Polecamy blogi o dzieciach

blog: Wylęgarniaautor: fiona_applePoniedziałek, 21 maja 2012

Pożegnanie z pieluchą

Pewnego szaro-burego kwietniowego poranka podeszła do mnie na korytarzu żłobkowa pielęgniarka. - Przepraszam, mam pytanie odnośnie Filipa. Czy były u państwa niedawno jakieś próby odpieluchowania? Filip reaguje bardzo negatywnie na wszelakie próby namówienia go do skorzystania z nocnika. - Ekhm… – tylko się nie czerwień, Matka, nie płoń! – Tak… Ja wiem… Zachęcamy...
blog: Srety bzdety i mały Grześautor: kajka271Poniedziałek, 21 maja 2012

.

Upalną niedzielę spędziliśmy w Lizakach. Kaszląca Ewa miała zakaz kąpieli w jeziorze. Smarkający Franek siedział w wodzie po szyję i chciał wchodzić dalej. Robimy z Julką badania pt. 'które się rozchoruje bardziej'. I co? I Piotruś miał w nocy i cały dzisiejszy dzień gorączkę. Wniosek. Nie ważne czy wykąpiesz czy nie w lodowatym jeziorze na czającą się chorobę i tak nie wpłyniesz :-) ...
blog: Półeczka z książkamiautor: be.elPoniedziałek, 21 maja 2012

Paluszki, czyli o dziesięciu takich, co nigdy się nie nudzą - Renata Piątkowska/ Jola Richter - Magnuszewska

Zastanawiam się, skąd autorka zna moje dziecko. Przecież to wypisz wymaluj mój młodszy synek i jego dziesięć paluszków, wiecznie zajętych. Pracą. Tak, tak – pracą. Tylko nam, dorosłym wydaje się, phi, że co to takiego – ot paluszki i tyle. A dziecko przecież nimi poznaje świat. Głaszcze go, przytula, czasem uszczypnie, czasem oparzy się i zapiszczy z bólu. Prawdę powiedziawszy, nawe...
blog: Dziabągowoautor: yena1Poniedziałek, 21 maja 2012

Zamykam się

Długo się trzymałam i walczyłam ale niestety (a może stety) i ja się zamykam tzn. zakluczykowuję. Nastapi to pewnie pod koniec tygodnia zatem - komu kluczuk, komu? Proszę o zgłoszenia pod wpisem albo na maila gazetowego.
blog: Tytuł zastępczyautor: agra1Poniedziałek, 21 maja 2012

nie ma jak postraszyć :)

Wkoło trąbi się, że zastraszanie nie jest dobrą metodą wychowywania kogokolwiek. Ba, nie jest żadną metodą wychowywania. Powtarzają to wychowawcy, psychologowie (ja też), myślący rodzice. A jednak czasem działa. W ciągu ostatnich dwóch dni miałam dwa przykłady na skuteczność. 1. Moja bratanica. Nie chciała się urodzić, dobrze jej było i nie wygądało na to, żeby miała zamiar kiedykolwiek op...
blog: Ja mamaautor: monittPoniedziałek, 21 maja 2012

poniedziałek

Kiedy biegnę rano z Oliwią do szkoły, mijam tłumy uczniów, zmierzających do szkoły - liceum zawodowego. Idą i palą fajki, stoją i palą fajki, palą fajki i stoją. Albo obsiadają ławki przed moim blokiem, na placu zabaw - wyglądają jak kury na grzędzie. Jarające fajki, rzecz jasna. Dziś zwróciłam uwagę na cokolwiek inny szczegół niż tendencja "im większą jestem paszczurą, tym bardziej się roznegli...
blog: Pi razy Żabaautor: pi-razy-zabaPoniedziałek, 21 maja 2012

Piracki skarb na Morzu Tajemnic

Twórcy gry Skarby Morza Tajemnic (Treasures of Mystic Sea) musieli grać w wiele przestawianek, bo do swojej włożyli chyba wszystko, co dotąd wymyślono, żeby urozmaicić zabawę. Gramy na czas na heksagonalnej planszy - celem jest jej oczyszczenie. Niektóre pola są ciemniejsze: stają się jaśniejsze, a potem niebieskie wtedy, kiedy zniknie na nich linia co najmniej trzech identycznych ...
blog: Zaczytaniautor: giraffeNiedziela, 20 maja 2012

Katalin Szegedi "Lenka"

  Lenka ma smutne, duże oczy i burzę niesfornych, czerwonych włosów na głowie. Jak inne dziewczynki w jej wieku uwielbia rysować. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że to właśnie kredki, a nie swoich rówieśników Lenka uważa za prawdziwych przyjaciół. Do tego stopnia, że z ogromną niechęcią wychodzi na podwórko. „Lenka” opowiada historię dziewczynki, która próbuje zyska...
blog: Julka na balkonieautor: julkanabalkonieNiedziela, 20 maja 2012

Urok rozgrzebanego placu budowy

... odkryła Pyza całkiem niedawno. Postanowiliśmy zmienić jaskinię, no bo pająki, mało miejsca i inne czynniki - w skrócie, nasze 50 metrów kwadratowych przestało nam wystarczać. Jak powiedziałam mojej szefowej - wiem, co nas czeka - liczne wizytacje, poszukiwania i dziury w całym. Ostatnio wylądowaliśmy pod Poznaniem. Pyza zobaczyła hałdę piachu i zaczęła w niej ryć. Pan kierownik budowy pods...
blog: Matki Polki lęki, jęki i Potworyautor: mattkapolkaSobota, 19 maja 2012

Ding-dong!

Matka polazła na poddasze wylutować kilka rzeczy, bo zaległości jej się narobiło od tak zwanej w niektórych kręgach ciężkiej cholery. No trudno. Remont przed domem okazał się wybitnie absorbujący. Matce wręcz się wydaje, że nie byłby w stanie się posuwać do przodu, gdyby normalnie chodziła do pracy. Co weźmie do ręki pędzel, to ma ding-dong do drzwi. - Bo proszę pani jest problem... Ze wszystkim j...
blog: W Stronę Preclaautor: gofer73Sobota, 19 maja 2012

Te wszystkie specjalne spotkania

SMA jest chorobą sierocą. To znaczy bardzo rzadko występującą (statystyki podają, że jedna na 10 000 osób choruje na rdzeniowy zanik mięśni). Co to oznacza? Dla nas rodziców - że nawet najbliższe nam osoby, nie zrozumieją pewnych uczuć i lęków, których doświadczamy żyjąc z SMA. Dla dzieciaków, że na pewno są wyjątkowi i że odróżniają się na tle innych. Tym bardziej, jeśli dziecku w życiu...
blog: Monsterowoautor: monstermamaPiątek, 18 maja 2012

gotowość (na wszystko)

Badanie monsterinowej gotowości do podjęcia obowiązku szkolnego ujawniło pewne braki w edukacji naszego Misiaczka-Pysiaczka, co przyjęliśmy na klatę z maskowanym spokojem starając się patrzeć na te wszystkie aspekty, które zaliczył. Jednak przyznaliśmy z pewnym zażenowaniem, że nie dało się ukryć w przedszkolu monsterinowego  parcia do zwycięstwa w jakiejkolwiek dziedzinie (może być nawet ...
blog: Nulkaautor: tatanulkiCzwartek, 17 maja 2012

W biegu

W biegu, a właściwie gonitwie z czasem upływają nam kolejne dni maja. Stąd też zmniejszona obecność na tym blogu i ilość notatek. Odwieczny problem - brak czasu. Nie wiem też, czy jest o czym pisać, bo prowadzimy teraz dość intensywne, ale i też monotonne życie. Przede wszystkim zmagania rehabilitacyjne kilka razy w tygodniu. Sama rehabilitacja to jeszcze nic w porównaniu z ilością czasu pochłania...
blog: Kiddieautor: aeidennCzwartek, 17 maja 2012

Panic disco

Dzisiaj zdarzyło się coś wyjątkowego... Mianowicie moje dziecię przespało ciągiem całą noc, bez pobudek, nie licząc małego stękania dla zaznaczenia swojej obecności, ukojonego cichym rozespanym "śpij, śpij". Kiedy rano obudziłam się na dźwięk budzika o 6:50 ogarnęło mnie przemożne uczucie paniki. AAAAA!!!! Czy moje dziecko żyje????? Czy ona oddycha????? I natychmiastowy sprint do łóżec...
blog: mamma miaautor: wiklasiaCzwartek, 17 maja 2012

byle do sześćdziesiątki ...

... a potem to już tylko: witajcie letnie sukienki, krótkie spodenki, stroju kąpielowy. ale czy uda mi się wytrwać? jak na razie waga powoli, acz systematycznie spada w dół. a do sześćdziesiątki z każdym dniem bliżej mi niż dalej. ;)
@alt
@alt
@alt