1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mały poliglota - kiedy zacząć uczyć dziecko angielskiego

Dziś nikogo nie dziwi maluch, który wtrąca słowa w obcym języku, czy przedszkolak, który ma akcent lepszy niż niejeden dorosły. O tym, że warto znać języki nikogo nie trzeba przekonywać. Ale kiedy i jak zacząć uczyć dziecko języków?

Im wcześniej, tym lepiej

Nie ma przeszkód, by niemowlakowi śpiewać piosenki czy recytować wierszyki w obcym języku. Nie chodzi o to, aby wyciągać fiszki i wkuwać słówka, ale o to, aby oswajać brzdąca z językiem obcym - tak samo, jak robimy to z tym rodzimym. Mózg dziecka jest najbardziej chłonny między pierwszym a trzecim rokiem życia. I właśnie dlatego warto wykorzystać ten moment i zapoznać malucha nie tylko z ojczystym językiem.

Dla maluchów, które poznają język, uczą się mówić, przyswajanie słów jest czymś naturalnym. One nie boją się próbować, nie myślą o tym, że zniekształcą jakieś słówko, czy wymówią je ze złym akcentem. Po prostu próbują, w międzyczasie korygując błędy.

W pierwszych latach życia jesteśmy nastawieni na naukę mówienia - ojczysty język poznajemy otaczając się nim, słuchając tego, co mówią nasi bliscy. Gdy maluch będzie słyszał inny język, przyswoi go na tej samej zasadzie, osłuchując się z jego brzmieniem, poznając zwroty i słowa. Wprowadzając dziecko w świat innego języka, nie zrobimy mu krzywdy, nie zaburzymy poznawania tego "pierwszego". Dla malca będą to dwa oddzielne kody.

Aby zacząć uczyć się języków obcych, wcale nie trzeba najpierw opanować tego rodzimego. Wręcz przeciwnie - im wcześniej zapoznamy dziecko z istnieniem innych języków, tym będzie mu łatwiej je przyswoić. A to doskonała inwestycja w przyszłość. Szkrab będzie świadomy, że może otrzymywać informacje w różnych językach, nie zdziwi się, gdy usłyszy obcokrajowca. Będzie mu też łatwiej w szkole.

Wspierać rozwój językowy dziecka możesz np.:

  • mówiąc do dziecka w języku obcym - używaj prostych, ale poprawnie wymówionych słów,
  • czytając i śpiewając w obcym języku,
  • używając języka obcego do opisywania codziennych czynności, np. mycia się czy jedzenia. Maluch może kojarzyć konkretne słowa z gestami, tym, co się dzieje, gdy są wypowiadane.

Zabawki językoweZabawki językowe fot. materiały partnera

Rodziny dwujęzyczne mają ułatwione zadanie

Nie ulega wątpliwości, że dzieci, których rodzice posługują się dwoma językami, o wiele łatwiej je przyswoją. W końcu otaczać je będą od samego początku - inaczej może do niego mówić mama, a inaczej tata. Dla dziecka będzie to naturalne, z "automatu" pozna różne kody językowe.

Jeśli tylko macie taką możliwość, nie bójcie się mówić do malucha w "swoich" językach. Wcale nie namieszacie mu w głowie - przyswoi je naturalnie, w dodatku odpowiednio je uporządkuje. Będą dla niego równorzędne, jeden z nich nie będzie "językiem obcym".

Nie musisz zapisywać dziecko na kurs

Dwujęzyczne mogą być nie tylko te dzieci, których rodzic jest obcokrajowcem. Kontakt z językiem możesz zapewnić w domowym zaciszu. Jak? Sięgnij po piosenki i rymowanki w obcym języku, bajki oglądajcie w oryginalnej wersji językowej, podobnie z książkami - zamiast po raz kolejny przeglądać te z nazwami zwierząt po polsku, sięgnij po taką, gdzie są one po angielsku (albo sam używaj obcych zwrotów, wskazując na psa czy krowę).

Wybierajcie piosenki śpiewane przez dzieci, do nich waszemu maluchowi będzie łatwiej dołączyć, niż do dorosłych wokalistów. Podobnie z bajkami, nie bój się sięgać po te najprostsze, gdzie wypowiadanych jest dosłownie kilkanaście słów. To dopiero początek!

Postaraj się także dostarczać dziecku różnych bodźców, nie skupiajcie się tylko na jednej pomocy naukowej. Oddziałujmy na różne zmysły, dostarczajmy wrażeń słuchowych czy wzrokowych.

Nauka przez zabawę? Oczywiście!

Najmłodsi najwięcej uczą się... poprzez zabawę. Sięgaj więc po takie zabawki, które nie tylko dają dziecku frajdę, ale i np. poszerzą zasób jego słownictwa. Pierwszym nauczycielem języka angielskiego może zostać Miś Podróżnik od Chicco. Opowiadanych przez niego historii można posłuchać po polsku, ale i po angielsku. Nauka pierwszych słówek odbywa się naturalnie, szkrab sam chce powtarzać to, co mówi zabawka, a zwroty zostają w głowie.

Zabawki językoweZabawki językowe materiał promocyjny partnera

Umysł małego dziecka jest najbardziej chłonny, warto podsuwać mu edukacyjne zabawki, dzięki którym nauczy się nowych rzeczy i utrwali te już poznane. Miś okazujący uczucia pomoże maluchom nazwać emocje, zrozumieć to, co czują. Możemy korzystać z różnym trybów, dzięki czemu sprawdzi się także u starszaków, którzy będą mogli skorzystać z rozbudowanej, trudniejszej rozmowy. Zabawka jest dwujęzyczna, wspiera także naukę języka angielskiego.

Wykorzystaj to, co dzieci uwielbiają

Jedne dzieci mogą godzinami siedzieć i słuchać opowieści, inne uwielbiają zabawy ruchowe, jeszcze innym największą frajdę sprawia odgrywanie ról. Aktywizując je, wybierajmy więc to, co najbardziej im się podoba. Jeśli chcemy, aby maluch chłonął obcy język, podsuwajmy mu go w formie, która będzie dla niego najodpowiedniejsza. Mały mól książkowy równie chętnie będzie wertował pozycje w języku polskim, jak i angielskim, dziecku, które nie lubi statycznych zabaw, nauczymy wędrować jak pajączek w rytm "Itsy bitsy spider" (a później pokażmy, że podobnie kominiarz idzie po drabinie). A co z odgrywaniem ról? W waszym sklepie możecie sprzedać też "fruits" i "vegetables", a zamiast "proszę" i "dziękuję" możecie mówić "please" i "thank you".

W takie odgrywanie ról będziecie mogli pobawić się dzięki Wesołemu Warzywniakowi od Chicco. Ta zabawka ma wiele ciekawych funkcji - to nie tylko waga, która umożliwia ważenie owoców i warzyw (to doskonała okazja do poćwiczenia angielskich słówek). Dzieciom na pewno spodoba się skaner i rolka paragonowa. Wesoły Warzywniak jest dwujęzyczny, ma efekty świetlne i dźwiękowe, maluch dzięki niemu pozna nazwy produktów, ale i kolory czy liczby. Może bawić się w sprzedawcę, a przy okazji nauczyć się wielu słówek (a później sprawdzić swoją wiedzę w quizie).

Zabawki dwujęzyczneZabawki dwujęzyczne fot. materiały partnera

Inna propozycja, która jest doskonałym połączeniem zabawy i nauki to Baby Prof. Ta zabawka Chicco jest inspirowana metodą Montessori. To doskonały sposób na rozpoczęcie nauki czytania. Można ją wykorzystać na wiele sposobów - poznając litery, umieszczając je w odpowiednich otworach, ucząc się całego alfabetu, układając litery w odpowiedniej kolejności. Litery są trójwymiarowe, dziecko chłonie je różnymi zmysłami. Widzi, ale może je też dotknąć, poznać ich kształt, obrysowując je paluszkiem. Zabawka uczy też poprawnej wymowy, dzięki niej maluch poznaje alfabet, ale także nazwy zwierząt. A wszystko zarówno w języku polskim, jak i angielskim.

Zabawki dwujęzyczneZabawki dwujęzyczne fot. materiały partnera

Przydatne i dla dorosłych

Nawet, jeśli wydaje ci się, że znasz język, może się okazać, że... tych najprostszych pojęć już nie pamiętasz. A dzięki dziecięcym rymowankom, prostym czytankom czy bajkom oglądanym w oryginale, na nowo pojawią się w twojej głowie. Poćwiczysz też akcent, nauczysz się różnych melodii - niby zabawa, ale pożyteczna nie tylko dla maluchów.

O czym powinniśmy pamiętać?

Przede wszystkim o tym, że wczesny kontakt z językiem ma być przyjemnością. Dziecko ma osłuchiwać się z brzmieniem słów, ale nie róbmy mu codziennych sprawdzianów. Starajmy się także nie mieszać języków. Gdy mówimy po polsku - mówmy po polsku, gdy mówimy po angielsku - nie wtrącajmy polskich słów. Chodzi o to, aby całe zdanie było wypowiedziane w jednym języku, nie mieszajmy ze sobą słów np. polskich i angielskich w jednej wypowiedzi.

Kompetencje językowe możemy rozwijać od pierwszych miesięcy - jeśli poznamy dziecko nie tylko z rodzimym językiem, na pewno tylko na tym zyska. A jeśli zrobimy to w formie zabawy, nawet nie zauważy, jak wiele się nauczyło.

Wszystkie zabawki możesz kupić TUTAJ.

Zabawki językoweZabawki językowe fot. materiały partnera