1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Święta z niemowlakiem: jak najlepiej je zorganizować?

Pierwsze Boże Narodzenie z niemowlęciem to niezapomniane przeżycie dla rodziców, dziadków i dalszej rodziny. Jak je zorganizować, by można się było cieszyć spokojem świętowania?
Skojarzenia nasuwają się same - świętujemy rocznicę urodzin pewnego dziecka. Jezus - niezależnie od tego, czy był dla nas postacią historyczną, człowiekiem, który wpłynął na losy świata, prorokiem czy Bogiem w ludzkiej postaci - urodził się pewnej nocy w Betlejem. Mama owinęła go w pieluszki, karmiła piersią, kołysała do snu, uspokajała. Tak, jak robi to każda mama ze swoim niemowlęciem. Obecność maleńkiego dziecka w naszym własnym domu sprawia, że inaczej rozumiemy charakter tych świąt, inaczej je przeżywamy i chyba inaczej patrzymy na postacie Marii i Józefa. Już wiemy, co mogli czuć.

Czas refleksji

W wielu z nas Boże Narodzenie budzi wzruszenie, wspomnienia z dzieciństwa, nostalgię za tym, co było. Uświadamiamy sobie także, że właśnie zaczynamy tworzyć wspomnienia swojego dziecka. Oczywiście tych pierwszych świąt nie zapamięta. Na razie tylko zaczynamy tworzyć tradycję własnego domu, która za rok, dwa, trzy stanie się dla dziecka czymś pięknym i wyczekiwanym, powtarzalnym i niezmiennym. Na razie świętujemy głównie dla nas samych, dla własnego poczucia tworzenia rodziny i własnych obyczajów, wpisywania się w ciąg pokoleń. To ważny moment. Na co dzień przy niemowlęciu mamy tyle pracy, że często brakuje czasu na głębszą refleksję. Odhaczamy kolejne punkty dnia: spacer, karmienie, kąpiel, usypianie. Ten rytm jest ważny, dla dziecka i rodziców. Ale dobrze też jest czasem spojrzeć nań z dystansu. Zobaczyć sens naszych starań, ich kierunek. Pomyśleć o tym, że w naszym domu zamieszkał nowy człowiek, a my w dużej mierze odpowiadamy za to, jaki kiedyś będzie.

Pełnia szczęścia

To także dobry czas na uświadomienie sobie, co daje człowiekowi największe szczęście. Dla maleńkiego dziecka nie są ważne ani prezenty, ani wykwintne potrawy, ani to, czy w pokoju stoi świerk czy pyszni się znacznie droższa jodła. Najważniejsze jest to, że są mama i tata. Że się kochają, są spokojni, cieszą się z obecności bliskich. Że jest spokojnie, dobrze, ciepło. Że za oknem śnieg i mrok, a w domu bezpiecznie i dobrze. Tak było w stajence, tak jest i teraz. W tej materii nic się nie zmienia, a to pozwala chyba poczuć się naprawdę spełnionym niezależnie od tego, jak wystawnie obchodzimy święta.

Kojący spokój

Nastrój nastrojem, ale wiadomo, że pewnych przygotowania musimy poczynić, trzeba także zadbać o to, by Święta były dobrze zorganizowane i dopasowane do potrzeb maluszka.

Ustalcie wcześniej z rodziną harmonogram spotkań i odwiedzin. Wasza (a dokładniej dziecka) wygoda jest teraz na pierwszym miejscu. Niemowlę dobrze czuje się tam, gdzie mama jest spokojna i zrelaksowana, gdzie może się wygodnie przespać, nie musi zbyt często i długo podróżować, ma parę znajomych sprzętów, pachnący domem kocyk i spokój.

Dopasujcie plan do rytmu dobowego dziecka. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli maluch raz nie pójdzie na spacer czy później się wykąpie. Ale musicie mieć świadomość, że takie zmiany bardzo wpływają na samopoczucie niemowlęcia. Jeśli chcecie uniknąć jego rozdrażnienia, niepokoju - lepiej nie wprowadzajcie zbyt dużo zamieszania do jego rozkładu zajęć. Może w tym roku zamiast na uroczysty obiad umówicie się na późne śniadanie świąteczne? A do wigilijnej wieczerzy usiądziecie wcześniej niż zwykle?

Krewni i znajomi

Święta to okazja do licznych spotkań, ale niemowlęciu to wcale nie musi się podobać. Choć każda ciocia chciałaby przytulić maleństwo, chrońcie je przed nadmiarem bodźców, zapachów, przekładania z rąk do rąk i... zarazków. Bardzo przydać się tu może chusta. Dziecko w niej jest przytulone do mamy lub taty, nieco odizolowane od gwaru oraz towarzyskich zapędów dalszych członków rodziny. Nie trzeba też specjalnie tłumaczyć nikomu, że wolicie nie dawać malucha wszystkim "na rączki". Leży lub śpi w chuście - tak jest mu najlepiej. Można popatrzeć, nie trzeba od razu przytulać i całować.

Ostrożnie z prezentami

Zapewne wielu gości będzie chciało dać maluchowi jakiś drobiazg. Jeśli macie na to jakiś wpływ, przedyskutujcie z rodziną sens kupowania dziesięciu grzechotek lub pluszaków (uświadamiając przy okazji, że małe dziecko może się bawić tylko zabawkami bezpiecznymi, dostosowanymi do wieku i że większość słodkich misiów ma oczy do oderwania i futro do zjedzenia). Może lepiej będzie zarządzić rodzinną składkę na potrzebny sprzęt (leżaczek, fotelik samochodowy, łóżeczko turystyczne)?

Gdy przyjdzie pora rozpakowywania prezentów, nie pozwalajcie niemowlakowi na zabawę sznurkami czy foliowymi torebkami, a gdy dorwie się do gniecenia i darcia ozdobnego papieru nie spuszczajcie go z oczu, bo z pewnością będzie próbował go zjeść.

Kaszka zamiast kutii

Choć na stole kuszą różne smakołyki, niemowlęciu, nawet temu oswojonemu już z niektórymi nowościami, lepiej przygotować do jedzenia coś, co zna i lubi, co na pewno nie wywoła bólu brzuszka. Delikatna kaszka z jarzynowym puree będzie lepszą propozycją na wigilijną kolację niż choćby odrobina pierogów z kapustą. Jeśli koniecznie chcecie dać coś dziecku do skosztowania, niech to będzie jedna rzecz, dostosowana do jego wieku i możliwości żucia czy gryzienia. Niewskazane jest wszystko to, co słone, ostre, tłuste i octowe. Dania z dodatkiemi miodu, orzechów i cytrusów podajemy po ukończeniu roku. Mak i grzyby oraz nierozdrobnione bakalie można zaproponować dopiero trzylatkowi. Dla starszego niemowlęcia nadaje się ewentualnie odrobina delikatnego barszczu, dokładnie obrany z ości i skóry kawałek karpia, nieco drożdżowego ciasta ze strucli (bez maku!). Pamiętajcie, że w niewinnym opłatku jest gluten i podać go możemy dopiero dziecku, które go dobrze toleruje.

Odpoczynek od codzienności

W czasie świąt dajcie sobie nieco wytchnienia od codzienności.

Może na spacer pójdziecie na Starówkę albo pojedziecie do pięknego, spokojnego, zimowego lasu czy parku?

Wyłączcie telewizor, zapomnijcie o polityce, kursach walut i losowych wydarzeniach. Niech to będzie czas rozmów, nucenia kolęd i przytulania.

Zmieniajcie się przy pilnowaniu dziecka, by oboje rodzice na równi mogli się nacieszyć rodzinną atmosferą, biesiadowaniem, rozmowami. Kontaktu z bliskimi, spokojnego zjedzenia posiłku, chwili czasu dla siebie szczególnie potrzebuje mama przebywająca na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym.

Więcej o: