Awantura o stawy biodrowe

Tekst PAWEŁ ZAWITKOWSKI, fizjoterapeuta
02.11.2010 , aktualizacja: 12.04.2011 12:28
A A A Drukuj
Nie widać ich, a spędzają sen z powiek i rodzicom, i specjalistom. Niemowlęce biodra to przyczyna poważnych dyskusji, nieporozumień i kontrowersji.

Podczas przewijania chwyt kierujący obie nóżki dziecka w stronę brzucha pozwala zapewnić sobie swobodę ruchów i zapanować nad wierzgającymi nóżkami malucha.
Fot. Photographer: Piotr Antonow
Podczas przewijania chwyt kierujący obie nóżki dziecka w stronę brzucha pozwala zapewnić sobie swobodę ruchów i zapanować nad wierzgającymi nóżkami malucha.
Jeżeli nasze dłonie nie są wystarczająco duże, możemy pomóc sobie drugą ręką.
Fot. Photographer: Piotr Antonow
Jeżeli nasze dłonie nie są wystarczająco duże, możemy pomóc sobie drugą ręką.
ZOBACZ TAKŻE
Pierwszą osobą, która bada bioderka noworodka (jeszcze w szpitalu położniczym), jest neonatolog. Jeżeli nie ma zastrzeżeń, czeka nas standardowa wizyta u ortopedy - z reguły między 4. a 8. tygodniem życia. Również pediatra przy pierwszych wizytach uważnie ogląda biodra dziecka. W czasie tych konsultacji bada się stopień odwiedzenia w stawach, ich swobodę oraz stabilność (tzw. testy Ortolaniego i Barlowa). Dodatkowo ocenia się morfologię stawów w badaniu USG (to badanie zalecić może tylko ortopeda).

Najczęściej rodzice spotykają się z oceną według skali Graffa, a wyniki badań dostają do ręki. Zamiast jednak samodzielnie je studiować, lepiej zadać ortopedzie pytanie: "W jakim stanie są stawy biodrowe mojego dziecka?".

U dziecka poniżej 3. miesiąca życia ocena Ia i Ib oznacza, że biodra są prawidłowe lub wręcz idealne. IIa - to biodra niedojrzałe, ale dysplazja jest jeszcze fizjologiczna.

Trochę inaczej wygląda to po ukończeniu przez malucha 3 miesięcy. Wtedy ocena IIa jest już bezpośrednim wskazaniem do leczenia, podobnie jak IIb (mimo że w tym pierwszym okresie rozwoju ciągle jeszcze ocenia się to jako opłotki fizjologii). Począwszy od stopnia IIc musimy spodziewać się już dłuższego leczenia, ponieważ ryzyko podwichnięcia lub zwichnięcia stawów biodrowych jest naprawdę realne. Wszystkie kolejne, wyższe oceny oznaczają stany, w których struktura stawu jest poważnie zaburzona.

Nie ma sensu próbować samemu oceniać stanu stawów biodrowych dziecka na podstawie tego, czy fałdki na jego udach i w pachwinach są równe lub czy pośladki mają taki sam kształt. Właściwą diagnozę potrafi postawić tylko specjalista. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, najlepiej przekazać je pediatrze lub udać się do poradni preluksacyjnej.

SKĄD SIĘ BIERZE DYSPLAZJA?

O dysplazji stawów biodrowych mówimy wtedy, kiedy mamy do czynienia z wrodzonym zahamowanym lub zaburzonym ich rozwojem. Wrodzonym to znaczy powstałym w okresie rozwoju płodowego. Nie zawsze oznacza to poważne konsekwencje. Może być tak, że dziecko ma jedynie przejściową niedojrzałość struktur stawowych. To, czy trzeba się zacząć niepokoić, czy też wystarczy - stwarzając odpowiednie warunki do rozwoju - poczekać, zależy od stopnia i przyczyn dysplazji. A te bywają różne.

•  Geny

Problemy z biodrami mogą być uwarunkowane genetycznie. Jeżeli w rodzinie zdarzały się przypadki zaburzeń w rozwoju bioder lub wady kości i stawów, już na samym początku życia dziecka należy zwrócić szczególną uwagę na te obszary.

•  Hormony

Zaburzenia mogą mieć też podłoże hormonalne. Estrogeny i relaksyna wpływają na rozluźnienie torebki stawowej, więzadeł i ścięgien, czyli struktur, które podczas ruchu ochraniają staw. Struktury te mogą być po prostu nadmiernie elastyczne, a przez to - niestabilne. Ten mechanizm działa u ciężarnej mamy i bardzo przydaje się podczas porodu siłami natury, ale wpływa również na płód. Szczególnie jeśli to córka. Zaburzenia rozwoju stawów biodrowych zdarzają się kilka razy częściej u dziewczynek niż u chłopców.

Ograniczenie ruchu

Przyczyną dysplazji fizjologicznej może być proces mechaniczny. Mówi się o nim najczęściej, gdy po jednej stronie stawy są lepiej wykształcone niż po drugiej. Ten problem dotyczy częściej dzieci, które w brzuchu mamy były ułożone miednicowo, dzieci cięższych niż przeciętnie oraz noworodków z ciąż mnogich.

Jeśli dziecko w brzuchu mamy przez dłuższy czas było unieruchomione w asymetrycznej pozycji, to po jednej lub po obu stronach ciała miało ograniczone doświadczenia ruchowe w rejonie stawów biodrowych. Ponieważ aparat ruchu rozwija się w ruchu, każde ograniczenie (obciążeń, zakresów czy kierunków ruchu) może wpływać negatywnie na jego sprawność.

Mniejsza dojrzałość

Ludzie dojrzewają (i starzeją się) w różnym tempie. Mówimy wtedy o "wieku biologicznym" lub "wieku kostnym". Jest on związany z cechami biologicznymi dziecka powodującymi dłuższe, ale nie nieprawidłowe dojrzewanie jego ciała. Poszczególne struktury i układy ciała dziecka są mniej dojrzałe, niż wskazywałby na to wiek urodzeniowy. Np. przy standardowym badaniu specjalista oceni wiek stawów biodrowych na 2-3 tygodnie mniej niż wiek metrykalny dziecka. Czy to oznacza, że mamy do czynienia z chorobą? Nie! I najczęściej specjalista wyjaśnia to rodzicom, tłumacząc, że chodzi o dysplazję fizjologiczną i nie ma potrzeby wszczynania jakiegokolwiek postępowania korekcyjnego.

UPRASZA SIĘ NIE PRZESZKADZAĆ

Co robić w przypadku dysplazji fizjologicznej? Zapewnić dziecku jak największą swobodę ruchów w możliwie różnych pozycjach i sytuacjach - oczywiście bezpiecznych.

Nie należy ograniczać zakresu ruchu dziecka, a nóżek w szczególności. Zakładając dziecku pieluszkę, pamiętajmy, by była ściąg-nięta między nóżkami. Ubranka malca koniecznie powinny być luźne. Nawet kiedy okrywamy dziecko do snu czy otulamy je na spacerze - róbmy to tak, by miało swobodę ruchów.

Pamiętajmy jednak, by nie narażać nóżek dziecka na przeciążenia czy bezwładne zwisanie. Musimy je asekurować przynajmniej do 3.-4. miesiąca życia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 1
  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Awantura o stawy biodrowe pikamizo 02.03.11, 11:19

    Fajny artykuł. A mama, albo tata idzie do lekarza ortopedy i dostaje zalecenie szerokiego pieluchowania. »

  • Awantura o stawy biodrowe zgaga2110 21.06.11, 08:35

    Kupiłam Pana książkę "Mamo, Tato co Ty na to", wydanie piękne, pomocny poradnik. Ale zastanawiam się, po co ją kupowałam, skoro teraz publikuje Pan na łamach tego portalu praktycznie »