1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Bajka o dmucholudzie

Był sobie chłopczyk Michał, który bardzo lubił przygody. Pewnego dnia jechał rowerem przez lasy i łąki i nagle zobaczył wielką górę. Drzewa na tej górze wyglądały zupełnie jak włosy, a nad włosami latały muchy.
- Ho, ho! - powiedział Michał. - Czuję zapach przygody.

Zostawił rower pod drzewem i zaczął wspinać się na górę. Ale brudno było dookoła! Wszędzie pełno papierków, pajęczyn i muchomorów. Michał przedarł się przez zarośla i stanął na czyimś wielkim nosie.

- O rety! Przecież to jest śpiący wielkolud! - przestraszył się Michał.

W tym momencie wielkolud otworzył jedno oko i powiedział grubym głosem:

- Co to za mucha usiadła na moim nosie?

- Nie jestem muchą! - obraził się chłopak. - Jestem Michał!

Olbrzym otworzył drugie oko:

- A ja jestem dmucholudem i zaraz cię stąd zdmuchnę!

- Czemu jesteś taki nerwowy? - spytał Michał. - Czy coś cię boli?

- Nie! - ryknął olbrzym. - Swędzi mnie głowa! Męczą mnie muchy! O-o-o!

I zaczął drapać się tak, że ziemia zadrżała, a chmury kurzu zasłoniły słońce.

- Kiedy ostatni raz myłeś głowę? - spytał chłopczyk.

- Hm, hm... - zamruczał dmucholud. - To było całkiem niedawno. Sto albo dwieście lat temu...

- Wszystko jasne - powiedział Michał. - Zaczekaj na mnie. Zaraz tu wrócę.

Wsiadł na rower i pojechał do miasta, a w mieście znalazł największy sklep z szamponami.

- Dzień dobry - powiedział. - Chcę kupić szampon o zapachu leśnym, ale taki, który nie szczypie w oczy.

- Proszę bardzo - powiedział sprzedawca. - Chce pan jedną butelkę?

- Chcę jedną cysternę - powiedział chłopczyk.

Kiedy dmucholud zobaczył wielką cysternę z napisem SZAMPON, okropnie się przestraszył i spytał drżącym głosem:

- Czy to nie będzie szczypało w oczy?

- Taki duży, a tak się boi! - zaśmiał się chłopczyk.

Otworzył cysternę i cały szampon wylał się dmucholudowi na głowę.

- A teraz dmuchnij! - zawołał Michał. - Niech przyleci jakaś chmura deszczowa!

Olbrzym dmuchnął z całej siły. Chmury popędziły po niebie jak szalone, aż w końcu przyleciała wielka czarna chmura i lunął deszcz. Michał ledwie zdążył uciec, bo na głowie dmucholuda zrobiła się prawdziwa góra piany.

- To wcale nie szczypie! - ucieszył się olbrzym.

Wyszorował włosy do czysta, ale woda wciąż lała się i lała.

- Starczy! - ryknął. - Zmiataj, chmurzysko!

I tak dmuchnął, że chmura przewróciła się do góry nogami i znikła za horyzontem.

- Dziękuję ci, Michale! - powiedział dmucholud. - Teraz będę mył głowę co tydzień. Bardzo mi się spodobała ta przygoda!

- Mnie też! - zawołał chłopczyk.

Pożegnał się ze swoim nowym przyjacielem i pojechał do domu. Po dobrej przygodzie zawsze trzeba dobrze wypocząć!