1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Bajka o uśmiechach

Pewnego ranka Kuba wybierał się na spacer.
- Weźmiesz ze sobą kanapki? - spytała mama.

- Nie - powiedział Kuba. - Są za ciężkie.

- To weź kilka uśmiechów - powiedziała mama. - Zawinę ci je w papier. Są leciutkie.

I mama włożyła Kubusiowi uśmiechy do kieszeni.

- Dziękuję! - powiedział Kuba i pobiegł na podwórko.

Przy piaskownicy siedział piesek Pucek i warczał jak traktor:

- R-r-r-r...

Dzieci bały się podejść do piasku.

- Masz, Pucku! - powiedział Kuba i dał pieskowi jeden z uśmiechów mamy. Pucek bardzo się ucieszył i więcej nie warczał.

Kuba chciał pozjeżdżać ze zjeżdżalni, ale siedział tam właśnie duży chłopak. Bawił się w czołg i nikogo nie wpuszczał.

- Masz! - powiedział Kuba i dał chłopakowi uśmiech.

- Ho, ho! Dziękuję - powiedział chłopak.

Zwolnił zjeżdżalnię i pobiegł się bawić z kolegami.

Kuba zjechał kilka razy i nagle zobaczył małą dziewczynkę, która płakała na schodach.

- Nie płacz! - powiedział Kuba.

Wyjął z kieszeni ostatni uśmiech, który dostał od mamy, i dał dziewczynce. Mała od razu przestała płakać.

- A dla mnie? A dla mnie? - zawołały dzieci ze wszystkich stron.

Kuba sprawdził w kieszeniach, ale nie zostało w nich nic. Bardzo się zmartwił i pobiegł do domu.

- Mamo! - zawołał. - Oddałem wszystkie twoje uśmiechy! I co ja teraz zrobię?

A mama przytuliła Kubę mocno i powiedziała:

- Nie martw się. Mam dla ciebie tyle uśmiechów, że starczy na sto lat. A może i na sto pięćdziesiąt!

Więcej o: