1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

In Cold Blood

Nostalgicznemu amigowcowi za recenzję tej gry wystarczą tylko trzy magiczne słowa: "Beneath Steel Sky". Tak jest, to produkcja tej samej wytwórni Revolution Software, która pięć lat temu wypuściła najlepszą przygodówkę na Amigę (i - moim skromnym zdaniem - jedną z najlepszych przygodówek wszech czasów). Była to jedna z pierwszych gier wydanych na kompakcie (bo też i Amiga była pierwszym domowym komputerem wyposażonym w CD-ROM), w okrojonej wersji dostępna też na 11 dyskietkach.

Wspólną cechą gier tej firmy jest przerost treści nad formą - w czasach, kiedy plagą gier jest zjawisko dokładnie odwrotne. Fabułę "Beneath Steel Sky" pamiętam w najdrobniejszych szczegółach do dzisiaj, a chyba niewiele dziś jest na rynku przygodówek, których fabułę (a nie grafikę) ktokolwiek będzie pamiętał za rok, nie mówiąc już o pięciu latach. "In Cold Blood" jednak należy do tych nielicznych.

Gracz wciela się w postać Johna Corda, agenta brytyjskiego wywiadu, który został wysłany do republiki o nieco zabawnej nazwie Volgia, mieszczącej się między Rosją a Chinami. Owszem, próżno szukać czegoś takiego na mapie, ale gra rozgrywa się w bliskiej przyszłości, w której Rosję straszliwa wojna domowa rozdarła na części. Cord jest już weteranem - zasłużył się w interwencji wojsk NATO w tamtej wojnie. Świetnie mówi po rosyjsku i sprawnie porusza się wśród ruin dawnego imperium.

Cord zostaje wysłany do Volgii z misją odszukania zaginionego amerykańskiego agenta, o którym wiadomo tylko tyle, że coś znalazł w tutejszej kopalni uranu - i zaraz kontakt z nim się urwał. W swoich poszukiwaniach Cord może liczyć tylko na pomoc niejakiego Grigorija Kostowa, bojownika podziemnej organizacji VFF (Volgian Freedom Fighters), walczącej z dyktaturą lokalnego przywódcy Dymitra Nagarowa.

Kto pamięta "Beneath Steel Sky", ten już teraz domyśla się, że w tej grze czeka nas niejeden nagły zwrot fabuły - niedawni sojusznicy mogą się okazać wrogami i odwrotnie. Charles Cecil - główny scenarzysta i zarazem szef Revolution Software (samo połączenie tych stanowisk już dużo mówi o grach tej wytwórni!) - to miłośnik Hitchcocka i Tarantino. Tak jak w "Pulp Fiction" można tu od razu zdradzić zakończenie, bo poznajemy je na samym początku - Cord dostaje się w łapska Nagarowa i jego głównego oprawcy Lukiana. Jest torturowany i właściwie cała fabuła gry to po prostu jego zeznania. Ale jak do tego doszło i jakie tajemnice agent odkrył w rzekomej kopalni rzekomego uranu? Tego już nie zdradzę, obiecam tylko błyskawiczną akcję, w której pojawi się i piękna agentka chińskiego wywiadu, i zakulisowe przepychanki na szczytach władzy w USA i - wreszcie - groźba wojny chińsko-amerykańskiej. To wszystko naprawdę cudem mieści się na dwóch kompaktach.

Jak widać z recenzji, gra nadaje się szczególnie dla miłośników thrillerów political fiction. To nie jest szybka strzelanka, tylko przygodówka, w której bohater swoim życiem płaci za najdrobniejszy nawet błąd. Na szczęście zapisywanie gry rozwiązano tutaj "po ludzku", bez udziwnień, w których lubują się autorzy gier na "Playstation" - można to robić w dowolnym momencie. Co w tej grze naprawdę się bardzo przydaje.In Cold Blood

Producent: Revolution Software

Dystrybutor: Sony

Platforma: PSX

Cena: 199 zł