1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

O stereotypach

We wtorek po lekcjach babcia Malwina zawoziła Jaśka na zajęcia z pływania. Zwykle o tej porze był już w mieście spory korek, więc jechało się długo i bardzo powoli. Po trzy zmiany świateł na każdym skrzyżowaniu.
- Samolotem już byśmy byli na miejscu, prawda? - zapytał Jasiek z tylnego siedzenia, wpatrując się w szarzejące za szybą auta miasto.

- Kochany! - westchnęła babcia kręcąc z niezadowoleniem głową - samolotem już byśmy byli w Poznaniu, albo i dalej.

- A wiesz co? - Jaśkowi nagle przypomniało się coś bardzo ważnego.

- No co tam? - babcia przyciszyła radio.

- Franek nie wierzy, że ty jesteś pilotem, bo mówi, że dziewczyna nie może być pilotem, chociaż mu mówiłem, że przecież ty jesteś dziewczyną! I nawet pokazywałem mu twoje zdjęcie w mundurze.

- I nie uwierzył?

- Nie. Powiedział, że każdy może się przebrać w mundur, na przykład na bal.

- No widzisz - zamyśliła się babcia - To jest s t e r e o t y p. Słyszałeś już kiedyś to słowo?

- Chyba nie - zastanowił się Jasiek - a co to znaczy?

- Stereotyp to takie specjalne okulary, przez które nie wszystko widać. Patrzysz przez nie na świat, ale widać tylko trochę. Przeważnie to, co już dobrze znasz i co już kiedyś widziałeś. To są takie okulary, które trochę przeszkadzają widzieć. A w każdym razie, nie widać w nich zbyt dokładnie i co najgorsze - dodała smutno babcia - wielu ludzi na świecie je nosi.

- Takie okulary, które psują wzrok, zamiast poprawiać? - zdziwił się Jasiek.

- Można tak powiedzieć - babcia przerwała na chwilę, żeby skupić się na drodze. Samochody ruszyły w końcu z miejsca i przejechały nawet spory kawałek. Skręcili w prawo i znowu stanęli w ogromnym korku.

- I tak mi się wydaje, że Franek chyba patrzy przez takie okulary - dokończyła babcia, zerkając na Jaśka w lusterku - Nie spotkał nigdy dziewczyny pilota, więc myśli, że takich dziewczyn nie ma. Pamiętasz, jak byłeś z tatą i wujkiem Michałem w lesie i szukaliście saren?

- No, ale nie udało nam się spotkać ani jednej.

- Nie spotkaliście wtedy żadnej sarny, ale czy to znaczy, że sarny w ogóle nie istnieją?

- Nie - roześmiał się Jasiek - wujek Michał mówił, że trudno je spotkać, bo jest ich w tym roku bardzo mało.

- No właśnie - ucieszyła się babcia - Zupełnie tak samo jak dziewczyn pilotów! Dziewczyn astronautów, strażaków, policjantów, czy motorniczych tramwajów - babcia przyhamowała, bo właśnie tramwaj przetoczył się z łoskotem przez skrzyżowanie. - One wszystkie istnieją, ale jest ich mniej niż chłopaków i dlatego trudniej na nie trafić.

- Czyli dziewczyny na pewno mogą być pilotami? - upewnił się Jasiek.

- Na pewno. Masz moje słowo. Każdy kto jest zdrowy, dobrze się uczy, a potem zda potrzebne egzaminy może zostać pilotem. Dziewczyny mają na to dokładnie takie same szanse jak chłopaki. Liczą się umiejętności.

- A kominiarzem? Czy każda dziewczyna może być kominiarzem? - Jasiek spróbował wyobrazić sobie babcię Malwinę w czarnym stroju, z cylindrem na głowie, wielką szczotką na ramieniu i całą czarną buzią, ale gdy tylko mu się to udało, roześmiał się głośno.

- Kominiarzem też - zapewniła babcia. - No. Jesteśmy na miejscu. Wyskakuj! - skręciła pod pływalnię i zatrzymała się przed wejściem - Jadę na zakupy i o szóstej jestem po ciebie. A Franka możesz zaprosić któregoś dnia po lekcjach. Może uda nam się go jakoś przekonać do dziewczyn pilotów?

- I nie będzie już patrzył przez stereotyp? - zapytał Jasiek.

- Miejmy nadzieję! - odpowiedziała babcia machając Jaśkowi na pożegnanie.

Bajka została nagrodzona w konkursie "Partnerstwo - równe szanse dla kobiet i mężczyzn - chłopak i dziewczyna to zgrana drużyna" zorganizowanym przez Instytut Spraw Publicznych.