1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

O wymarzonym prezencie

W piątek po szkole babcia zabrała Jaśka na zakupy. Pojechali razem kupić prezent na urodziny Marcela.
Marcel był kuzynem Jaśka, najmłodszym wnukiem babci Malwiny i właśnie w sobotę kończył dwa lata. Z tej okazji ciocia Joasia i wujek Maciej wyprawiali przyjęcie urodzinowe dla całej rodziny. Jasiek bardzo lubił Marcela i chciał wybrać dla niego coś naprawdę super fajnego.

- To chyba będzie bardzo trudne zadanie - powiedziała babcia Malwina, kiedy już na miejscu, rozglądali się po sklepie.

- Dlaczego? - zdziwił się Jasiek - Przecież tu jest pełno super fajnych rzeczy!

- No właśnie...

Sklep z zabawkami był ogromny. Zajmował dwa piętra w starej kamienicy, jedno piętro wyłącznie dla dziewczynek, drugie tylko dla chłopców. Na parterze kupowało się klocki i gry, albo zabawki dla malutkich dzieci. Jasiek bardzo lubił tu przychodzić, a najbardziej do działu z kolejkami, gdzie spędzał zawsze najwięcej czasu. Miał tu nawet swój wymarzony zestaw z budynkiem dworca i halą garażową, dokładnie taki sam, jak ten rozstawiony na makiecie pod szklaną przykrywą. Od trzech miesięcy odkładał całe swoje kieszonkowe, żeby móc w końcu go kupić.

- No? To co wybieramy? - zastanawiała się babcia. - Może klocki?

- Nie... - zawahał się Jasiek - chyba nie. Marcel ma już pełno klocków.

- Hmm, masz rację. A kolejkę?

- Kolejki nie ma.

- Ale wiesz, co? Jednak na tę kolejkę to Marceli jest jeszcze za mały. Może za rok? - babcia odłożyła karton z wagonikami na półkę i rozglądała się dalej.

- Ja wiem, co on by najbardziej chciał - powiedział nagle Jasiek.

- Tak?! - ucieszyła się babcia - to czemu od razu nie mówisz?

- On by najbardziej chciał dostać lalkę. Taką, która ma butelkę do karmienia. Zawsze jak jesteśmy u Leny i Stasia, to Marcel bawi się tylko tą lalką. Ale chyba nie możemy mu kupić lalki...

- Dlaczego? - zdziwiła się babcia - lalka to jest właśnie super fajny pomysł!

- No bo... bo Marcel jest chłopcem, a lalki są tylko dla dziewczyn. Chłopaki nie bawią się lalkami.

- Naprawdę tak myślisz? - babcia spojrzała na Jaśka uważnie i przysiadła obok niego na schodkach - Lalkami rzeczywiście bawią się głównie dziewczynki, ale to na pewno nie oznacza, że chłopcy nie mogą się nimi bawić. Trzymaj - powiedziała, wkładając mu w ręce karton z lalką dzidziusiem - poszukaj gdzie jest napisane, że to zabawka tylko dla dziewczyn.

Jasiek obracał pudełkiem, żeby obejrzeć je z każdej strony, ale niczego takiego nie znalazł.

- No widzisz. Bo zabawki są po prostu dla dzieci. Dla tych dzieci, które chcą się nimi bawić. A to, że są w dziale dla chłopców, albo w dziale dla dziewczynek to tylko propozycja. Jeśli interesuje cię coś w dziale dla dziewczynek, to możesz to sobie kupić i słowo pułkownika Malwiny Hernik-Sawickiej, że nie zmienisz się od tego w dziewczynkę.

- To dlaczego ciocia Asia mówiła, że chłopcy nie mogą się bawić lalkami? - spytał Jasiek.

- Tak jak nie mogą być pilotami? - roześmiała się babcia - Może ty i ciocia Asia patrzycie po prostu przez jakieś zepsute okulary?

- Przez stereotypy? - przypomniał sobie Jasiek.

Babcia westchnęła i zadecydowała - Bierzemy tę lalkę. I wiesz co? - dodała po chwili namysłu - I weźmiemy jeszcze ten mały wózek. O ten, w kwiatki.

- Marcel się ucieszy - stwierdził Jasiek.

- A czy nie o to właśnie chodzi w super fajnych prezentach urodzinowych?

Bajka została nagrodzona w konkursie "Partnerstwo - równe szanse dla kobiet i mężczyzn - chłopak i dziewczyna to zgrana drużyna" zorganizowanym przez Instytut Spraw Publicznych.