1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ogonek

Dzień dobry, nazywam się Wesoły Ryjek. Jestem całkiem zwykłym prosiaczkiem. No, może poza ogonkiem, który mam wyjątkowo pięknie zakręcony.
Niektóre prosiaczki wolałyby być kimś innym - większym i silniejszym. Na przykład wilkiem albo koniem. A ja wcale nie! Bo przecież wtedy nie mógłbym mieć tak pięknie zakręconego różowego ogonka. A nawet gdybym mógł, to jakby to wyglądało? Wyobraźcie sobie konia z pięknie zakręconym różowym ogonkiem. Albo wilka - wielkiego i zębatego. Z pięknie zakręconym różowym ogonkiem. Chyba wszyscy pękaliby ze śmiechu na jego widok. A tak jest, jak trzeba: jestem prosiaczkiem, z przodu mam ryjek, a z tyłu ogonek.

Dziś miałem niesamowitą przygodę. Bawiłem się w ogródku, gdy nagle zobaczyłem wystający z ziemi... różowy ogonek! Najpierw pomyślałem, że zgubiłem swój. Obejrzałem się za siebie, ale nie - wszystko było w porządku. Mój ogonek był dokładnie tam, gdzie powinien - to znaczy na... No, wiadomo gdzie. Teraz dopiero się wystraszyłem! Bo ten ogonek z ziemi machał! A wiadomo, że ogonek sam nie może machać, tylko macha nim jego właściciel. A właściciela nie było widać. Musiał być cały pod ziemią!

Zacząłem kopać naokoło swoją łopatką, żeby pomóc się wydostać temu biednemu prosiaczkowi, który jakimś tajemniczym sposobem machał do mnie spod ziemi ogonkiem. Kopałem, kopałem, aż wykopałem... dżdżownicę! Dżdżownica trochę na mnie nakrzyczała, bo okazało się, że właśnie próbowała się wwiercić w ziemię, a ja jej przeszkodziłem. Więc oczywiście pomogłem jej się wkopać z powrotem.

To było bardzo ciekawe. Dziś dowiedziałem się, że na świecie są takie osoby, które składają się z samego ogonka!