1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Hop do wody!

Zajęcia na basenie mają mnóstwo zalet. Ale nie tylko dla małych dzieci. Także dla ich zapracowanych rodziców. Nic więc dziwnego, że rzesza rodzin z dziećmi odwiedzających pływalnie stale rośnie. Jeśli jeszcze do nich nie dołączyliście, pora to zmienić.
Regularne wypady z dzieckiem na basen mogą po prawić koordynację ruchów malucha, wzmocnić jego mięśnie, układ oddechowy i krwionośny, zwiększyć ogólną odporność, nauczyć pokonywać trudności, przygotować do nauki pływania, stymulować rozwój społeczny. Zajęcia na basenie zaleca się większości dzieci. Przed pierwszą wyprawą na basen dla pewności skonsultuj się jednak z lekarzem. Możecie zapisać malucha na zajęcia zorganizowane lub chodzić z nim na basen na własną rękę. Każda z opcji ma swoje zalety. Na zajęciach zorganizowanych instruktor nauczy was ćwiczeń oswajających malucha z wodą, pokaże, jak bawić się z dzieckiem, dbając o jego komfort i bezpieczeństwo.

Próbujemy zarazić synka pasją pływania, Konrad Kurek, tata dwuletniego Kornela:

Kornel po raz pierwszy był na basenie, gdy miał cztery miesiące. Od tej pory regularnie chodzimy na zajęcia dla maluchów. Lubimy też wpaść na pływalnię poza zajęciami, żeby synek mógł się swobodnie popluskać. Na początku chcieliśmy, żeby nasz jedynak miał kontakt z dziećmi w podobnym wieku. Po jakimś czasie zobaczyliśmy, że ćwiczenia w wodzie wspaniale wpływają na rozwój i koordynację ruchową. Zauważyliśmy też, że Kornel właściwie nie choruje. To w dużej mierze zasługa basenu. Nie odstrasza nas pogoda: jesteśmy na pływalni bez względu na to, czy sypie śnieg, leje deszcz, czy świeci słońce. Pilnujemy tylko, żeby po wyjściu z wody dobrze synka wysuszyć. Zawsze też odczekujemy chwilę z wyjściem na dwór i dajemy mu czas na "ostygnięcie".

Kornel uwielbia basen. Nie boi się wody, nurkuje, chętnie się zanurza. Dla nas rodzinna wyprawa na pływalnię to też wielka frajda. Na co dzień mamy dużo obowiązków, a tu możemy spędzić czas we trójkę. Oboje lubimy taki aktywny wypoczynek i mamy nadzieję, że zarazimy Kornela naszą pasją.

Chcę, żeby córka nie bała się wody, Magdalena Niwińska, mama rocznej Leny:

Wyprawy na basen z Leną to już nasza rodzinna tradycja. Sama nie czuję się pewnie w wodzie i mam nadzieję, że dzięki kursowi pływania córka będzie pod tym względem moim przeciwieństwem. Na pierwszych zajęciach byłam bardzo zestresowana, bałam się, że coś zrobię za szybko, że ją przestraszę. Ale ona zareagowała entuzjastycznie. Otworzyła szeroko oczy i zaczęła chlapać rączkami. Oprócz tego, że raz w tygodniu chodzimy na kurs, odwiedzamy pływalnię między zajęciami. Ćwiczymy wtedy to, czego się nauczyłyśmy. Lena przytrzymywana przeze mnie pływa na brzuszku i plecach, macha nóżkami i rączkami albo wskakuje do wody z krawędzi basenu. Nie używam koła ani rękawków, bo chcę, żeby mała czuła w wodzie swoje ciało i poruszała się w sposób naturalny.

Na ogół na basenie jest ze mną mąż albo mama. Druga osoba bardzo się przydaje do pomocy w szatni, bo przebranie siebie i malucha bez dodatkowej pary rąk jest trudne. Lena wychodzi z zajęć głodna jak wilk, zawsze więc mam ze sobą picie i coś do jedzenia. Nasze wizyty na basenie służą nie tylko Lenie, ale i mnie. Dzięki tym ćwiczeniom ja także ćwiczę - co prawda tylko mięśnie ud, ale zawsze to coś!

Magdalena Dąbrowska, instruktorka pływania dzieci i niemowląt, rehabilitantka

Dobra atmosfera to podstawa

Idąc na basen, wygospodarujcie taką ilość czasu, która pozwoli na spokojne przebranie się przed zajęciami, a potem wysuszenie. Warto w tym czasie odciąć się od codziennych spraw i skoncentrować na dziecku. Nawet małemu dziecku można opowiedzieć o panujących na basenie zasadach, objaśnić piktogramy zakazujące biegania i skoków do wody, wyjaśnić, kim jest ratownik.

Umyjmy się razem pod prysznicem przed wejściem do basenu, przejdźmy przez pojemnik z odkażaczem, a po wyjściu z wody rozbierzmy i umyjmy się jeszcze raz.

Więcej o: