1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kobiety w ciąży i po porodzie będą lepiej karmione na porodówkach. Ministerstwo Zdrowia rusza z nowym programem

Ministerstwo Zdrowia planuje wystartować w szpitalach z dwuletnim programem pilotażowym, który ma poprawić standardy żywienia kobiet w ciąży i po porodzie. Wszystko w ramach większych działań w zakresie polepszenia ogólnych warunków karmienia pacjentów w placówkach medycznych.

Niedawno informowaliśmy o dość alarmujących danych Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu. Wynika z nich, że średnio co trzeci pacjent, który przebywa w polskim szpitalu, jest niedożywiony. Problem najczęściej występuje na oddziałach onkologicznych, internistycznych oraz geriatrycznych.

Odpowiednia dieta jest niezbędna w procesie leczenia i stanowi jedno z jego kluczowych uzupełnień. Dlatego Ministerstwo Zdrowia planuje uregulować tę kwestię i wprowadzić jasno określone standardy żywienia pacjentów. Do tej pory brakowało takich jednolitych przepisów. To dyrektorzy poszczególnych placówek medycznych decydowali o posiłkach podawanych pacjentom.

Ministerstwo Zdrowia ruszy z programem pilotażowym

Na początek ministerstwo ma ruszyć z programem pilotażowym o nazwie "Standard szpitalnego żywienia kobiet w ciąży i w okresie poporodowym - Dieta Mamy". Ma on obejmować tylko tę jedną, konkretną grupę osób. Gotowy projekt nowego rozporządzenia trafił do konsultacji społecznych. Można się z nim zapoznać TUTAJ.

Resort zdrowia planuje, aby program pilotażowy ruszył już w październiku 2019 roku. Udział w nim będzie mógł wziąć każdy zainteresowany szpital spośród 411 placówek w całej Polsce, które świadczą usługi dla świeżo upieczonych mam. Testy mają potrwać 24 miesiące, a ich koszt ma wynosić prawie 50 mln zł.

"Dieta mamy" - jak będzie wyglądać?

Ministerstwo zdrowia proponuje, aby w placówkach, które będą objęte programem, zarówno przyszłe, jak również świeżo upieczone mamy, miały do dyspozycji posiłki specjalnie dostosowane do ich stanu i potrzeb. Do tego konsultacje z dietetykiem oraz porady z zakresu zdrowego żywienia.

Taka dieta ma się składać z pięciu posiłków, a między każdym powinna być przerwa mniej więcej od dwóch do czterech godzin. Jadłospisy mają układać wykwalifikowani dietetycy. Wszystkie dania mają być przygotowywane ze świeżych i wysokogatunkowych produktów, mają spełniać ściśle określone normy dotyczące wartości energetycznej oraz zawartości poszczególnych składników odżywczych.

Do tej pory szpitale dostawały na podstawową dzienną stawkę żywieniową około 14 zł na pacjenta, teraz będą dysponować dodatkowymi 18,2 zł.

To dobrze, że Ministerstwo Zdrowia chce zadbać o jakość posiłków, które trafiają na talerze przyszłych mam. Problem w tym, że hospitalizacje związane z porodem często są jedno- czy dwudniowe, okazji do spróbowania tej dobrej diety nie będzie więc dużo. Brakuje zaś zdecydowanie wcześniejszego kontaktu przyszłej mamy z dietetykiem, jeszcze na etapie poradni ginekologicznej czy późniejszego wsparcia w zakresie zdrowego odżywiania dziecka i rodziny

- ocenia Ewa Borek, prezes Fundacji My Pacjenci w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

Trzeba również zwrócić uwagę, że przygotowany przez ministerstwo projekt różnicuje diety szpitalne, stawiając niejako kobiety w połogu wyżej w hierarchii od pozostałych pacjentów. I bez tego pilotażu wiadomo, że dietetyk jest niezbędny na oddziałach szpitalnych, podobnie jak na wszystkich innych szczeblach systemu

- dodaje na koniec.

Jakiś czas temu sprawdziliśmy, co jedzą młode mamy po porodzie. Zobaczcie naszą galerię posiłków z polskich porodówek:

Więcej o:
Komentarze (43)
Kobiety w ciąży i po porodzie będą lepiej karmione na porodówkach. Ministerstwo Zdrowia rusza z nowym programem
Zaloguj się
  • ms.piggy

    Oceniono 42 razy 36

    Przykre to, na porodówkach (zazwyczaj) do kobiet przychodzą tabuny gości, przeważnie młodych, pełnych radości z nowego członka rodziny, tam ma kto dokarmiać (brzmi to strasznie, ale takie są realia PL szpitali) babcie, ciotki, tatusiowie bez problemu przyniosą jedzenie, kupią coś w sklepie.....ale wystarczy przejść się oddziały, gdzie większość to starsi ludzie, nie każdy ma dzieci, czy inne osoby do opieki, czasem odwiedząjący chorego to także stary, schorowany człowiek i nosi te słoiki, soczki...ale dla PiS to nie ważne, to osoby 2 kategorii...OBRZYDLIWE

  • hm.m.m

    Oceniono 37 razy 33

    Nie to że mam coś przeciwko lepszemu żywieniu kobiet w ciąży/połogu ale problem dotyka pacjentów, którzy są często długotrwale hospitalizowani - przede wszystkim onkologicznych, internistycznych, geriatrycznych. neurologicznych.
    Dla tych grup pacjentów to zdecydowanie poważniejszy problem niż dla kobiet w ciąży/połogu (w których to okresach z reguły kobiety i tak są poza szpitalem a jeśli już są w szpitalu to z reguły nie leżą miesiącami).

