1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zabawa w teatrzyk - idealna na codzienne stresy

Zabawa w teatr nie tylko wygoni z domu nudę, ale także pomoże dziecku rozładować napięcie i odreagować codzienne stresy.
Pierwszy teatrzyk w życiu malucha (dość ascetyczny w formie) to zabawa w "a kuku!" - mama lub tata zasłania twarz pieluszką i po chwili pokazuje się dziecku. Jest w tej zabawie napięcie, a nawet groza, kiedy rodzic za pieluszką za bardzo się ociąga, jest "rozwiązanie akcji", witane przeważnie pełnym ulgi radosnym chichotem, jest nawet namiastka kurtyny.

Melpomena dla początkujących

Roczne dziecko zachwycą wymyślone i odegrane przez nas proste scenki z pluszakami w rolach głównych. Dwulatka można już wciągnąć do współpracy przy inscenizacji wiersza, np. "Na straganie" - niech z pomocą mamy wybiera aktorów - warzywa. Może też trzymać je w rączkach i poruszać nimi na scenie.

Pół roku później warto spróbować zabrać malca do "prawdziwego teatru". Jeżeli okaże się to dla niego zbyt mocnym przeżyciem (niektóre dzieci w tym wieku boją się ciemności albo przeraża je głośna i afektowana gra aktorów), to trudno, trzeba wyjść i spróbować za parę miesięcy. Nadejdzie chwila, kiedy maluch będzie oczarowany profesjonalną sceną, a wtedy domowy teatrzyk na pewno się wzbogaci. Może pojawić się w nim kurtyna z koca zawieszonego na kiju między dwoma krzesłami, nowe techniki teatralne, a nawet bilety dla widzów.

Trzyletnie dziecko może już samo wymyślić krótką fabułkę i "wyreżyserować" przedstawienie. Warto wspierać inicjatywy malucha, podsuwać mu nowe pomysły i pomóc w ich realizacji - uszyć pacynki, zaprosić na przedstawienie tatę, babcię, dziadka. Czterolatki i pięciolatki mogą z pomocą rodziców lepić aktorów z masy solnej albo modeliny, wycinać ich z papieru lub gąbki, szyć ze szmatek, tworzyć z warzyw, kasztanów, szyszek, wyginać z drucików i wypełniać włóczką. Spektakl może mieć kilka krótkich aktów, granych w różnych dekoracjach (ich przygotowanie będzie znakomitą zabawą). Pięcioletnie dziecko, które złapało teatralnego bakcyla, może wciągnąć do współpracy rodzeństwo lub kolegów. W tym momencie rola mamy i taty polega na zajęciu miejsca po drugiej stronie kurtyny - na widowni - by stamtąd uważnie przyjrzeć się temu, co dzieje się w jego wyobraźni

Sceny z życia

Na scenie domowego teatrzyku możemy zobaczyć to, czego dziecko się boi, co je martwi, o czym marzy, z czym nie potrafi sobie poradzić. Oto mały miś krzyczy na scenie do swojej siostrzyczki: "Nie znoszę cię, ty głupia małpo", mały piesek wymyśla straszne kary dla swojego tatusia, a świnka płacze, bo znów zgubiła swoją mamę. A może to sam reżyser ma kłopot z zaakceptowaniem siostry, jest wściekły na tatę albo bardzo się boi rozłąki z mamą, bo właśnie poszedł do przedszkola?

Dziecko, które przeżywa trudne sytuacje, często odgrywa je w swoich przedstawieniach. Niekoniecznie wprost. Zorientowanie się, o co chodzi, wymaga od nas dużej uwagi. Może to być coś, do czego maluch ciągle wraca, albo coś, czego wyraźnie unika. Kiedy indziej próbuje stworzyć lepszy świat - mały kotek bardzo się cieszy, że będzie miał braciszka, chociaż autor przedstawienia chętnie by się swego pozbył. Często w znanych fabułach ni stąd, ni zowąd pojawiają się nieoczekiwane zmiany - Czerwony Kapturek krzyczy na swoją mamę, a Jaś porzuca Małgosię w lesie. Malucha najwidoczniej coś gnębi i w ten zakamuflowany sposób próbuje rozładować napięcie. Dziecko złe na mamę gotuje się w środku, ale nie śmie jej tego okazać, kiedy więc na scenie mały zajączek wrzeszczy na swoją mamusię, robi to niejako w zastępstwie autora, któremu przynosi to ulgę.

Spektakl na pomoc

Skoro teatr jest lustrem, możemy to wykorzystać. Kiedy widzimy, że dziecko czymś się martwi, a nie chce o tym z nami rozmawiać, zaproponujmy mu przygotowanie przedstawienia. Jeśli np. podejrzewamy, że chodzi o przedszkole, przenieśmy je na scenę. Może nieoczekiwanie wystąpi w nim "głupia pani, co każe zjadać cały głupi obiad" albo niedobry kolega, który wszystkich popycha.

Zabawa w teatrzyk może też pomóc rodzicom i dzieciom w rozwiązywaniu problemów domowych. Odegranie na scenie typowych konfliktów pomaga spojrzeć na nie z dystansem, pośmiać się z nich albo znaleźć nieoczekiwane rozwiązanie. Jeżeli na przykład wasze dzieci ciągle się przeżywają, możecie sami przygotować kilka scenek na ten temat i zaprosić je do teatru. Kiedy spojrzą na siebie z boku, być może dostrzegą komizm całej sytuacji. To działa lepiej niż ciągłe zwracanie uwagi i przypominanie, że "tak nie wolno". Już starożytni Grecy zdawali sobie przecież sprawę z oczyszczającego działania teatru.

Więcej o: