1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kierowca autobusu nie pomógł kobiecie z wózkiem. Efekt? "Pękł mi szew w macicy i jestem teraz w szpitalu"

10.04.2017 15:58
Prosiła kierowcę, żeby obniżył pojazd. Bezskutecznie.

Prosiła kierowcę, żeby obniżył pojazd. Bezskutecznie. (Fot. Flickr/ centralniak CC BY 2.0)

Pani Sylwia daremnie prosiła kierowcę o obniżenie podwozia autobusu, żeby ułatwić jej wejście z wózkiem. Sytuacja powtórzyła się podczas wyjścia. Brak reakcji kierowcy, jak twierdzi kobieta, zakończył się dla niej szpitalem.

O bulwersującej sytuacji, dowiadujemy się z listu pani Sylwii, którego treść opublikował portal warszawawpigulce.pl. Mama 11-tygodniowego chłopca opisuje w nim, w jaki sposób została potraktowana przez kierowcę jednej z warszawskich linii autobusowych. Jak twierdzi pani Sylwia, cała sytuacja skończyła się dla niej dramatycznie.

Jestem po cesarce i w związku z zaistniałą sytuacją pękł mi szew w macicy. Jestem teraz w szpitalu.

Jak do tego doszło? Problemy zaczęły się kiedy autobus zatrzymał się na przystanku.

(...) Ledwo udało mi się wsiąść na przystanku, ponieważ kierowca nie obniżył podwozia i z wielkim trudem wepchnęłam wózek do środka, po czym ruszył natychmiast po zamknięciu drzwi, zanim zdążyłam dojść do przeznaczonego na wózki miejsca.

Kiedy pani Sylwia chciała wysiąść, wcisnęła guzik powiadamiający o tym kierowcę. Niestety mężczyzna znowu nie zareagował i nie obniżył podłogi autobusu, żeby ułatwić kobiecie wyjście z wózkiem. Pani Sylwia bezskutecznie prosiła kierowcę o pomoc. Na przystanku ani w autobusie nie było nikogo, kto byłby w stanie udzielić jej pomocy.

(...) Prosiłam, go żeby opuścił podłogę, ale niestety bezowocnie. Nie było nikogo (...) kto mógłby mi pomóc, a ja nie miałam jak wyjść z wózkiem. Bardzo się bałam, żeby mi się nie przewrócił. Po wielu różnych próbach podniosłam wózek i wystawiłam go z autobusu.

Stres i wysiłek włożony w podniesienie wózka, według pani Sylwii spowodował pęknięcie jej szwów po cesarskim cięciu. Kobieta trafiła do szpitala. Pod postem opisującym historię pani Sylwii rozgorzała bardzo żywa dyskusja. Pojawiły się komentarzy:

Co na to ZTM?

W tej sprawie ZTM ma związane ręce, ponieważ nikt nie zgłosił oficjalnej skargi. Brak danych pasażaerki uniemożliwia podjęcie jakicholwiek kroków. Rzecznik prasowy ZTM Igora Krajnow mówi:

Nie jesteśmy w stanie ustalić faktycznego przebiegu zdarzenia, gdyż nie posiadamy podstawowych danych. Bardzo byśmy chcieli wyjaśnić tę bulwersującą sytuację jak najszybciej.

To też może cię zainteresować:

Jej autystyczny syn dostał ataku histerii w restauracji. Tylko jedna osoba domyśliła się, jak dodać jej otuchy

7-latka dała tacie liścik. To, co napisała chciałby przeczytać każdy rodzic

Zobacz także
Skomentuj:
Kierowca autobusu nie pomógł kobiecie z wózkiem. Efekt? "Pękł mi szew w macicy i jestem teraz w szpitalu"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX