1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Skrytykowała współczesny model macierzyństwa i napisała co o nim myśli. "Nie chce być supermamą"

Bycie mamą to najtrudniejsza i najbardziej odpowiedzialna praca na świecie. Niestety, społeczny nacisk bycia "perfekcyjnym rodzicem" jeszcze bardziej ją utrudnia. Ta mama wyraziła swój sprzeciw wobec presji bycia supermamą i poruszyła nim tysiące matek.

Australijka Constance Hall opublikowała post na Facebooku, w którym opisuje niewyobrażalną presję, z jaką zmagają się współczesne mamy. Chodzi o wygórowane i wciąż rosnące oczekiwania wobec mam.

Jej post, opatrzony zdjęciem, na którym bawi się z jednym ze swoich dzieci, wzbudził zainteresowanie prawie 70 tys. osób i ma już ponad 14 tys. udostępnień. Czym Constans wzbudziła tak duże zainteresowanie wśród innych rodziców? Oto co napisała w poście:

Co się stanie, kiedy będziemy wywierać zbyt dużo presji na matki? Kiedyś, kiedy miałam jedno dziecko, zapytałam taty, jak moja babcia poradziła sobie z jedenaściorgiem dzieci? Odpowiedział, że nie była nawet w połowie poddana takiej presji, jak ja.
Nie musiała chodzić po bankach, latać codziennie do supermarketów, nikt nie wymagał od niej, żeby wyglądała jak milion dolarów zaraz po urodzeniu. Ona po prostu spędzała czas ze swoimi dziećmi. A jak my radzimy sobie z presją, której wciąż jesteśmy poddawani?

- pyta Constance i dodaje:

Wiele z nas nie cieszy się swoimi dziećmi. Przez presję robienia wszystkiego idealnie, jesteśmy z nimi obecni tylko w połowie.

Złudna perfekcja

Constance zwraca uwagę, że w życiu dzisiejszych mam, wszystko musi być perfekcyjne, a każda nawet prozaiczna czynność jest oceniana przez innych. Mamy są również oceniane za to, co robią, a czego nie robią.

Iść na siłownię, odpowiedzieć na emaile, zapłacić rachunki, ugotować biojarmuż, a potem go zblendować, więc i tak nikt nie będzie wiedział, że to jarmuż z organicznej plantacji, iść do lekarza, pozmywać, zatankować samochód, zrobić dzieciom jedzenie, bo jak znowu im coś zamówisz, inni będą cię oceniać.

Constance zwraca uwagę, na błędy, które popełniamy:

Tracimy czas. Nie jesteśmy obecni z naszymi dziećmi. Nie słuchamy ich, przytakujemy, nasze myśli są gdzie indziej.

Na koniec dodaje:

Zależy mi na czasie spędzonym z dziećmi i tym, co czują. Dlatego nie pozwolę na to, żeby społeczna presja bycia supermamą mi to zabrały.

Pod postem rozgorzała żywa dyskusja, w której pojawiło się prawie 3 tys. komentarzy.

Zgadzam się z twoimi argumentami, ale uważam, że nie ma co porównywać dzisiejszych matek do tych z przeszłości. Dzisiaj mamy do dyspozycji sprzęty AGD, a nasze babcie wszystko musiały robić same.
Uwielbiam, co napisałaś. Moje siedmiotygodniowe maleństwo zdecydowało, że chce, żebym przy niej była 24/7. Siedzę i ją tulę. Czuje się winna, bo w domu nie jest umyta podłoga, a naczynia nie są pozmywane, ale pieprzyć to! Będę przy niej, dopóki ona chce się do mnie przytulać.

Jakie jest wasze zdanie? Również czujecie presję? Jeżeli tak, to jak sobie z nią radzicie? Zapraszamy do dyskusji, piszcie do nas w komentarzach i na edziecko@agora.pl.

To cię zainteresuje:

Czy ciąża może być "zaraźliwa"? Badania naukowe potwierdzają coś, co długo traktowano jako żart

Zamachowska narzeka na zbyt wysokie alimenty. Wiele osób staje w jej obronie, jednak prawo mówi co innego

Sprawdź się w QUIZIE: Oto cytaty ze znanych książek. Jeśli jesteś oczytany, na pewno je rozpoznasz

Więcej o:
Komentarze (15)
Skrytykowała współczesny model macierzyństwa i napisała co o nim myśli. "Nie chce być supermamą"
Zaloguj się
  • titta

    Oceniono 31 razy 29

    "Nie musiała chodzić po bankach, latać codziennie do supermarketów, nikt nie wymagał od niej, żeby wyglądała jak milion dolarów zaraz po urodzeniu. "
    Nie, za to musiala prac pieluchy, pewnie czesto recznie, a przepis na niedzielny rozol zaczynal sie od "zlap kure, zabij i oskub".
    Zycie w pewnym sensie bylo normalniejsze ale wcale nie latwiejsze.

  • lucusia3

    Oceniono 25 razy 17

    Jak się słucha opowieści tych dzieci z jedenastoosobowej rodziny, to wtedy dzieci wychowywały się na wzajem, matka była zajęta w kuchni - weź i ugotuj dla kilkunastu osób, i to tanio, bo pracuje zarobkowo tylko ojciec, w polu (żeby chociaż ziemniaków starczyło), albo prała czy cerowała ubrania. Do banku nie chodziła, co za ulga, i jarmużu nie przecierała, bo by umarli z głodu, jakby takimi duperalami się zajmowała. Oczywiście jedzenia na wynos nie zamawiała, bo najbliższa knajpa była w mieście 20 km od niej. Jak ta pani czuje jakąś kosmiczną presję to było sobie zostać przy dwójce dzieci a nie mnożyć się dalej. Przy dwójce da się ogarnąć.

  • cafecorner

    Oceniono 19 razy 15

    Ja tam nie bylam pod zadna presja. Nie mam fejs, insta i innych chatow... Nie chwalilam sie tym co robie i nie pytalam o zdanie jesli nie chcialam znac odpowiedzi. Czuje sie ok, syn ma 18 lat i jest studentem. Mysle, ze odwalilam kawal dobrej roboty pracujac i wychowujac, a maz robil tyle samo co ja. Do glowy mi nie przyszlo marnowac czas na dzielenie sie czymkolwiek uzywajac internet.

  • puotka

    Oceniono 16 razy 14

    Kobiety uwielbiają utrudniać sobie życie, bo czym jest wzór idealnej matki z mediów społecznościowych? Naogladaja się bajki z mediów społecznościowych, a później płacz, bo życie nie jest takie idealne. Dziecko nie zasypia na zawołanie, kupa śmierdzi, trzeba wstawać w nocy, a o tym idealne matki nie pisały. Później pojawia się jakaś, która się obudziła z tej bajki i wygłasza wywody o tym jak ta bańka ją uciska. Ja nie czuję żadnej presji, co więcej nie daje sobie jej wmówić.teraz mam swój czas z dzieckiem, nie muszę mieć idealnego ciała zaraz po porodzie. Nie chodzę na siłownię, bo tego nie lubię i nie będę się zmuszać, bo ktoś uważa, że muszę. Moje ciało jest w świetnej kondycji właściwie dzięki mojemu dziecku, które im bardziej rośnie tym większej aktywności ode mnie wymaga. Mam prawo być zmęczona, mam prawo czuć się gorzej i nikomu to oceniac

  • bratjolki

    Oceniono 29 razy 11

    Babcia Constance miala zapewne meża.
    Ona okazywala mu respekt, a on na niego zarabiał, był obrotny. Nosił zapewne spodnie zamiest shortow, klapek, koralikow i brody na drwala.
    Rowniez babcia Constance nie miała fejsa, snapa i sniadaniowek ktore mówią jaka piwinna byc korpo-kobieta. Miala zaś zdrowy rozum i twardy kręgosłup.
    Wszystko to nadal jest w naszym zasiegu. Kwestia wyboru.

  • 3-kuleczka

    Oceniono 12 razy 8

    matki w Polsce dopiero maja presje, kobieto
    trzeba pracowac zeby nie zdechnąć czy wyladowac pod mostem, półtorej godziny w korkach do pracy i jeszcze trzeba odwieżć dzieci do dwóch różnych szkół albo szkoły i przedszkola, dobrze jak w szkole jest świetlica jak nie ma zostawia sie dziecko przed wejsciem albo woznej, bo do pracy trzeba zdążyc na 7
    z powrotem to samo, korek korek korek, odebrac jedno, drugie, jakis chlebek margarynke i serek kupić i w domu ok. 17.30
    pralka prania szafa prasowania, jeszcze dochodza zajęcia pozalekcyjne, odrabianie lekcji, pieroł wymyslonych przez nauczycielke [cebulki w wodzie, aniołki na religie itp, kanapki, a o lekarzach nie wspomne- dzis jeszcze alergolog a jutro dentysta, a pojutrze ortodonta
    O tatusia nie pytajcie, wychodzi z domu przed 6 rano i wraca póznym wieczorem albo dnia następnego wieczorem bo pracuje " w terenie"

  • trzybar

    Oceniono 15 razy 7

    Jak się wrzuca tysiące zdjęć ze swojego macierzyństwa to nie dziwne, że i presja jest.

    Piękne jest to, że tak na prawdę dzisiaj kobiety i rodziny są bardziej wolne niż kiedykolwiek i na prawdę mogą robić co chcą i wychowywać dzieci jak chcą. Najgorsze, co może je spotkać to krytyka, którą należy olać ciepłym m...em.

  • 1group

    Oceniono 16 razy 6

    To po cholerę robią tyle bachorów w sytuacji katastrofy demograficznej? Już się szczury zagryzają z przeludnienia.

  • lovepeacemusic

    Oceniono 19 razy 5

    I do banku by pani zdążyła, przetrzeć biojarmnuż też, gdyby pani na necie tyle nie siedziała.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX