Wakacje z niemowlakiem - jak je zorganizować?

Tekst MAGDA RODAK Konstultacja: dr n. med. IZABELLA ŁAZOWSKA-PRZEOREK
21.07.2015 11:46
Koniec lata to znakomity czas na wyprawę z niemowlęciem. Jest chłodniej, mniej tłoczno i taniej. Ale urlop z małym dzieckiem budzi sporo obaw. Wyjaśniamy wątpliwości, które pojawiają się przed wyjazdem.
Czym się kierować, wybierając kwaterę w Polsce?

Na wyjeździe z małym dzieckiem ważny jest standard miejsca, w którym będziecie nocować. Coraz więcej pensjonatów ma wysokie krzesełka i łóżeczka dziecięce (zwykłe lub turystyczne). Bardzo przydaje się czajnik elektryczny, a także dostęp do kuchni. Wypytajcie też, jak urządzony jest pokój i jak wygląda łazienka (wygodniejsza będzie z wanną). Jeśli wasze dziecko już raczkuje, ważne jest, by podłoga była czysta i łatwa do sprzątania (drewniana lub wyłożona nową wykładziną). Jeśli chcecie wynająć piętrowy apartament, a wasz maluch już chodzi, koniecznie dowiedzcie się, czy przy wejściu na schody można zainstalować bramkę zabezpieczającą. Warto też zapytać o pokój zabaw dla dzieci, który przyda się w czasie gorszej pogody.

Ważne jest też otoczenie domu czy pensjonatu - spytajcie zatem, czy wokół jest cicho, czy jest placyk zabaw, czy teren jest ogrodzony, a także czy jest tam cieniste i spokojne miejsce, w którym dziecko będzie mogło spać w wózku (oczywiście pod moskitierą).

Jeśli wybieracie się nad morze, sprawdźcie, jak daleko będziecie mieć do plaży i czy da się dojść tam z wózkiem. Jadąc nad jeziora, szukajcie miejsc, gdzie są kąpieliska z piaszczystą plażą (takie dojście do wody jest najprzyjemniejsze, a zabawy w piasku zafascynują malucha).

Jak rozwiązać kwestię jedzenia na wyjeździe z maluchem?

Jeśli karmisz dziecko piersią, z jedzeniem na urlopie nie będzie żadnego problemu. Jeśli maluch jest na mleku modyfikowanym, pamiętajcie o wzięciu odpowiedniego zapasu mleka w proszku (chyba że macie pewność, iż to, którego używacie, jest dostępne na miejscu) i akcesoriów potrzebnych do karmienia, a także do wyparzania butelek.

Jeśli zdecydujecie się wykupić jedzenie w pensjonacie lub ośrodku wczasowym, nie będziecie musieli co dzień martwić się o zorganizowanie posiłków - w dobrej stołówce może się żywić nawet półtoraroczniak. Jeśli od czasu do czasu w menu pojawi się tłusty schabowy, zawsze pozostaje zupa lub surówka z ziemniakami. Nawet jeżeli serwowane w stołówce jedzenie jest wyjątkowo smaczne, przyzwyczajony do domowych smaków maluch może grymasić. Nie warto się tym przejmować. Nie chce jeść obiadu? Może kolacja bardziej przypadnie mu do gustu.

Domowe jedzenie pewnie będzie zdrowsze i tańsze, ale większość urlopu spędzicie w kuchni (oczywiście musicie mieć do niej dostęp). Trzeba też będzie robić zakupy. Jeżeli zdecydowaliście się na samodzielne gotowanie, wybierajcie proste, łatwe do przyrządzenia potrawy i korzystajcie z bogactwa sezonowych warzyw i owoców.

Czy podróżując z niemowlęciem, można korzystać z klimatyzacji w aucie?

Przegrzanie jest niebezpieczne dla dziecka, ale nagłe zmiany temperatury również nie są korzystne. Dlatego włączając klimatyzację, ustawcie ją na taką temperaturę, by w samochodzie dało się wytrzymać, ale by nie było zbyt chłodno. Uważajcie także z włączaniem nawiewu. Na kwadrans przed zakończeniem podróży wyłączcie klimatyzację. Jeszcze przed wyjazdem na wakacje sprawdźcie, czy system klimatyzacyjny nie powinien być odgrzybiony i czy filtr nie wymaga wymiany.

Aby ochłodzić dziecko jadące w samochodzie, można mu delikatnie zwilżyć włosy wodą lub nałożyć mu na głowę mokry kapelusik. Warto też mieć przy sobie wodę w sprayu i od czasu do czasu delikatnie pryskać mu buzię i rączki wodną mgiełką.

Ile pieluszek do kąpieli trzeba wziąć?

Pieluszki do kąpieli przydają się przede wszystkim na basenie. Ich głównym zadaniem jest "przytrzymanie" kupki. Poza tym mniej nasiąkają wodą niż zwykłe pieluchy. W czasie zabawy w piasku nad morzem starsze niemowlę może nosić także majteczki, kąpielówki lub zwykłą pieluchę. Ważne, żeby nie chodziło kilka godzin z zimnym, mokrym kompresem na pupie.

Czy warto wyjechać do ciepłych krajów w rejonie Morza Śródziemnego?

Jeśli dziecko ma już 10-12 miesięcy, jest raczej pogodne i spokojne, a poza tym dobrze znosi zmiany otoczenia, wyjazd po sezonie na południe Europy może być dobrym pomysłem. Ceny są wtedy znacznie niższe, a pogoda już nie tak upalna. Dobrym rozwiązaniem będzie pobyt w hotelu dla rodzin z dziećmi (usytuowanym w cichej okolicy), z placem zabaw i brodzikiem dla dzieci, w pobliżu ładnej plaży. Warto rozważyć wyjazd np. do Grecji, Chorwacji, Bułgarii. Lepiej natomiast unikać podróży z niemowlakiem do Egiptu czy Tunezji (łatwo tam nabawić się kłopotów żołądkowych), a tym bardziej - do krajów rozwijających się i krajów tropikalnych.

Rezerwując pobyt za granicą, pytajcie o udogodnienia dla rodzin z maluchami (łóżeczka, wysokie krzesełka), o atrakcje dla dzieci (plac zabaw, brodzik), ale także o możliwość dostępu do lekarza w razie nagłej potrzeby. No i o zniżki oferowane dla dzieci (malec poniżej dwóch lat zazwyczaj może podróżować z rodzicami za darmo).

Już na miejscu pamiętajcie, że dzieci trzeba chronić przed słońcem. Przed wyjściem z domu (oraz kilkatrotnie w ciągu dnia) smarujcie je kremem z wysokim filtrem. Unikajcie plażowania w godzinach największego nasłonecznienia - między 11 a 16. Na plaży zadbajcie o cień dla malca. Niech dziecko nosi też czapeczkę lub kapelusik z szerokim rondem i przewiewne, jasne ubranko, które zapewni mu dodatkową ochronę przed słońcem.

Jeśli mimo wszystko zdecydujecie się na wyjazd do Egiptu lub do Tunezji, zadbajcie o profilaktykę - do picia, przygotowywania mleka modyfikowanego, mycia zębów używajcie tylko wody butelkowanej. Unikajcie wody wodociągowej ("z kranu") i produktów, które ją mogą zawierać, np. napojów z kostkami lodu. Wystrzegajcie się pokarmów niezagotowanych i nieugotowanych, a także owoców nieobranych ze skórki. I bardzo dokładnie myjcie ręce przed jedzeniem. Jeśli mimo to dziecko zachoruje na biegunkę, jak najszybciej zgłoście się do lekarza.

Czy rodzinna wycieczka do którejś z europejskich stolic, na przykład Rzymu lub Paryża, nie będzie zbyt męcząca?

Zaprawieni w podróżach rodzice mogą wybrać się na takie wakacje już z 6-, 8-miesięcznym dzieckiem. Kluczem do udanej wyprawy jest respektowanie rytmu dziecka. Zaplanujcie zwiedzanie tak, aby maluch mógł spać w porze, kiedy zwykle ucina sobie drzemkę. Sprawdźcie, gdzie są cieniste parki, w których będzie mógł usnąć w wózku czy poraczkować po trawie. Przygotujcie się też na to, że dziecko może się zbuntować już po półgodzinnym pobycie w pasjonującym dla was muzeum, więc nie przywiązujcie się zbytnio do z góry założonego planu zwiedzania.

W dużych miastach może być czasem ciężko manewrować dużym wózkiem (np. ze standardową polską spacerówką trudno podróżuje się paryskim metrem). Dlatego prócz wózka warto zabrać także chustę, a dla roczniaka - nosidło z metalowym stelażem (lub nawet lekką parasolkę, która po złożeniu zajmie niewiele miejsca).

Czy taki krótki wyjazd zagraniczny jest dobry dla niemowlęcia?

Dzieci muszą się zaaklimatyzować w nowym miejscu, a na to potrzeba czasu. Wyjazd z małym dzieckiem ma sens, kiedy trwa trochę dłużej - dwa tygodnie lub więcej. Szybkie, np. tygodniowe, zmiany klimatu i temperatur mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.

Czy za granicę warto zabrać dla dziecka zapas dań w słoiczkach?

Za granicą, w hotelach z ofertą typu "all inclusive" z reguły jest duży wybór posiłków, zawsze więc coś się uda dobrać nawet dla małego dziecka - zupę, gotowane warzywa, duszone mięso.

Jeśli jednak malec w dużej mierze korzysta z jedzenia gotowego (kaszki, dania ze słoiczków), rozważcie zabranie ze sobą ich odpowiedniego zapasu. W mniejszych miejscowościach wybór dań słoiczkowych może być ograniczony, a ceny są wysokie. Możecie też mieć problem z zakupem ulubionych dań waszego dziecka. A ponieważ, jak wiadomo, dzieci w kwestii jedzenia są konserwatystami, zagraniczne smaki mogą im nie przypaść do gustu.