1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak "ogarnąć" bycie matką, żoną i spełnioną kobietą? Jej post skłania do gorzkiej refleksji

Na Facebooku Eliane Rosso w punkt opisuje smutną rzeczywistość, z jaką każdego dnia zmagają się miliony osób na świecie. Chodzi o nierówną walkę z czasem, który zamienia nasze życie w nieustanny wyścig.

Jak pogodzić bycie idealną matką, żoną, spełniać oczekiwania pracodawcy i znaleźć chwilę dla siebie? Odpowiedzi na to pytanie szuka Eliane. Mama trójki dzieci opisuje z jakimi problemami - z perspektywy kobiety, matki i żony - musi zmagać się każdego dnia.

Chodzi o całkowity brak czasu na realizację i pogodzenie oczekiwań ze strony rodziny, pracodawcy, czy nauczycieli swoich pociech. A te są jak studnia bez dna. Czasu brakuje nawet na spełnienie zaleceń lekarzy Eliane.

Jestem matką trójki dzieci. Poszłam do lekarza, bo mam zaniki pamięci i problemy z koncentracją. Lekarz zalecił mi spanie po osiem godzin dziennie. 

- zaczyna swój post.

Mam problemy z kręgosłupem. Ortopeda zalecił mi regularne ćwiczenia fizyczne i pilates dwa, trzy razy w tygodniu.
Nauczycielka mojego najstarszego syna mówi, że dziecko potrzebuje, żeby sprawdzać jego prace domowe. Najmłodszy syn tez ma prace domowe i zajęcia pozalekcyjne. Dwójka moich synów gra w piłkę. Każdy oczekuje, że będę oglądać ich mecze z trybun.

Z kolei alergolog najmłodszego synka Elie zaleca specjalną dietę, która wyklucza 30 składników, na które jest uczulony jej syn. Jednak mąż i najstarszy syn nie chcą mieć z tego powodu ograniczonego jadłospisu.

W innych aspektach życia wcale nie jest łatwiej.

Eksperci i psychologowie mówią, że dla harmonijnego rozwoju dzieci, z każdym trzeba spędzać minimum 30 minut dziennie.
Pediatra powiedział, że powinnam wychodzić z dziećmi na przynajmniej godzinny spacer do parku, bo to dobre dla mózgu.
Miesięczne rachunki mówią, że muszę pracować cały czas.

Szukasz imienia dla dziecka? Nie popełnij tych błędów

Gdzie w tym natłoku obowiązków znaleźć czas dla partnera? Elie również porusza ten problem.

Specjaliści od terapii małżeńskich mówią, że oboje małżonkowie muszą wyjść na romantyczną randkę lub spędzać czas razem dwa razy w tygodniu. Nauka mówi, że seks to życie, a szczęśliwe pary robią to od dwóch do trzech razy w tygodniu.

Matka, żona i... kobieta sukcesu

Poza nauczycielami, lekarzami i ekspertami Elie uwzględniła też głos "kobiet sukcesu".

Kobiety sukcesu mówią, że kobieta musi inwestować w swoją karierę, być na bieżąco i chodzić na kursy, a także zarezerwować czas, aby zająć się wyglądem.

Swój post Elie kończy gorzką ironią, w której jedynym ratunkiem na znalezienie czasu do zrealizowania masy obowiązków i znalezienia czasu dla siebie są... czary.

Psycholog mówi, że potrzebuję czasu tylko dla siebie. Więc teraz szukam eksperta od czarów, który pokaże mi jak to wszystko ogarnąć w ciągu 24 godzin.

Jak znaleźć czas na wszystkie obowiązki i nie zwariować? Macie na to jakieś sposoby?

To cię zainteresuje:

Sprawdź się w QUIZIE:  Masz trzy dzieła, musisz wskazać ich autora. Uda ci się?

Więcej o:
Komentarze (76)
Jak "ogarnąć" bycie matką, żoną i spełnioną kobietą? Jej post skłania do gorzkiej refleksji
Zaloguj się
  • pirogov

    0

    Z zazdrością patrzę na biegaczy... Ja o godzinie 17 dopiero zbieram dzieciaki i jedzenie z półek w sklepie. Potem rozwożę tu i tam, na treningi, angielski, oczywiście dzieci, nie jedzenie. Potem zbieram tego i tamtego, mąż zjeżdża z pracy i też stara się pomóc, a tu jeszcze chociaż pogonić dzieci do lekcji, bo nie ma mowy o odrabianiu razem z nimi. Pranie, sprzątanie, obiad, dbanie o psa i kota oczywiście wykonują się same, więc juz o 23:30 możemy się z mężem sobą zająć. Polega to raczej na wzajemnym uciszaniu chrapania...

  • sabriel

    Oceniono 1 raz 1

    Namachać sobie jeszcze więcej dzieci. Gdzie w tym wszystkim jest ojciec tych dzieci?

  • poppers68

    Oceniono 2 razy 2

    Mamy dzieciaki nie po to aby ktoś nam podał na łożu boleści szklankę z wodą ale po to aby zmierzyć się z prawami natury, której jesteśmy w wymiarze świadomym częścią od setek tysięcy lat.
    Obecny intensywny i bezkompromisowy świat wcale nam w tym nie pomaga.
    Każda epoka miała swoje wyzwania dla rodziców i chyba nigdy lekko nie było.
    Jednak obecnie odbieramy tyle informacji, tyle przekazów i posiadamy tyle zajęć, że niezmiernie trudno jest to opanować.
    Rodzice mojej żony również mieli 3 dzieciaków. Pracowali na 2 zmiany aby ktoś mógł się Nimi zajmować. Przy czym, nie byli " zmuszeni" do ciagłej walki o to aby utrzymać standardy ekonomiczne dzisiejszych dzieci a roszczeniowość milusińskich była gaszona w domy perfekcyjnie.
    Obecnie jest inaczej. Wszyscy MUSZĄ siedzieć na facebooku, tweeterze i snapchat'cie, dobre rady jak wychowywać dzieciaki wylewają się z sieci, dzieciaki MUSZĄ być doposażone nie gorzej niż inne dzieci bo będzie piec a same dzieciaki potrafią tak się odzywać po kilkunastu latach do swoich rodziców, że jakieś 30-40 lat temu sam musiałbym po sobie jako 14 latek zamknąć drzwi do chałupy z zakazem powrotu.
    Nie potrafimy wyważyć proporcji. Beztresowe wychowanie a z drugiej strony przemoc w domach - czy to jedyne sposoby na wychowanie dzieci?
    Obecnie spotykam masę osób z generacji 30+,40+50+ dzieci nie mających. Wiem, że w sieci są obiektami hejtu i dezaprobaty. Bo powinni być nieszczęścliwi, niespełnieni i tak dalej. A guzik prawda. Mają się świetnie i stać Ich na o wiele więcej. Nie są zakładnikami swoch dzieciaków, podróżują po świecie.
    Ktoś może zapytać, czy mają świadomość, że na starość będą samotni. Odpowiadają, że obecny świat nie gwarantuje słodkiej starości w otoczeniu wnusi i dorosłych czułych dzieci.
    I mają poniekąd rację. Czy jesteśmy tacy pewni, że na starość nasze dzieci będą się nami opiekować, skoro już teraz mamy masowe wykorzystywnie dziadków do opieki nad berbeciami a potem wszyscy czekają na masę spadkową po odchodzących rodzicach......
    To jest ta druga odsłona obszaru dzisiejszego macierzyństwa.....

  • the_incognito

    Oceniono 2 razy 2

    A gdzie w tym wszystkim mąż - poza postawą roszczeniową, że nie chce zmian w jadłospisie? Cholera, przecież po to łączymy się w pary, żenimy itp. żeby iść przez to życie razem, dzieląc się obowiązkami. A artykuł sugeruje, że jak u arabów - pan i władca i ta od pracy.

  • ksywa

    Oceniono 2 razy 2

    Pani Eliane opisuje trudną sytuację na Facebooku. Opisuje kwieciście. A jakby tak mniej Facebooka? Może by się ciut więcej czasu znalazło?

  • super_mario_bros

    Oceniono 5 razy 5

    "Jak pogodzić bycie idealną matką, żoną, spełniać oczekiwania pracodawcy i znaleźć chwilę dla siebie?"
    A kto powiedział, że kobiety muszą być idealne? Kto powiedział, że kobiety muszą ogarniać wszystko same? Facet też jest rodzicem, też mieszka w domu, trzeba mu oddać część obowiązków. Problem w tym, że wiele kobiet nie chce, bo traktują to jak przyznanie się do porażki. Bo dziś oczekuje się od wszystkich, że będą "ogarniać". Jak nie ogarniasz, to coś jest z Tobą nie tak.

  • janek-007

    Oceniono 3 razy 1

    Piękne zdjęcie. Zamiast narzekać ze kobiety maja mało czasu należałoby ponarzekać na niskie zarobi i na to ze jedna pracująca osoba nie jest w stanie na dzisiaj utrzymać rodziny. To nie jest wina facetów ale to jest wina neoliberalnego przekrętu zwanego podstępem, nie mylić podstępu z postępem, bo tego co liberalne elity zafundowały społeczeństwom w żadnej mierze nie można nazwać postępem.

  • gnago

    Oceniono 2 razy 0

    Cóż efekt zaniku rodziny wielopokoleniowej, Jak nie babcia to może prababcia , albo młodsza siostra zaopiekuje się moimi skarbami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX