1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kąpiel

Dzień dobry, nazywam się Wesoły Ryjek. Dziś nie miałem ochoty na kąpiel.
I to właściwie już od wczoraj. Trochę dlatego, że mi się znudziło tak kąpać się i kąpać codziennie. A trochę dlatego, że wczoraj w kąpieli szampon wszedł mi do oczu i to było bardzo, bardzo nieprzyjemne.

- Nie będę się dziś wieczór kąpał - powiedziałem mamie, gdy tylko się obudziłem.

- A jaki jogurt chcesz na śniadanie? - zapytała mama. - Truskawkowy czy morelowy.

Pomyślałem, że to może być jakiś podstęp, więc choć wolałem morelowy, to odpowiedziałem:

- Truskawkowy, ale nie będę się dziś wieczór kąpał.

Jogurt był smaczny. Powiedziałem to mamie i dodałem na wszelki wypadek:

- Nie będę się dziś wieczór kąpał.

Potem budowałem z klocków zamek z wieżami i fosą. Ta fosa mi o czymś przypomniała, więc kiedy mama zajrzała zobaczyć, jak mi idzie, powiedziałem:

- Świetny, prawda? Nie będę się dziś wieczór kąpał.

Mama schowała głowę, a ja dokończyłem zamek i zrobiłem króla z mojego żółwia przytulanki. Wystarczyło włożyć mu koronę i naprawdę wyglądał jak król, tylko może był bardziej zielony niż prawdziwy król.

Potem mama znów przyszła i powiedziała, że idziemy na spacer.

- Nie będę się dziś wieczór kąpał - odpowiedziałem, ubrałem się i poszliśmy.

A potem, zaraz jak tylko wyszliśmy z naszego domu, poślizgnąłem się i wpadłem razem z moim żółwiem przytulanką do największej i najbardziej błotnistej kałuży, jaką sobie można wyobrazić. Wyglądałem jak. Ech, szkoda gadać. Szybko wróciliśmy do domu, mama wrzuciła moje brudne ubranie do pralki, a mnie i mojego żółwia przytulankę do wanny z ciepłą wodą. Wyszorowała nas obu, wytarła, a potem powiedziała:

- Ryjku, wystarczy na dziś.

I dodała. Nigdy w życiu nie zgadniecie co!

- Nie będziesz się dziś wieczór kąpał.

Dziś dowiedziałem się, że jak się coś rano postanowi, to można tego do wieczora dotrzymać. Choć po drodze zdarzają się czasem różne niespodzianki.