1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kirsten Dunst nie schudła po ciąży. Przyznaje, że w ogóle nie ćwiczy. "Nie jestem jedną z tych osób"

Kobiety, które mają za sobą poród, mogą odczuwać presję "powrotu do formy". Szczególnie dotyczy to celebrytek. W przypadku Kirsten Dunst jest jednak zupełnie inaczej. Aktorka urodziła dziecko w maju 2018 roku. Od tego czasu nie schudła. Opowiedziała dziennikarzom, że utrata wagi nie jest jej priorytetem.

Kirsten Dunst w wywiadzie dla Net-a-Porter opowiedziała szczerze o swoim ciele. Twierdzi, że ma bardzo zdrową perspektywę "bycia celebrytką". 

Nie ćwiczyłam ani razu, odkąd urodziłam dziecko. Nie jestem jedną z tych osób, które mówią: "Och, muszę odzyskać mięśnie brzucha". Czuję się jak aktorka. Mam zdrową próżność, która nie zmieniła się w coś naprawdę destrukcyjnego

- przekonuje. To nie oznacza, że nie było takich momentów, w których aktorka była przerażona, gdy po porodzie nie mieściła się w swoje ubrania. Teraz jednak się tym nie przejmuje. Czuje się dobrze, nawet gdy nosi większe rozmiary.

Dunst jest jedną z nielicznych gwiazd, która nie pokazuje tuż po porodzie, że jej sylwetka jest doskonale wyrzeźbiona. Aktorka nie uległa presji "bycia idealną". Nie stara się jak najszybciej i za wszelką cenę schudnąć. Takie podejście jest godne podziwu.

Każdy organizm wraca do formy po porodzie w swoim tempie 

Sprawa utraty kilogramów po ciąży jest kwestią indywidualną każdej kobiety. Panie, które decydują się na serię ćwiczeń odchudzających po porodzie, mogą czerpać satysfakcję z samej aktywności fizycznej i cieszyć się dzięki temu lepszym samopoczuciem. Te z kolei, które, jak Kirsten Dunst, nie czują potrzeby wykonywania dodatkowych czynności, które wspomogą proces odchudzania, także mogą czuć się szczęśliwe. Każda z nas jest inna i w innym tempie zrzuca "nadbagaż".

Historie mam, opisujące "wagowe porażki i sukcesy po porodzie", opisywaliśmy w artykule Jak one chudną po ciąży? Historie mam.

Więcej o:
Komentarze (8)
Kirsten Dunst nie schudła po ciąży. Przyznaje, że w ogóle nie ćwiczy. "Nie jestem jedną z tych osób"
Zaloguj się
  • monikaaleksandra

    Oceniono 16 razy 14

    Kristen ma taki typ urody, że znacznie lepiej wygląda w kobiecych kształtach. Kreuje też często postacie "zwykłych kobiet", jest w tych rolach naprawdę świetna.

  • niebieski_sfinks

    0

    "Aktorka nie uległa presji "bycia idealną". Nie stara się jak najszybciej i za wszelką cenę schudnąć. Takie podejście jest godne podziwu."

    Mieszacie dwie różne kwestie. Jedna to utrata wagi po ciąży. Druga to zaniedbywanie aktywności. Jeśli babka urodziła dziecko i nie czuje presji chudnięcia, to super. Wygląda świetnie. Ale ona mówi, że przez rok w ogóle nie ćwiczyła. I to jest raczej niezdrowe, a nie godne podziwu.

  • pigeon_shit_dust

    0

    "On Becoming God..." jest wyjatkowo glupim show.
    3 odcinki i wystarczy tego :(

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 37 razy -13

    Brak presji spolecznej na nie bycie otylym to problem. To wynik tych wszystkich zle pojetych tolerancji, anty-hejtow, fat-shejmingow, ruchow "healthy at every size" oraz "dobrze sie czuje w moim ciele" i oglaszania, ze otylosc to nie choroba (i mam na mysli otylosc, a nie to, ze ktos nie ma sylwetki wychudzonej modelki). To generuje epidemie otylosci, bo wlasnie brak jest presji spolecznej, zeby kontrolowac swoja wage, ze to jednak troche wstyd byc grubasem. To redukuje tez poczucie, ze jest to cos negatywnego, nieporzadanego i niezdrowego (bo jest), a zwieksza spoleczna akceptacje.

    I nie chodzi o to, zeby smiac sie z grubasow i wytykac ich palcem, ale o to, zeby nie zmieniac negatywnej percepcji otylosci.

    Wyobrazcie sobie teraz takie same akcje dotyczace np. alkoholizmu i narkomanii - dobrze mi z tym, to moja sprawa, to nie choroba, to moj wybor i styl zycia i nie ma w tym nic zlego - jesli mlodzi ludzie chca pic i cpac, to tez jest ok, widocznie tacy po prostu sa i ich ciala tego potrzebuja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX