1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pierwszy wyjazd na narty z dziećmi? Wybierz miejsce pełne atrakcji

Gdy szukamy odpowiedniego miejsca na rodzinny, zimowy wyjazd, musimy zwracać uwagę na wiele szczegółów - nie tylko na to, gdzie są stoki narciarskie. Znaczenie ma także to, co dzieje się dookoła nich.

Nauka pod okiem specjalistów

Nawet, jeśli jesteś świetnym narciarzem i wydaje ci się, że będziesz w stanie samodzielnie nauczyć swoje dziecko jeździć… nie rób tego. Od razu zapisz córkę lub syna do szkółki narciarskiej, w której nauką zajmą się specjaliści. Dziecko szybko nabierze wprawy i po pewnym czasie będziecie już mogli wspólnie szusować po stoku.

Dlaczego? Szczegóły, które tobie wydają się intuicyjne i nie zwracasz już na nie większej uwagi, mogą mieć znaczenie. Nie wiesz, jakie rozwiązania proponować, co robić, aby nie przeciążyć dziecka. Rodzice często nie mają cierpliwości, złoszczą się, gdy adeptowi narciarstwa coś nie wychodzi. Zamiast próbować, korzystać z różnych sposobów, poddają się, zniechęcając do jazdy również małego (przyszłego) narciarza. Często zapominamy, że na początku nie chodzi o zjazdy, a o samo zapoznanie się ze stokiem, z nartami. Oczywiście wiele zależy od wieku dziecka, ale jeśli po raz pierwszy wybieramy się na narty z kilkulatkiem, nie spodziewajmy się, że po tygodniu będzie z nami zjeżdżał.

Wybierając miejsce na zimowy urlop warto więc zwrócić uwagę na szkółki narciarskie. W austriackim regionie urlopowym Serfaus-Fiss-Ladis znajdziemy dedykowane tereny dla najmłodszych, a tam szkółki, w których w przyjazny sposób - przez zabawę i bez nacisków - uczy się jazdy.

Nie tylko zjazdy

Pamiętaj, że narty to nie tylko jazda na stoku. Na biegówkach możecie zwiedzać okolice i dotrzeć do miejsc nieturystycznych. Na nartach biegowych kroczą już kilkulatki, ale dopiero starszy przedszkolak będzie robił to tak, jak należy.

A może spróbujecie czegoś nowego i wybierzecie się na wędrówkę na... rakietach śnieżnych? Przeglądając oferty, zwracajcie uwagę na miejsca, które - oprócz stoków - oferują trasy spacerowe. Można chodzić "dziko" po lesie, ale na pewno docenicie także uporządkowane ścieżki, na których znajdują się np. miejsca na postój czy toalety.

Atrakcją, która spodoba się i młodszym, i starszym, jest... tor saneczkowy! Gwarantujemy, że będziecie bawić się równie dobrze, jak wasze dzieci.

Gdy narty się znudzą

Dzieci nie od razu muszą złapać narciarskiego bakcyla. Dobrze mieć opracowany plan b na wypadek, gdyby samo zjeżdżanie nie wystarczyło. W Serfaus-Fiss-Ladis na dzieci czeka mnóstwo wyzwań, m. in. las dinozaurów (Dinowald), świat jaskiń Fisser, multimedialny szlak Murmlitrail, czy tory z przeszkodami - tematyczne trasy sprawiają, że każdy zjazd, każde założenie nart to inna, zupełnie nowa przygoda.

Warto zarezerwować urlop w miejscach, w których najmłodsi będą mieli do dyspozycji różne trasy. Są dzieci, które dobrze będą się czuły jedynie w dobrze znanym miejscu, inne wolą różnorodność - dobrze być przygotowanym na taką ewentualność.

Najmłodsi docenią liczne atrakcjeNajmłodsi docenią liczne atrakcje Kirschner Andreas/materiały partnera

Nie licz na pogodę

Plan awaryjny powinniśmy mieć także na wypadek brzydkiej pogody. Opcją minimum jest hotelowy basen, ale warto mieć z tyłu głowy, że inni goście mogą wpaść na ten sam pomysł co my i gdy trasy będą zamknięte, może być tam naprawdę ciasno. Dlatego dobrze wybierać miejsca - szczególnie, jeśli wyjeżdżamy z dziećmi - gdzie jest więcej możliwości do wyboru.

Sale zabaw oferujące różnego rodzaju atrakcje dopasowane do wieku to coś, co bardzo kusi. Nawet najpiękniejsze otoczenie nie jest w stanie zapewnić najmłodszym tylu rozrywek. Dorośli docenią widoki, dzieciom szybko się znudzą.

Wszystko w zasięgu ręki

Wybierając się na narty z dziećmi szukajmy miejsc, które nie są zbyt odosobnione. Nam wystarczy hotel i trasa narciarska, młodsi mogą potrzebować czegoś więcej. Kilka miejscowości położonych obok siebie, między którymi możemy łatwo się przemieszczać, to bezpieczna opcja dla rodzin z dziećmi. Możemy eksplorować różne miejsca, odkrywać różne trasy narciarskie, ale i to, co oferuje sama miejscowość. Tak właśnie jest w Serfaus-Fiss-Ladis - w każdej tyrolskiej wiosce odkryjemy coś innego.

Czas dla siebie

Jeśli marzą wam się wspólne zjazdy, poszukajcie miejsc, które szkółki narciarskie łączą z przedszkolami - możecie zostawić dzieci pod czujnym okiem instruktorów, a sami w tym czasie możecie odkrywać trasy, które są niedostępne, gdy chcecie zjeżdżać z dzieckiem, lub takie, których nie chcecie pokonywać w pojedynkę.

Takie "przedszkola" to także miejsca, gdzie dzieci mogą pobawić się z rówieśnikami, skorzystać z różnych animacji. Nie musicie koniecznie oddalać się od swoich pociech, ale chwila wytchnienia, bez potrzeby organizowania kolejnej zabawy każdemu się przydaje.

Rodzinny relaks możecie mieć także wieczorem - zobaczcie, czy w miejscu do którego się wybieracie organizowane są jakieś atrakcje. W codziennym pędzie nie zawsze mamy czas na wspólne wyjścia. Podczas urlopu można to nadrobić i wybrać się na przedstawienie czy multimedialny pokaz.

Najważniejsze to dobrze się bawićNajważniejsze to dobrze się bawić danielzanger.com/materiały partnera

Udogodnienia, które mają znaczenie

Rodzice docenią także aspekt komunikacyjny - to, jak dostać się do poszczególnych punktów, ile trzeba iść na piechotę, co ze sprzętem. Na pewno łatwiej będzie nam, jeśli z miejsca noclegowego będziemy mogli bezpośrednio dotrzeć do wyciągu.

O czym jeszcze pamiętać? Przede wszystkim o dwóch rzeczach - najważniejsze jest bezpieczeństwo, chodzi tu i o kask na głowie dziecka, ale i o miejsce, w którym będzie uczyło się jeździć. Druga rzecz to... radość. Nawet najwspanialsze otoczenie nie sprawi, że dziecko będzie dobrze się bawiło, jeśli tak naprawdę boi się lub najzwyczajniej nie lubi jeździć na nartach. Pierwszy wyjazd na narty to przeżycie dla całej rodziny. I powinien on być naprawdę wyjątkowy.

Więcej informacji można znaleźć TUTAJ.