Czy warto wydać 2 tysiące na krew pępowinową?

Oczekując potomka rodzice myślą o jego przyszłości. Często już podczas ciąży wykupują dziecku polisę na życie, zakładają lokaty oszczędnościowe, snują plany, do jakiego pójdzie przedszkola i szkoły, a co będzie jego pasją. Największym jednak darem, jaki rodzice mogą ofiarować swojemu nienarodzonemu jeszcze dziecku, jest zdrowie - decyzja o zdeponowaniu w banku jego krwi pępowinowej. Ta, zawierające unikalne regeneracyjne komórki macierzyste krew, pobierana tuż po porodzie jest szansą na wyleczenie wielu chorób.

Trzyletni dziś Miłosz w kilka miesięcy po narodzinach zaczął poważnie chorować. Diagnoza brzmiała jak wyrok - histiocytoza - rzadka bardzo groźna choroba atakująca, podobnie jak białaczka, układ odpornościowy. Histiocyty mogą gromadzić się w każdym organie i prowadzić do jego uszkodzenia. Objawy to np. ubytki w kościach czaszki, wytrzeszcz gałek ocznych, moczówka, niewydolność szpiku, wątroby, upośledzone łaknienie i zmniejszenie masy ciała.  Chłopiec potrzebował przeszczepu szpiku, jednak nikt z najbliższej rodziny nie okazał się dobrym dawcą. Postało jedynie czekać i patrzeć na cierpienie chłopca. Zatroskani rodzice Miłosza z przerażeniem przyjęli wiadomość, że pani Grażyna spodziewa się drugiego dziecka. Kolejna ciąża była jednak wybawieniem - pobrana podczas narodzin braciszka krew pępowinowa okazała się skutecznym lekarstwem na histiocytozę.

Miesiąc po narodzinach Piotrusia krew  z jego pępowiny przeszczepiono Miłoszowi. Kolejne trzydzieści dni później rodzice chłopców odetchnęli z ulgą -  liczba leukocytów we krwi starszego syna zaczęła wracać do normy, a on sam - do zdrowia.

Lokata na życie

Ta niezwykła historia to siódmy w Polsce przypadek rodzinnego przeszczepienia krwi pępowinowej, do którego użyto krwi z Polskiego Banku Komórek Macierzystych (PBKM). Od  2000 roku w naszym kraju komórki macierzyste uratowały życie dwadzieściorgu dzieciom, w pozostałych przypadkach zastosowano jednak krew pępowinową z banków publicznych z zagranicy.

Na świecie komórki macierzyste z krwi pępowinowej wykorzystywane są do przeszczepień od 1988 roku. Do połowy 2011 roku wykonano ponad 35 tysięcy takich zabiegów zarówno u dzieci, jak i dorosłych.

Dlaczego ciągle tak niewiele? Po pierwsze - wciąż zbyt mała jest wiedza przyszłych rodziców na temat tego, jakie możliwości daje krew pępowinowa, po drugie - szansa na jej pobranie jest tylko jedna - tuż po porodzie. Decyzję o zdeponowaniu jej w banku rodzinnym, czyli takim, który gwarantuje, że dawca i jego rodzina będą jedynymi dysponentami tych komórek, należy podjąć już w drugim lub trzecim trymestrze ciąży. Taka prewencja, mimo że płatna, jest jednak bezcenną inwestycją w zdrowie mającego się narodzić dziecka a także jego najbliższych. Krew pępowinowa, jak stało się to w przypadku Piotrusia i Miłosza, może uratować życie komuś z rodziny.

Medycyna XXI wieku

Leczenie ciężkich chorób komórkami macierzystymi to niezwykłe osiągnięcie współczesnej medycyny. Nic więc dziwnego, że nazywane jest medycyną XXI wieku. Działanie komórek macierzystych, choć wydaje się być istną magią, jest jednak dość proste - całą pracę wykonuje matka natura.

Część krwi mającego się narodzić dziecka trafia do pępowiny. Znajdują się w niej bezcenne komórki macierzyste. Mają one unikatową umiejętność samoodnowy - potrafią różnicować (przekształcać się) w inne komórki, z których zbudowane jest nasze ciało. Powstać z nich może zarówno płytka krwi, mięsień, jak i nerw. Przeszczepienie choremu takich komórek, oczywiście zgodnych z jego DNA, powoduje. że zaczynają one odtwarzać zaatakowane tkanki, np. - jak było to w przypadku Miłosza - przekształcają się leukocyty, płytki krwi odpowiedzialne za odporność organizmu, które chłopiec tracił w wyniku histiocytozy.

Krwiotwórcze komórki macierzyste standardowo stosowane są w hematologii i onkologii oraz leczeniu chorób układu krwiotwórczego. Obecnie trwają intensywne badania naukowe nad możliwością wykorzystania tkankowych komórek macierzystych w medycynie regeneracyjnej.

Prowadzone w ostatnich latach badania pozwalają przypuszczać, że niedługo uda się opracować leki na wiele nieuleczalnych dziś chorób, m.in. raka, chorobę Parkinsona, cukrzycę typu I, chorobę Alzheimera, stwardnienie rozsiane czy niewydolność serca.

Komórki macierzyste obecne są w naszym organizmie przez całe życie, znajdują się m.in. w szpiku kostnym, skórze czy jelitach, ale ich liczba i potencjał z wiekiem maleją. W porównaniu z komórkami pochodzącymi z krwi pępowinowej ich pobranie jest znacznie bardziej ryzykowne i bolesne dla pacjenta.

Gdy odetniesz pępowinę

Pobranie krwi pępowinowej, w przeciwieństwie np. do szpiku kostnego, jest najmniej inwazyjnym i zupełnie bezbolesnym sposobem pozyskania komórek macierzystych, jaki obecnie zna nauka. Krew pobierana jest przez położną do zestawu pobraniowego, który rodzice otrzymują od banku. Procedura pozyskiwania krwi pępowinowej trwa kilka minut, nie niesie ze sobą żadnego ryzyka i nie zaburza przebiegu porodu. Odbywa się tuż po narodzinach i odcięciu pępowiny. Nie wymaga znieczulenia i jest zupełnie bezbolesna zarówno dla matki, jak i dziecka.

Pozyskanie krwi pępowinowej jest możliwe także w przypadku cesarskiego cięcia czy ciąży mnogiej. Pobranie krwi odbywa się w szpitalach, które współpracują z bankami krwi pępowinowej.

Decydując się na pobranie krwi pępowinowej warto wybrać placówkę. która zagwarantuje kompleksowe badania tej krwi oraz jak najlepsze warunki jej przechowywania. Po zawarciu umowy z bankiem krwi, rodzice otrzymują zestaw pobraniowy wyposażony we wszystkie elementy niezbędne do pobrania krwi ich dziecka. Muszą jedynie pamiętać o zabraniu zestawu do szpitala w dniu porodu.

Bezpośrednio po porodzie personel szpitala powiadamia pracowników banku, że krew została pobrana. Następnie trafia ona do laboratorium, gdzie przechodzi serię badań. Rodzice informowani są o ich wynikach oraz otrzymują stosowny certyfikat, na podstawie którego, w razie potrzeby, będą mogli skorzystać ze zdeponowanych komórek.

Masz to jak w banku

Jednym z pierwszych powstałych nad Wisłą rodzinnych banków krwi pępowinowej jest Polski Bank Komórek Macierzystych. To placówka, której zaufało ponad 60 tys. rodzin. Krew pępowinowa, po pobraniu, zabezpieczeniu i szczegółowym opisaniu w szpitalu, trafia do nowoczesnego laboratorium banku, gdzie zostaje poddana specjalistycznym badaniom. Następnie do krwi dodaje się substancję uniemożliwiającą uszkodzenie komórek podczas mrożenia. Tak przygotowana krew przechowywana jest w ciekłym azocie, w temp. -190 st. C, co zapobiega starzeniu się i urazom jej komórek.

Zabezpieczoną krew pępowinową można przechowywać nawet kilkadziesiąt lat. Najnowsze badania Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego z 2010 roku, mówią o zachowaniu funkcji komórek macierzystych nawet po 24-letnim okresie przechowywania.

Szczęśliwe zakończenie

Dziś, kilka lat po przeszczepie krwi pępowinowej od swojego brata, chory niegdyś na histiocytozę Miłosz bawi się z innymi dziećmi i bratem Piotrusiem. Po chorobie zostało już jedynie złe wspomnienie i specjalna dieta, której maleć musi przestrzegać. W bankach krwi powoli, ale jednak stale rośnie liczba deponowanych komórek macierzystych, które mogą ratować zdrowie i życie, lecząc coraz dłuższą listę chorób.