  • zd46

    Oceniono 28 razy 24

    A starym i schorowanym Polakom: głodówka, lewatywa wodą z kranu, lekarstwa jak przyjdą, na pieszo, "jedwabnym szlakiem" z Chin, łóżko polowe na korytarzu tuż przy schodach, z których można spaść ”na zbity łeb”, adres zakładu pogrzebowego, pokropek z tacą i modlitwą o szybką śmierć oraz konto „radia z ryjem” mnicha Rydzyka. W Polsce rząd w pewnym sensie EKSTERMINUJE społeczeństwo spoza układu, mimo konstytucyjnego zaPiSu. TYM Z UKŁADU należy się obsługa medyczna na najwyższym poziomie światowym i z zaangażowaniem znacznych środków medycznych. Nawet generał, samochodem służbowym, w towarzystwie pielęgniarki a zarazem dyrektor wojskowego szpitala wozi osobiści pod prywatny adres Kaczyńskiego, kule inwalidzkie i to w godzinach pracy. Nie wspomnę o Szydło i leczeniu jej mamusi w Warszawie. Układ to: Kaczyński z kotami, rządzący z rodzinami, członkowie PiS-u z rodzinami, biskupi z rodzinami, księża nawet z pedofilami, wyłącznie związkowcy Dudy a teraz ciężarne. Dlaczego MY, RESZTA SPOŁECZEŃSTWA jesteśmy traktowani, jak CIĘŻARY dla PiS-u a przecież to my wypracowaliśmy, przez lata dobra, z których czerpią garściami, inaczej chodzili by w trepach, usmarkanym nosem i z gołymi dupami! Panie ministrze, dlaczego pan jest tak fałszywy, do personelu medycznego i do chorych, jak rudy lis? Chce pan tylko wybierać z „kurnika jaja nie dając dupy i nie znosząc jaj”? Teraz pan się pochylił nad ciężarnymi, przed wyborami, przestały być cięzarem. Najważniejsze urodzić a potem "kit wam w oko" a kiedy urodzicie niepełnosprawne dziecko, to KIT WAM W OBA OCZY, władza umyje ręce i to nie jak piłat a jak rzeźnik.

  • iffa4

    Oceniono 30 razy 20

    A może zacząć od tych, o których pisze raport NIK - pacjentów oddziałów onkologicznych, internistycznych, geriatrycznych. Porodówka to góra 2-3 dni hospitalizacji.
    A może zacząć w końcu pobierać od pacjentów szpitali tzw. opłaty hotelowe? Wtedy znajdą się pieniądze na porządne posiłki dla wszystkich ....

  • ar.co

    Oceniono 25 razy 17

    Czy kobiety w ciąży płacą wyższe składki na NFZ? Nie? To jakim prawem ministerstwo przyznaje im przywileje (nie związane z leczeniem) kosztem pozostałych płatników? Zwłaszcza, że w wielu chorobach specjalistyczna dieta jest znacznie ważniejsza, niż w przypadku ciąży - i dla pacjentów z tymi chorobami specjalnych środków na lepsze wyżywienie nie ma.

  • drakaina

    Oceniono 14 razy 12

    Zawsze tylko kobiety w ciąży. Problemem są naprawdę pacjenci z chorobami przewlekłymi, którzy w szpitalu spędzają dużo czasu, więc albo przewlekle nie dojadają, bo się nie da, albo rodzina się wykosztowuje na noszenie jadalnych posiłków. A np chemioterapia dramatycznie upośledza u większości pacjentów smak i chorzy potrzebują posiłków dietetycznych a zarazem wyrazistych, żeby chcieć w ogóle jeść.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 10 razy 10

    Podwyżka o 4,2 zł na dzień przy panującej drożyźnie nie spowoduje że jedzenia będzie więcej nie mówiąc o tym że będzie lepsze!
    Chyba, że przejdą na nouvelle cuisine - czyli duży talerz a na nim np. 3 ziarenka ryżu ( na ósmej), jeden szczypior ( na dwunastej), mgiełka szynki ( na trzeciej) i 6 kropek octu balsamicznego ( na piątej) i do tego sztuczny kwiatek w flakoniku oraz dzbanek wody kranowej do popicia.

  • kataryniarski

    Oceniono 10 razy 8

    Tak jest! Ministerstwo już zapowiedziało, ze i matki i noworodki będą lepiej karmione - szklanka mleka na przywitanie nowo narodzonego i ciasteczka owsiane, a na obiadek kotlet schabowy i kolba gotowanej kukurydzy!

  • czechy11

    Oceniono 6 razy 6

    Nowy program PZPR PiS ponieważ leków ni ma, kolejki do operacji o zabiegów na 2028 r, kolejki do specjalisty 2 lata oczekiwania to zajmiemy się obiadami. Bydzie kolejny sukces dla tępaków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX