1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Majówka

Dzień dobry, nazywam się Wesoły Ryjek. Dziś słońce od rana świeciło wesoło. - Nareszcie prawdziwa wiosna - powiedziała mama i otworzyła drzwi do ogródka
Też była wesoła. - Jutro namówimy tatę na wyjazd na majówkę!

Wolałbym, żeby to było dzisiaj, ale dzisiaj tata był w pracy, a w pracy nie jeździ się na majówki, więc musiałem uzbroić się w cierpliwość. Tak powiedziała mama. Nie wiedziałem, gdzie się zbroi w tę cierpliwość, ale już nie pytałem mamy, bo tymczasem przyszedł mi do głowy pewien pomysł.

- Pojedziemy na majówkę do ogródka! - powiedziałem po śniadaniu do mojego żółwia przytulanki.

I od razu wyprowadziłem z garażu na półce samochód. Potem wziąłem jeszcze koc, wędkę, ulubioną książkę i jeszcze parę rzeczy na wszelki wypadek. To wszystko oczywiście nie chciało się zmieścić do mojego samochodu, zupełnie tak, jak naprawdę, kiedy wyjeżdżamy gdzieś z mamą i tatą.

- Powinieneś teraz zawołać: "I gdzie ja mam to wszystko zmieścić?!" - podpowiedziałem żółwiowi.

Żółw milczał, bo on zwykle jest małomówny, ale do pokoju zajrzała mama.

- To nie moja wina, że mamy taki mały samochód! - powiedziałem do żółwia.

Żółw powinien odpowiedzieć: "Ten wyjazd to miała być przyjemność, a nie powód do kłótni". Ale nie zdążył, bo mama podeszła do mnie z dziwną miną i pogłaskała mnie po głowie.

- Może wam trochę pomogę? - zapytała. A potem zabraliśmy razem wszystkie rzeczy do ogródka, mama rozłożyła koc i dość długo siedziała z nami i rozmawialiśmy sobie o różnych majówkach i o tym, gdzie moglibyśmy jutro pojechać, i o tym, co lubię na majówce, a czego nie. Było bardzo miło.

A kiedy przyszedł tata, mama poprosiła go na chwilę do kuchni i tam o czymś rozmawiali.

- Wiesz, Ryjku - powiedział do mnie tata, kiedy już się narozmawiał z mamą - jutro wybierzemy się gdzieś za miasto. A może spakowalibyśmy się już teraz? Mama mówiła, że trenowaliście to z żółwiem.

Dziś dowiedziałem się, że trenować można nie tylko jazdę na nartach albo pływanie. Po dobrym treningu nasza majówka na pewno się uda! Zwłaszcza że wszystko już spakowaliśmy z tatą

Więcej o: