1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pośpiech

Zaryzykuję tezę, że w ogromnym stopniu zatruwa nam życie. Jak często macie poczucie, że "nie nadążacie"? Że się "nie wyrabiacie"? Że jesteście w wiecznym niedoczasie, ciągle gdzieś spóźnieni, w gonitwie? Na wstrzymanym oddechu?
Pośpiech jest funkcją naszych - często zbyt wysokich - wymagań wobec siebie. Uważamy, że powinnyśmy, że musimy, że najwyższy czas. Nie możemy się spóźnić, do przedszkola, do pracy, do niani, na zajęcia... Posiłek, spacer, drzemka - wszystko musi się mieścić w schemacie. Każdy dzień ma być wypełniony, produktywny, i wszystko - w odpowiednim rytmie. Dlatego nieustannie poganiamy nasze dzieci, a one zupełnie nie rozumieją, o co nam chodzi. My mamy zegarki, a dzieci mają czas. Potrafią delektować się każdą chwilą, mają umiejętność bycia "tu i teraz". Umiejętność, o której my dawno zapomnieliśmy.

A gdyby tak...odpuścić? Przyjrzeć się na spokojnie temu, co robimy i wyrzucić z grafiku zajęcia niepotrzebne. Zrezygnować z tego, co robimy tylko dlatego, że boimy się cudzej oceny? Wykreślić z planu dnia rozmaite wymogi, narzucone nam standardy, sztuczne powinności? Chcecie konkretu? Bardzo proszę - gotujcie dania jednogarnkowe, nie prasujcie, wstawajcie godzinę wcześniej, uprzedzajcie w przedszkolu, że się spóźniacie, bo nie chcecie mieć wrzodów...

Każdy dzień jest drogocenny. Każdy ma w sobie jakąś urodę. Trzeba tylko mieć czas, by to dostrzec.