Co jedzą niemowlaki w innych krajach?

Tekst Kasia Michalczak
02.10.2014 13:19
A A A
Wprowadzanie nowości do diety dzieci stało się skomplikowanym procesem, wymagającym wnikliwych studiów. Nabrać dystansu pozwoli wiedza o tym, jak to robią gdzie indziej.
Są kraje, w których niemowlę dostaje pomarańcze.

Są kraje, w których niemowlę dostaje pomarańcze.

Żywienie niemowląt i małych dzieci oparte na tabelach i schematach opracowanych przez specjalistów nie oznacza wcale żywienia idealnego. Choć to banalne, to bardzo prawdziwe: przecież każde dziecko jest inne.

Tabele żywienia zostały opracowane po to, żeby pomagać w podejmowaniu decyzji, bo opierają się na wieloletnich badaniach dużych grup dzieci. Ale trzeba pamiętać, że to bardziej porada niż nakaz. Warto się do nich stosować, ale nie można ich traktować jak wyroczni - restrykcyjne przestrzeganie szczegółowych zaleceń może zestresować was wszystkich. Może niepotrzebnie wprowadzić poczucie dyskomfortu w dziedzinę, która winna być przecież przede wszystkim przyjemnością.

Nasze mamy wspominają horror karmienia niemowląt według ówczesnych zaleceń: czy to piersią, czy butelką, lekarze nakazywali czekać trzy godziny z zegarkiem w ręku między jednym a drugim posiłkiem. Dziś, kiedy karmienie na życzenie jest powszechne i nikomu nie przyszłoby do głowy kazać czekać głodnemu niemowlęciu, zalecenia lekarskie sprzed kilkudziesięciu lat wydają nam się niemal okrucieństwem. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wiele zasad dotyczących wychowania i pielęgnacji, których sztywno się trzymamy, jeszcze niedawno nie istniało i wkrótce może się zmienić. Nie mówiąc o tym, że obecne specjalistyczne zalecenia też nie są jednoznaczne.

Mimo że według oficjalnych tabel żywienia owoce wprowadzać się powinno w 8. miesiącu życia, to są źródła, które na pierwszy posiłek po ukończeniu 6. miesiąca polecają jabłko. W niektórych książkach amerykańskich dostępnych na naszym rynku na pierwszy posiłek poleca się jogurt, podczas gdy w oficjalnych tabelach jest on - podobnie jak inne produkty mleczne - odradzany aż do ukończenia przez dziecko 11. miesiąca. Zalecenia żywieniowe w stosunku do dzieci zmieniają się w zależności od kraju.

W Tanzanii niemowlętom podaje się maniok; w Hiszpanii pomarańcze - które u nas w diecie dzieci poniżej roku są kategorycznie zakazane. Jest w tym zresztą bardzo wiele logiki: najlepiej jeść to, co rośnie w naszym obszarze geograficznym. Takie produkty zawierają zazwyczaj nie tylko mniej konserwantów (nie muszą być przygotowane do długiego transportu), ale też są najlepiej trawione przez nasz układ pokarmowy.

Na zachodzie inaczej

Wiele zachodnich krajów odchodzi od restrykcyjnych zaleceń żywieniowych w stosunku do niemowląt i karmiących matek. Kobiety, które rodziły we Francji, wspominają niekrytykowane przez nikogo picie kawy na drugi dzień po porodzie. Także w Niemczech matka tuż po porodzie - nawet jeśli karmi piersią - może jeść wszystko. W Norwegii witaminy, u nas podawane dzieciom często na co dzień, zastąpione są tranem. W Irlandii, która zresztą słynie z mało restrykcyjnego podejścia do wychowywania dzieci, bardzo popularny posiłek niemowląt to biszkopty wkruszone do butli z mlekiem.

Precz z papką

Jeśli rodzice poddadzą się presji idealnego żywienia, posiłek może stać się najbardziej stresującym momentem w ciągu dnia. Obiad czy kolacja przeradza się we wmuszanie dziecku czegoś, na co nie ma ochoty. W mojej rodzinie krążą opowieści o tym, jak mama czekała na powrót taty z pracy, aby przytrzymał mnie, gdy ona wciskała mi - plującej na lewo i prawo - łyżeczkę za łyżeczką. Dlaczego? Bo wydawałam się rodzicom zbyt blada. Nie przyszło im do głowy, że sama mogłabym zdecydować, co zjem.

Wybór należy do dziecka?

W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych coraz popularniejsze staje się żywienie oparte ściśle na niemowlęcych wyborach. Badania przeprowadzone przez Gilla Rapley`a z Inicjatywy Przyjaznej Niemowlęciu wskazują jednoznacznie, że dzieci są zdolne do samodzielnego jedzenia już po ukończeniu 6. miesiąca życia. Okazuje się, że traktowana przez nas jako oczywistość niemowlęca papka wcale nie jest koniecznością. Zgodnie z nową metodą półroczniaki spośród malutkich kawałków różnych pokarmów podanych im na talerzu - bananów, brokułów, gruszek - same wybierają to, co je interesuje. Same chwytają wybrany kawałek paluszkami, wkładają do buzi i przeżuwają.

W drodze do samodzielności

Mój synek nigdy nie przepadał za karmieniem. Kiedy miał 10. miesięcy, kategorycznie tego odmówił i od tamtej pory jadł wyłącznie sam - palcami lub plastikowym widelcem. Okazuje się, że dobrze wiedział, co mu potrzebne do szczęścia. Dlatego jeśli dziecko wyciąga rękę po jedzenie, którego jeszcze nie próbowało, zastanów się, czy na pewno nie możesz mu tego dać? Są dzieci, które pragną spróbować jedzenia z talerza mamy czy taty - są takie, które nawet na nie nie spojrzą. Może warto zaufać swojemu dziecku?

Ale... alergia

Dystans do zaleceń specjalistów i obserwowanie dziecka to wspaniały sposób, by cieszyć się życiem z dzieckiem bez niepotrzebnych stresów. Trzeba jednak pamiętać o zmorze współczesnych czasów - alergii. Bo to właśnie przed nią ma chronić wiele restrykcyjnych zakazów żywieniowych. Unikanie produktów mlecznych, miodu czy orzechów przez pierwszy rok życia dziecka to nic innego, jak unikanie najsilniejszych alergenów. Jeśli w twojej rodzinie są osoby alergiczne, traktuj tabele żywieniowe na tyle poważnie, żeby nie mieć wyrzutów sumienia, gdy okaże się, że dziecko z powodu uczulenia powinno zrezygnować z jakichś produktów na stałe.