1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Poziom usług położniczych w Polsce na tle Europy wypada bardzo dobrze. Dlaczego zatem Polki boją się rodzić naturalnie?

- To ważne, aby na sali porodowej kobieta miała zaufanie do zespołu lekarskiego. I była pewna, że jak coś pójdzie nie tak, to nikt nie będzie zwlekał z wykonaniem cesarskiego cięcia. Rekomendacje Ministerstwa Zdrowia, aby administracyjnie ograniczać cesarki w Polsce to pogłębianie lęku przed porodem. Nie jest to rozsądna polityka - mówi dr n. med. Grzegorz Południewski, specjalista położnictwa i ginekologii.

Joanna Biszewska, eDziecko: W porównaniu z innymi krajami europejskimi mamy niską umieralność noworodków i matek podczas porodu. Polskie porodówki są bezpieczne?

Dr n.med. Grzegorz Południewski: - Jeśli chodzi o wskaźnik śmiertelności noworodków i matek podczas porodu, to mamy bardzo dobre wyniki, porównywalne z takimi krajami jak Szwecja czy Niemcy. Poziom usług położniczych w Polsce, czyli praca położnych i lekarzy w sensie medycznym, na tle Europy, wypada bardzo dobrze.

To co szwankuje?

- Atmosfera panująca na salach porodowych. Pacjentki na nią narzekają. Media konflikt pomiędzy rodzącą a lekarzem dodatkowo podsycają. Wystarczy jeden artykuł o złym traktowaniu kobiet podczas porodu i wszyscy czują się obrażeni.

Narzekania pacjentek są jednak uzasadnione. Najczęściej dotyczą ograniczonego dostępu do znieczuleń, w tym do zewnątrzoponowego, słabej współpracy z położną podczas porodu. Pacjentki skarżą się, że na salach porodowych są traktowane przedmiotowo

W Polsce już prawie co druga ciąża kończy się cesarskim cięciem. Według raportu Fundacji Rodzić po Ludzku Polki wymuszają na lekarzach cesarskie cięcie, bo kieruje nimi ogromny strach przed porodem siłami natury.  

- Tak się dzieje, bo brakuje u nas wzajemnego zaufania na porodówkach i dobrej edukacji w szkołach. Od lat uważam, że wychowanie seksualne powinno dotyczyć nie tylko kwestii pozycji seksualnych, ale całej sfery seksualnej ludzi, łącznie z porodem.

Czyli o tym, jak powinien przebiegać poród, aby nie okazał się traumą, młode kobiety powinny dowiadywać się już w szkole?

- Wiele młodych kobiet w Polsce nie wie o tym, jak powinien wyglądać poród siłami natury, bo nikt im tego nie powiedział, nikt z nimi tego fachowo nie przepracował. Często, oprócz strachu przed porodem, nic innego nie odczuwają. I to jest dramatyczne. Nie da się wpłynąć w sposób racjonalny na osobę, która jest pełna lęku, nie da się jej skłonić, aby np. urodziła naturalne. Jeśli nie zbudujemy relacji informacyjnych na temat tego, jak należy przygotować się do porodu, jak powinna układać się współpraca pomiędzy rodzącą a osobą odbierającą poród, to kobiety w Polsce będą uciekać przed porodem siłami natury i szukać innych rozwiązań np. w cesarskim cięciu.  

W Skandynawii tylko 15 proc. ciąż kończy się cesarskim cięciem. Zakładam, że tam jest wykonywana praca od podstaw, przyszłe matki wychowuje się w kulturze pozytywnego nastawienia do porodu siłami natury.

- Tam kobiety zostały wyposażone w większą wiedzę, w życiową chęć uczestniczenia w biologicznym procesie, jakim jest poród naturalny. Edukacja w tym temacie jest prowadzona od dziecka, bez owijania w bawełnę. Bo nie oszukujmy się, poród to bardzo duży wysiłek dla kobiety, ale jeśli się do niego odpowiednio przygotuje, to oczywiście jest w stanie ten wysiłek świadomie wykonać.

Ministerstwo Zdrowia wydało rekomendacje, aby do 2028 r. o 2 proc. rocznie obniżać wskaźnik cesarskich cięć w Polsce. To może stwarzać sytuacje, kiedy lekarze, aby sprostać zaleceniom, będą wymuszać na kobietach rodzenie siłami natury, bez względu na to czy są na to fizycznie i psychicznie gotowe, czy też nie.

- Jestem przeciwny jakimkolwiek administracyjnym ograniczeniom, jeżeli chodzi o zabiegi medyczne ratujące życie, bo w tych kategoriach trzeba patrzeć na dzieci z cesarskiego cięcia. Nie możemy też lekceważyć tego, że w ostatnich latach zmieniła się sytuacja kobiet. Coraz więcej z nich rodzi pierwsze dziecko po trzydziestce. W sensie biologicznym ciężej znoszą ciąże niż młodsze kobiety. To też często ciąże z powikłaniami. Jest już spora grupa kobiet, które trafiając na salę porodową, mają małe szanse na to, aby urodzić siłami natury.

Musimy pogodzić się z tym, że istnieją ograniczenia wynikające z biologii, które nie pozwalają na to, aby kobieta rodziła siłami natury. I nawet w Danii czy Finlandii z czasem porodów zakończonych cesarskim cięciem będzie więcej. To nie jest tak, że "mamy super zdrową populację, tylko kobietom nie chce się rodzić"

Według rekomendacji ministerstwa lepiej jest, aby kobieta urodził siłami natury niż przez cesarskie cięcie. Dlaczego?

- Dlatego, że biologia przystosowała organizmy kobiet do tego, żeby urodzić siłami natury. Po takim porodzie organizm matki szybko wraca do normy. Cesarskie cięcie jest znaczącym, dodatkowym obciążeniem dla organizmu kobiety.  Nie oznacza to, że współczesna opieka medyczna z tym sobie nie radzi. Dzisiaj położnictwo jest o wiele bardziej bezpieczne niż 30 lat temu.

A jaka jest kondycja dzieci urodzonych siłami natury i tych z porodów, które zostały rozwiązane cesarskim cięciem. Jest między nimi różnica?

- To się w ostatnich latach bardzo zmieniło. Jeżeli weźmiemy pod uwagę stan noworodków po planowanych cesarskich cięciach z medycznych wskazań, to dzieci urodzone w ten sposób rozwijają się prawidłowo, nie ma powikłań w tej grupie.

Istnieje grupa noworodków po cięciach cesarskich, które mają problemy w okresie adaptacji w pierwszym okresie życia. Ale to są dzieci, które urodziły się z cesarskich cięć ze wskazań nagłych. Tak naprawdę cesarskie cięcie uratowało im życie. Gdyby nie chirurgiczna interwencja te dzieci prawdopodobnie nie przeżyłyby porodu siłami natury.

Kobiety wybierają cesarkę, bo boją się o zdrowie dziecka. Bo słyszały mnóstwo historii o tym, że podczas porodu naturalnego dziecko owinęło się pępowiną, urodziło się niedotlenione, że po zastosowaniu kleszczy było poranione, posiniaczone.

- Nie da się uniknąć urazów związanych z położnictwem. Mechanizmy biologiczne są takie, że ciąża musi zakończyć się porodem. I niestety w wypadku powikłań okołoporodowych ucierpi dziecko, matka znacznie szybciej wyrówna swój organizm. W związku z tym panuje przekonanie, że cesarskie cięcie uchroni dziecko przed stresem porodowym. Ale to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo dziecko jest przygotowane do tego, żeby stres porodowy znieść bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Oczywiście pod warunkiem, że nic złego podczas porodu się nie dzieje.

Dlatego to ważne, aby na sali porodowej matka miała zaufanie do zespołu lekarskiego, pielęgniarskiego. I była pewna, że jak coś będzie się działo, to nikt nie będzie zwlekał z wykonaniem cesarskiego cięcia. Rekomendacje Ministerstwa Zdrowia, aby administracyjnie ograniczać cesarskie cięcia w Polsce to pogłębianie lęku kobiet przed porodem. Nie jest to rozsądna polityka.

***

Dr n. med. Grzegorz Południewski jest ginekologiem, położnikiem, współautorem książek z zakresu edukacji seksualnej.

Powinno cię również zainteresować:

Przez 10 lat o 2 proc. każdego roku ma być obniżana liczba cesarek. "Kobiety w Polsce jeszcze bardziej będą bały się rodzić

Lekarz do rodzącej: 'Czemu się tak drzesz, to dopiero początek'. Od stycznia obowiązują nowe standardy okołoporodowe. Będzie lepiej?

Jakie są wskazania do wykonania cesarskiego cięcia?

Więcej o:
Komentarze (36)
Poziom usług położniczych w Polsce na tle Europy wypada bardzo dobrze. Dlaczego zatem Polki boją się rodzić naturalnie?
Zaloguj się
  • evi-ana

    Oceniono 82 razy 78

    Może kiedy kobiety przestaną się bac tego, że przez spóźnioną cesarkę/bład przy porodzie itp zostaną z niepełnosprawnym dzieckiem, bez odszkodowania, bez zadoścucznienia, bez wsparcia medycznego, a na rehabilitację będą musiały żebrac po zbiórkach pieniędzy, to wtedy możemy zacząc rozmawiac na temat zmian mentalnych w społeczeństwie? (dodajmy jeszcze do tego koniecznośc rezygnacji z pracy zawodowej, by sprawowac opiekę nad chorym dzieckiem).Każdy z nas zna przypadek trudnego porodu, po którym dzieciak ucierpiał i to nie są jakieś mity. Niech lekarze udarzą sie w pierś i przemyślą swoje zachowanie, bo niektóre kobiety właśnie po "cudownych" doświadczeniach porodu ograniczyły swoje plany prokreacyjne. To nie jest dziwne, nikt nie chce byc traktowany jak śmiec (ile z nich miało objawy stresu pourazowego?) Dobrze, że media nagłaśniają przypadki złego traktowania przez lekarzy rodzących, bo to daje możliwośc wymuszenia zmian. Póki co nawet szacunek bywa w polskim szpitalu towarem deficytowym.

  • czarna_zoska

    Oceniono 74 razy 66

    Skoro kolonoskopie robi sie w znieczuleniu to dlaczego chytrzy sie na znieczulaniu porodow? Glupia wymowka ze 100 lat temu rodzily bez znieczulenia i bylo dobrze. Nie bylo, bo 30% porodow konczylo sie smiercia matki lub dziecka.

  • panna.mela.konfacela

    Oceniono 55 razy 51

    Ze strachu przed porodem kobieta zrobi wszystko, by mieć cesarkę albo... żeby nie urodzić nigdy więcej. Jestem na to dowodem. I możecie mnie wszyscy ideolodzy kato-naturalni serdecznie pocałować obok tego miejsca, którym drugi raz już nie urodziłam

  • justas32

    Oceniono 52 razy 50

    W szpitalach panuje patriarchalizm powodujący stosunki feudalne wśród pracowników - a pacjenci są traktowani przedmiotowo bo są przedmiotem a nie podmiotem leczenia ...

  • dafaq

    Oceniono 47 razy 47

    Dopóki nie będzie REALNEGO ZZO na życzenie, dopóty kobiety będą błagać o cc.

  • pani_libusza

    Oceniono 35 razy 35

    Nie zgadzam się ze kobiety nie wiedza jak ma wyglada poród (off topic typowe szowinistyczne myślenie głupia niedouczona baba nic nie wie i dopiero pan i władca tutaj lekarz ja oświeci i powie jak ma rodzic). Wiedza jak chciałby żeby wyglądał ich naturalny poród, maja plan porodu itp a po wejściu na porodówkę z miejsca ładuje się im oksytocyny często nie tłumacząc po co ( ze niby oksy pomoże) to jest koniec porodu naturalnego, pozamiatane.

  • wranek

    Oceniono 45 razy 35

    Dopóki lekarze nie naucza się prawidłowo, bez katolskich ideologii, odbierac porody,
    TO NIE POZWOLĘ IM NA PORÓD NATURALNY.

  • ewelina_1

    Oceniono 36 razy 32

    W (polskich) szpitalach właściwie nie ma porodów naturalnych. Wszelkie ingerencje (oksytocyna w kroplówkach też) wykluczają poród naturalny. Dlaczego artykuł to myli?

  • ptakomysz

    Oceniono 35 razy 29

    Wypędzić klechów z porodówek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX