1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nad jeziorem

Świetna pogoda! Pan Kuleczka postanowił dziś wypożyczyć łódź.
- Chyba wolałbym powylegiwać się na trawie - zamruczał pies Pypeć.

- Nie, nie! - zawołała kaczka Katastrofa

- Koniecznie popłyńmy, koniecznie!

Pan Kuleczka, Pypeć i mucha Bzyk-Bzyk spojrzeli na nią zdziwieni. Wybuchy radości i entuzjazmu nie zdarzały się Katastrofie zbyt często.

- Tak, tak! - krzyknęła - Wypłyniemy daleko, daleko i będzie burza, łódka się rozbije i ostatkiem sił dotrzemy do bezludnej wyspy, a tam będą ludożercy i...

- Zaraz, zaraz - przerwał jej Pan Kuleczka.

- Na bezludnej wyspie nie powinno być żadnych ludzi. Inaczej nie będzie bezludna.

- A zwierzęta mogą być? - dopytywała się Katastrofa.

- Mogą - potwierdził Pan Kuleczka.

- No to będą dzikie zwierzęta - ucieszyła się Katastrofa. - Lwy, komary i ten wielki pies, co mieszka u nas w sąsiednim bloku!

- Bzyk - zabzyczała z przestrachem Bzyk-Bzyk.

Komary jej nie przeszkadzały. Ale tego wielkiego psa nie lubiła od czasu, gdy kiedyś trafił ją ogonem.

- A więc ruszamy po łódkę - zadecydował Pan Kuleczka.

Kiedy byli już na środku jeziora, Pan Kuleczka zapytał:

- Wiecie, że ta łódka nazywa się "marzenie"?

- Jak pięknie! rozmarzył się Pypeć.

Leżał na miękkiej poduszeczce i wpatrywał się w podwodny świat: glony, kamyki, ryby i pręgi słońca na dnie jeziora. Wyobraził sobie, że jest pierwszym na świecie psem płetwonurkiem i że udało mu się zrozumieć mowę ryb...

Katastrofa pożyczyła lornetkę i marzyła, że zaraz zobaczy piracki statek, górą lodową albo przynajmniej wieloryba. Bzyk-Bzyk usiadła na kapeluszu Pana Kuleczki i zniknęła. Jej marzeń też nie było widać.

A Pan Kuleczka? Pan Kuleczka nie musiał marzyć o niczym. Patrzył na wodę, niebo i łąki i był szczęśliwy.

O czym może marzyć Bzyk-Bzyk? A ty o czym marzysz? Ta łódka porusza się dzięki wiosłom. A co jeszcze może napędzać łódki i statki?

Jak myślisz, czy w tym miejscu jest głośno czy cicho?

Dlaczego? Tylko trzy rzeczy tu sa czarne. Które?

Co jest w kropki? A co w paski?

Więcej o: