1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Przywiązywanie i rozkładanie nóg na siłę, wyśmiewanie, grożenie. Z tym mierzą się Polki na porodówkach

Fundacja Rodzić po Ludzku opublikowała raport, z którego wynika, że nadużycia, sytuacje niezgodne z przepisami, a nawet przemoc to wcale nie rzadkość na polskich porodówkach. Jednocześnie większość Polek dobrze ocenia ich pracę.

- Jeśli do przemocy słownej i fizycznej zaliczymy zachowania personelu takie jak: szantażowanie, wyśmiewanie, grożenie, krzyczenie, obrażanie, wypowiadanie niestosownych w odczuciu kobiet komentarzy, szturchanie, rozkładanie na siłę nóg przy parciu, przywiązywanie nóg do łóżka porodowego, to 16,9 proc. badanych doświadczyło w trakcie swojego porodu lub po porodzie jednej lub więcej z form przemocy - informuje Fundacja Rodzić po Ludzku przy okazji publikacji swojego najnowszego raportu z monitoringu oddziałów położniczych w Polsce.

Upubliczniony w środę 27 czerwca raport powstał na podstawie odpowiedzi 15 tys. kobiet, które rodziły w 2017 lub 2018 roku na polskich porodówkach. Łącznie ponad połowa (aż 54,3 proc.) z nich przyznało, że w trakcie porodu doświadczyło którejś z wymienionych form przemocy, nadużyć związanych z zachowaniem personelu lub niedopełnieniem wszystkich koniecznych procedur. 

Najpopularniejsze przesądy ciążowe

Ignorowanie, brak zgody, zmuszanie i łamanie prawa

Wśród nadużyć można wymienić m.in. obecność studentów położnictwa przy badaniu bez zgody rodzącej (doświadczyła tego niemal połowa ankietowanych), brak dbałości o zachowanie intymności przez personel, ignorowanie jej pytań albo używanie niezrozumiałego języka czy zwracanie się do rodzącej bez szacunku. 

To także zmuszanie do czegoś przez personel - np. do porodu naturalnego czy karmienia narzuconą metodą (piersią albo mlekiem modyfikowanym) - czegoś takiego doświadczyła nieco ponad jedna dziesiąta rodzących.

Oprócz tego z raportu fundacji wynika, że - gwarantowane prawem - pytanie o zgodę na zabiegi wcale nie jest rutynową praktyką. Prawie połowy rodzących nikt nie pytał o nią przy zakładaniu wenflonu, jedną trzecią przy podawaniu kroplówki z oksyctocyną i niemal tyle samo przy wywołaniu porodu. Do tego, nieco ponad jedna dziesiąta kobiet, które liczyły na znieczulenie zewnątrzoponowe, nie mogły go dostać, bo w szpitalach, w których rodziły, po prostu nie było takiej możliwości.

W sumie, 15,5 proc. ankietowanych stwierdziło, że w trakcie porodu zostało złamane jedno (lub kilka) z jej praw. Jednak tylko trzy proc. z nich zdecydowało się na złożenie skargi w tej sprawie.

Zmiany "na plus"

Równocześnie ponad jedna trzecia Polek, które urodziły w 2017 lub 2018 roku, w ankiecie przeprowadzonej przez fundację, przyznało, że ocenia doświadczenie porodowe jako "bardzo dobre", a kolejne 38 proc. jako "dobre".

Sama fundacja też widzi pozytywne zmiany w opiece okołoporodowej kobiet. Jeszcze w 2006 r. aż 80 proc. kobiet miało nacinane krocze w trakcie porodu. W latach 2017-2018 nadal sporo, bo ponad połowa (55 proc.), ale to i tak znaczący spadek liczby takich zabiegów. 

Zmianą "na plus" na polskich porodówkach okazało się też, to, że bliscy towarzyszący matkom w trakcie porodu nie muszą już płacić za tę możliwość. W polskich szpitalach dostępnych jest też więcej pojedynczych sal do porodów rodzinnych, do tego więcej kobiet ma możliwość pić w trakcie porodu (aż 83 proc. w porównaniu z 38 proc. jeszcze w 2016 r.). Zwiększa się też aktywność rodzących i coraz więcej z nich przygotowuje swój plan porodu.

Oprócz tego więcej kobiet (38 proc. w porównaniu z zaledwie 11 proc. w 2016 r.) miało możliwość dwugodzinnego kontaktu "skóra do skóry" z nowo narodzonym dzieckiem, choć ta kwestia wciąż wymaga dużych zmian. To prawo jest gwarantowane przez Standardy Opieki Okołoporodowej, jednak z jego realizacją nadal niestety bywa różnie.

Do przodu, ale powoli

Podsumowanie raportu przez Fundację Rodzić po Ludzku jest jednak słodko-gorzkie, z przewagą tego drugiego. - Niestety obowiązujące od 2012 roku we wszystkich placówkach położniczych w Polsce Standardy Opieki Okołoporodowej są wdrażane bardzo powoli. Wpływa na to brak konsekwencji wobec placówek naruszających prawo - zarówno ze strony decydentów, jak i samych kobiet - konkluduje fundacja.

Obecnie obowiązujące standardy wciąż nie są więc, nomen omen, standardem na polskich porodówkach. Tymczasem nowe mają zacząć obowiązywać już od przyszłego roku. Minister Zdrowia, Łukasz Szumowski w kwietniu zapowiadał, że "kobieta będzie miała pełną wiedzę na temat przebiegu ciąży i będzie miała wybór, w jakich warunkach chce rodzić".

"Konieczne są kontrole w szpitalach"

Szefowa Fundacji Rodzić po Ludzku, Joanna Pietrusiewicz, przypomniała wtedy - i przypomina po raz kolejny przy okazji publikacji raportu - że najpoważniejszym problemem związanym ze standardami opieki okołoporodowej wciąż pozostaje powszechne lekceważenie ich.

Konieczne są kontrole w szpitalach. Bez tego powtórzy się sytuacja z poprzednich lat. Mamy dobre prawo, tylko niewiele placówek realizuje jego zapisy. Mam nadzieję, że nowy Minister Zdrowia rzeczywiście pokaże nam, że opieka okołoporodowa jest jego priorytetem, nie tylko w deklaracjach.

CZYTAJ WIĘCEJ >> Przymusowe testy na depresję, wyłączne karmienie piersią - nowe standardy opieki okołoporodowej

***

Macie własne doświadczenia z polskich porodówek? Ciekawi nas Wasza opinia na temat ich funkcjonowania - z perspektywy rodzących, ich bliskich i pracowników. Jeśli chcecie się podzielić swoimi przemyśleniami, piszcie na adres edziecko@agora.pl. Opublikowane listy nagrodzimy książkami.

Zobacz też:

Więcej o:
Komentarze (27)
Przywiązywanie i rozkładanie nóg na siłę, wyśmiewanie, grożenie. Z tym mierzą się Polki na porodówkach
Zaloguj się
  • pasti2

    Oceniono 35 razy 35

    Jak tak czytam to wszystko to się zastanawiam jak na tym świecie się w ogóle świadomie da żyć i mieć wrzodów, nerwicy, depresji itd. - naprawdę sprawdza się powiedzenie, że im ktoś głupszym tym szczęśliwszy

  • glemp1

    Oceniono 26 razy 20

    Panstwo wyznaniowe nie jest sprzymierzeńcem postępu. Biskupi zmuszają kobiety do rodzenia nawet płodów z uszkodzeniami. Który z hierarchów przejmuje się komfortem rodzących? Przeca niewiasta ma rodzić w bólu, bo taka jest wola boska...

  • gajmal

    Oceniono 20 razy 10

    Jak musiałam poczekać na miejsce na sali, to p. pielęgniarki na porodówce siedziały na fotelach i objadały się ciastem w czasie kiedy ja wiłam się z bólu ma podłodze. Zero empatii

  • titta

    Oceniono 18 razy 2

    Przez cala historie (jako gatunek ludzki) kobiety rodzily w
    -pozycji spionizowanej (najczesciej w kucki, oparte o drzewo lub slupek), pomagajac sobie sila grawitacji
    -w towarzystwie innych bliskich kobiet
    Komu maja sluzyc dzisiejsze szpitale? Moze zaczac od zajec z psychiatra aby poradzis sobie z wlasnymi kompleksami i trauma, zanim dopusci sie nektorych do zawodow zwiazanych z kontaktem z ludzmi?
    (Oczywiscie sa wspaniale polozne, pielegniarki, lekarze, nauczyciele i ...normalni dziennikarze, nie szczujacy a piszacy rzetelnie o pozytywach i tym co czeba poprawic. Niestety sa tez wyjatki.
    Wygladalo na to, ze nastepuje poprawa w sposobie myslenia, a tu jednak paranoja i chec dokopania innym zaczely tryumfowac. Dlaczego?

  • kruk1210

    Oceniono 10 razy 0

    To dziwne, u mojego *prywatnego* dentysty nikt nigdy mnie nie przywiązywał ani nie rozkładał nóg na siłę. Nikt się ze mnie nie wyśmiewał ani mi nie groził.

    Jestem pewien że to dlatego, że mój dentysta to przyzwoity człowiek.

    Jestem też pewien że na najmniejszy ślad wyśmiewania się lub grożenia powiedziałbym "żegnam" i więcej bym się u tego prywatnego dentysty z moimi zębami i z moimi pieniędzmi nie pojawił. Ja to wiem i mój dentysta to wie.

  • nukula4

    Oceniono 22 razy -6

    Pytać o zgodę aby udzielić pomocy? To po co na siłę ratuje się samobójców? Ktoś tu jest głupi!

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 24 razy -8

    Fajne.
    Personel zmusza zdrową kobietę do porodu naturalnego i zakłada wenflon, co jest standardem w szpitalu - łamanie praw.
    Ale jak już chce na sile, wbrew rodzicom, noworodka szczepic to są to nowoczesne postępowe procedury medyczne :)

  • t0tylk0ja

    Oceniono 31 razy -13

    Może trzeba spojrzeć też z drugiej strony. Ile rodzących matek w czasie porodu wyzywa (z bólu?) wszystkich wokół np. równając położne z błotem i wyzywając je od najgorszych, czy na to zasługują czy nie. Kobiecie rodzącej wolno? Pewnie, że opisane przypadki są skandaliczne, ale nie wolno całego personelu wrzucać do jednego worka. Łatwo się oczernia ludzi widząc wszystko tylko ze swojego punktu widzenia, a prawda prawie zawsze jest gdzieś po środku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX