów dla dorosłych nie wolno podać?

Rodzice małych dzieci cieszą się, gdy dziecko jada już to samo, co reszta rodziny. Ale dieta malucha nie może być dokładną kopią diety dorosłego. Dlaczego? Przeczytajcie! Konsultacja: dr Witold Klemarczyk, specjalista pediatra i gastroenterolog
Wszyscy, którym leży na sercu zdrowie polskich dzieci, bardzo się ucieszyli z przeprowadzonych i opracowanych niedawno specjalnych badań diety maluchów w wieku 1-3 lata. Dzięki wsparciu Fundacji Nutricia badania zostały przeprowadzone na reprezentatywnej próbie 400 dzieci z całej Polski (zarówno z miast, jak i wsi), a za opracowaniem wyników stoją najlepsi fachowcy od zdrowia i żywienia dzieci: specjaliści z Centrum Zdrowia Dziecka oraz Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Menu malucha

Z obserwacji lekarzy wynika, że maluchy bardzo często jedzą nie to, co powinny, i mają poważne niedobory żywieniowe. Dopóki dziecko jest w okresie niemowlęcym, rodzice zazwyczaj bacznie pilnują jego diety. Często chodzą na wizyty kontrolne do pediatry, trzymają się jego zaleceń, śledzą tabelki i schematy, zwracają uwagę na reakcje malucha przy wprowadzaniu nowych produktów do jadłospisu. I rzeczywiście starają się, by dieta dziecka była zdrowa. Gdy jednak maluch kończy rok, zbyt często biorą dosłownie opinię, że teraz może jeść "już właściwie wszystko", że może "jeść jak dorosły".

Wiele możliwości

Zdrowe trzynastomiesięczne dziecko może już rzeczywiście jadać niemal wszystkie rodzaje pokarmów, siadać do stołu z domownikami, poznawać nowe, ciekawe smaki, próbować (ostrożnie!) produktów znanych z właściwości uczulających (cytrusy, miód, orzechy, kakao, białko jaja). Można mu podawać zboża glutenowe i bezglutenowe, produkty z pełnego przemiału i te nieco bardziej oczyszczone, warto proponować różne rodzaje mięs i ryb, zdrowych tłuszczów roślinnych, bogactwo warzyw, owoców, nieco (rozdrobnionych!) orzechów i nasion, a także rozmaite ziołowe przyprawy. Ale to nie znaczy, że dziecko może jeść dokładnie to, co my, dorośli.

Nauka przez przykład

Typowa dieta dorosłego Polaka pozostawia wiele do życzenia. Gdybyśmy jedli zdrowo i więcej się ruszali, nie byłoby tylu chorób serca i naczyń krwionośnych, nadciśnienia, cukrzycy, nadwagi i otyłości, chorób stawów i kręgosłupa. Większość z nas posiłki jada szybko i nieregularnie, nie sprawdza składu kupowanych pokarmów, kieruje się raczej smakiem i zachciankami niż zaleceniami dietetyków czy choćby zdrowym rozsądkiem. Dzieci siadają z nami do stołu, patrzą i... naśladują. Jeśli tata je frytki zamiast surówki, a mama na niedzielny obiad szykuje schabowe zamiast ryby, te właśnie smaki przez resztę życia będą uważać za najlepsze. Jeśli mocno solimy i słodzimy potrawy, one także będą to robić.

Z szacunkiem dla ciała

Nawet w rodzinach, w których szczególną wagę przywiązuje się do zdrowego żywienia wszystkich domowników, jada się pokarmy dla dzieci niewskazane. Małym dzieciom nie możemy podawać potraw z dodatkiem surowych jaj ani surowych ryb i mięsa, a także wyrobów z niepasteryzowanego mleka. Niewskazane są również dania mocno przyprawione, nie tylko solą, ale też np. chrzanem, chili i imbirem. Musimy pamiętać, że narządy wewnętrzne rocznego dziecka nie są jeszcze w pełni dojrzałe, że jego żołądek, jelita, nerki i wątroba zasługują na taryfę ulgową.

Dziecięca dieta pod lupą

No dobrze, skończymy z ogólnikami. Mamy wyniki badań, więc przejdźmy do konkretów. Jak specjaliści oceniają dietę przebadanych dzieci?

Za dużo soli

Aż 90 proc. dzieci jada za dużo soli, a dokładniej - zawartego w soli sodu; organizm potrzebuje niewielkich jego dawek, a dostaje ich wielokrotność. Nadmiar soli i przyzwyczajenie do słonego smaku grożą w przyszłości nadciśnieniem, a to uszkadza ściany naczyń, sprzyja miażdżycy, zawałom i udarom.

Co robić?

- Zabierz ze stołu solniczkę.

- Pomału, z dnia na dzień, przyzwyczajaj rodzinę do mniej słonych zup i dań. Jeśli dorośli nie będą nieustannie wszystkiego dosalać, dziecku także nie przyjdzie to do głowy.

- Wyrzuć z kuchni kostki bulionowe, przyprawy typu maggi, gotowe sosy, zupy z proszku.

- Warzywa, ryby, mięso gotuj na parze - będą miały bardziej wyrazisty smak.

- Nie dodawaj soli do jajka, jajecznicy, sałatki z pomidorów Nie sól odruchowo, nie dosalaj z przyzwyczajenia.

- Nie podawaj dziecku kupnych wędlin ani gotowych dań dla dorosłych.

- Zamiast frytek podaj ziemniaki w mundurkach albo pieczone w folii.

- Nigdy nie kupuj do domu chipsów, słonych paluszków, krakersów.

- Kiszone ogórki, śledzie, rosół - podawaj tylko od święta i bardzo oszczędnie.

(Czym zastąpić sól w diecie, piszemy w artykule: Zioła zamiast soli).

Za mało wapnia i witaminy C

80 proc. maluchów dostaje w posiłkach i napojach za mało wapnia i ma niedobory witaminy D odpowiedzialnej za prawidłowe przyswajanie tego pierwiastka. Młode pokolenie Polaków jest narażone na bardzo wczesne początki osteoporozy. Jeśli małe dziecko nie będzie miało mocnych kości, w młodym wieku grożą mu złamania i kalectwo.

Co robić?

- Jeśli nadal karmisz dziecko naturalnie i przystawiasz je do piersi 3-4 razy na dobę, zadbaj o to, by poznawało smak mlecznych nowości.

- Maluchowi, który już nie ssie piersi, podawaj co najmniej dwa mleczne posiłki dziennie, dbając o ich różnorodność. To może być mleczna kaszka, płatki na mleku, jogurt z rozmaitymi dodatkami, ale także ser mozzarella, tarty żółty ser do spaghetti czy kefir.

- Podawaj mleczne produkty, które dostarczają najwięcej wapnia: mleko, jogurt, kefir, maślankę, żółty ser. W twarogu jest go najmniej.

- Proponuj inne źródła wapnia: tłuste morskie ryby (także dobre źródło witaminy D), nasiona soi, migdały, figi.

- Codziennie zabieraj dziecko na spacer (promienie słoneczne stymulują syntezę witaminy D w skórze) i podawaj maluchowi taką dawkę witaminy D, jaką zaleci pediatra.

Za dużo cukru

Aż 80 proc. małych Polaków zjada za dużo sacharozy! To bezpośrednie ryzyko nadwagi i otyłości oraz próchnicy. A próchnica zębów mlecznych to problem poważny, niesłusznie bagatelizowany. Mleczaki z próchnicą zwiastują próchnicę zębów stałych, mogą grozić także wadami zgryzu (jeśli popsute ząbki trzeba usunąć). Bakterie próchnicze źle wpływają na cały organizm.

Co robić?

- Tak długo, jak to możliwe - nie zaznajamiaj dziecka ze smakiem słodyczy.

- Nie dosładzaj mlecznych dań, kompotów.

- Kupuj mleczne przetwory o smaku naturalnym (możesz je mieszać z przetartymi lub rozdrobnionymi owocami).

- Na deser podawaj owoce świeże lub pieczone, orzechy, wafle zbożowe.

- Zanim kupisz płatki śniadaniowe, sok, dżem - sprawdź na etykiecie skład i wybierz produkt z najmniejszym dodatkiem cukru (ale bez sztucznych substancji słodzących, których dzieciom nie podajemy).

- Nie wprowadzaj zasady "słodkiego dnia", kiedy w sposób niekontrolowany można objadać się słodyczami. Niech dziecko uczy się, że niezależnie od dnia tygodnia należy słodycze traktować jako coś wyjątkowego i jeść w niedużych ilościach.

- Staraj się nie zrobić z jedzenia słodyczy "zakazanego owocu". Zamiast zakazywać, zwróć uwagę na konieczność umiaru oraz na jakość słodyczy - kostka gorzkiej czekolady na podwieczorek nie zaszkodzi, natomiast podawanie batonów w ramach przekąski na spacerze czy żelków, żeby "zająć dziecko", jest utrwalaniem złych nawyków.

Za mało/za dużo kalorii

Niedobór masy ciała stwierdzono u 27 proc. przebadanych maluchów, a nadmiar (nadwagę lub otyłość) u 27,5 proc. Wszystkie te dzieci mają nieprawidłową wagę i powinny być pod szczególną opieką pediatrów.

Co robić?

- Regularnie odwiedzaj pediatrę i sprawdzaj, czy rozwój malca przebiega harmonijnie.

- Podawaj maluchowi urozmaicone posiłki.

na bazie produktów zbożowych z pełnego ziarna i warzyw, z dodatkiem olejów roślinnych oraz porcji produktów białkowych.

- Ściśle dozuj pokarmy wysokokaloryczne i unikaj bezwartościowych.

- Skracaj długie przerwy między posiłkami.

- Zapewnij dziecku dużo ruchu i aktywności na świeżym powietrzu.

Za dużo białka

Dzieci w Polsce jedzą około 3 razy więcej białka, niż to jest zalecane w najnowszych normach żywieniowych.

Co robić?

- Pamiętaj, by dostarczać dziecku białko zarówno zwierzęce, jak i roślinne. Mała porcja mięsa, ryby (1-2 łyżki) lub jedno jajko - to dla dziecka w tym wieku wystarczająca ilość pełnowartościowego białka zwierzęcego.

- Dbaj o różnorodność. Maluch nie musi i nie powinien jeść tylko mięsa oraz wędlin. Zastępuj je rybą, jajkiem, proponuj dania z soją, fasolą, cieciorką, soczewicą.

- Nie rezygnuj z produktów mlecznych. Pamiętaj, że mleko i jego przetwory są nie tylko źródłem białka, ale także dostarczają wapnia do budowy kości.

Optymizm na deser

A teraz coś na pocieszenie. Podczas cytowanych badań oceniano zapisy sposobu żywienia 400 dzieci. I tylko jedno dziecko z całej grupy miało jadłospis wzorcowy. Pozostałe dzieciaki jadły nie do końca tak, jak to zalecają normy ustalone przez ekspertów.A jednak prawie połowa przebadanych dzieci ma prawidłową masę ciała i większość w opinii rodziców jest zdrowa. Nie chcemy więc wbijać was w kompleksy ani doprowadzić do przekonania, że ułożenie prawidłowej diety graniczy z cudem. Nie! Ważne jest to, by dążyć do dobrego wzorca. Jednego dnia dziecko zje mniej, drugiego więcej, raz namówi was na słodycze, kiedy indziej odmówi picia mleka. Jeśli jednak na co dzień ma dostęp do zdrowego jedzenia, dostaje 4-5 posiłków dziennie, wie, że słodycze trzeba dozować - jego dieta prawdopodobnie może być zbilansowana. Nie będzie idealna, bo o taką naprawdę trudno, ale smaczna, zdrowa i kojarząca się z przyjemnością, a nie przymusem jedzenia.

Więcej o: