1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Humor

Dzień dobry, nazywam się Wesoły Ryjek. Dziś obudziłem się w dobrym humorze.
Sam nie wiem dlaczego. Może dlatego, że całą noc śniło mi się, że jem pierogi z jagodami i lody? A może dlatego, że kiedy rano otworzyłem oczy, to słońce świeciło wesoło i niebo było naprawdę niebieskie, a nie tak jak ostatnio szare?

- Mamo, mamo - zawołałem - kocham cię! I tatę też! I mojego żółwia przytulankę! I w ogóle!

Mama zawsze przychodzi do mnie szybko, ale dziś przybiegła chyba najszybciej, jak pamiętam. Wyglądała na trochę przestraszoną.

- Co się stało? - zapytała.

- Nic, nic, nic! - zawołałem. - Po prostu mam dobry humor!

Każde "nic" zaznaczałem podskakiwaniem i podrzucaniem mojego żółwia przytulanki.

- To świetnie - uśmiechnęła się mama - bo już myślałam, że coś się stało. A może. A może dasz mi trochę tego swojego dobrego humoru?

Przestałem skakać i przez chwilę zastanawiałem się, czy to w ogóle możliwe. Dobry humor był we mnie w środku, ale nie wiedziałem dokładnie gdzie. A nawet gdybym wiedział, to jak wyciągnąć taki humor ze środka? I jak się nim podzielić?

Zeskoczyłem z łóżka i wtedy właśnie coś przyszło mi do głowy.

- Wiesz co, mamo? Poskacz ze mną! Może wtedy trochę mojego dobrego humoru przeskoczy na ciebie!

Wziąłem mamę za ręce i zaczęliśmy skakać. Najpierw skakaliśmy po moim pokoju, a potem skoczyliśmy na śniadanie. A po śniadaniu poszliśmy na spacer i skakaliśmy sobie po parku, trzymając się za ręce. Aż jeden pan się za nami obejrzał i uśmiechnął. Tak jakby trochę dobrego humoru przeskoczyło też na niego.

Kiedy tata wrócił z pracy, już w przedpokoju przyjrzał nam się podejrzliwie i zapytał:

- Co wam się stało?

A wtedy wzięliśmy się z mamą za ręce i odpowiedzieliśmy chórem:

- Nic, nic, nic! Po prostu mamy dobry humor!

Dziś dowiedziałem się, że dobry humor przeskakuje na inne osoby przez podskakiwanie. Tylko ciągle jeszcze nie wiem, skąd się bierze u tej pierwszej osoby, która zaczyna podskakiwać.

Więcej o: