1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kobiety piszą, jak zmuszano je do naturalnych porodów, mimo wskazań do "cesarki". "Szpital miał misję''

Choć standardy opieki okołoporodowej oficjalnie nadal obowiązują, w wielu szpitalach wciąż są ignorowane. Na Forum.gazeta.pl kobiety piszą o swoich traumatycznych doświadczeniach z porodówek.

Użytkownika Forum.gazeta.pl poruszył opublikowany na serwisie Mama.du list czytelniczki piszącej o porodowym koszmarze. 

Młoda matka opisuje w nim swoją historię: chociaż przez swojego lekarza prowadzącego została zakwalifikowana do cesarskiego cięcia, to kiedy zgłosiła się na izbę przyjęć, przyjmująca ją inna lekarka zanegowała wcześniejsze zalecenia i zdecydowała, że poród odbędzie się siłami natury.

Ciężarna spędziła dzień bez jedzenia i picia, ponieważ to nakazali jej lekarze. Wieczorem odesłano ją do domu i polecono zgłosić się ponownie, kiedy zacznie się naturalny poród. Ostatecznie kobieta zmieniła szpital. W placówce, do której się udała, stwierdzono, że jest odwodniona. Zbadano ją i zakwalifikowano do cesarskiego cięcia.

Problem z cesarskim cięciem

Przerażające, jak wiele mam zostało podobnie potraktowanych na porodówkach. Jedna z komentujących na forum kobiet napisała, że mimo odklejającego się łożyska przodującego lekarze nadal wstrzymywali cesarskie cięcie. Wykonali je dopiero po ośmiu godzinach od rozpoczęcia akcji porodowej:

Cesarskie cięcie [...] po krwawieniu, po interwencji mojego ginekologa. Szpital też miał misję naturalnych porodów i naturalnej laktacji. [...] Skutki - dziecko sine, rehabilitacja.

Inna mama wyznała, że personel szpitala nie zapewnił jej potrzebnego każdej ciężarnej komfortu psychicznego:

Trafiłam na oddział w pierwszej zagrożonej  ciąży. [...] Częste niepotrzebne badania, położna nastraszyła mnie, że płód obumarł, studenci [byli - red.] obecni przy badaniach, mimo braku wyrażenia przeze mnie zgody.

Jedna z kobiet opisała swoje doświadczenia z oddziału patologii ciąży oraz z porodówki, na którą z powodu swojego stanu trafiała kilka razy. Według komentującej pacjentki były tam przedmiotowo traktowane, a lekarze ignorowali zalecenia odnośnie cesarskiego cięcia.

Byłam świadkiem, jak kobiety za zasłonką wbijały paznokcie w ścianę z bólu podczas czegoś zwanego masażem szyjki macicy. Byłam świadkiem, gdy odmówiono cc przerażonej dziewczynie, która miała zaświadczenie od psychiatry o tokofobii. [...] Słyszałam też, jak pani doktor tłumaczyła innej kobiecie, w ciąży bliźniaczej, że nie takie porody tam przyjmowano (kobieta była pewna, że będzie cc).

"Wyłożyłam kasę, żeby rodzić po ludzku"

Doświadczenia kobiet musiały być traumatyczne, skoro na forum pojawiło się wiele rad odnośnie tego, żeby uważnie wybierać szpital, w którym zamierza się rodzić. Mamy pisały, że często po złym traktowaniu w danym szpitalu wolały się przenieść do innego lub zapłacić za poród w szpitalu prywatnym. Tak zrobiła kobieta, która wspomniała o tym, że przy jej badaniach obecni byli studenci, choć ona nie wyraziła na to zgody:

Po doświadczeniach [w szpitalu - red.] ostatecznie zdecydowałam się wyłożyć grubą kasę, by rodzić w innym szpitalu, "po ludzku".

Według jednej z forumowiczek sytuacja znacznie pogorszy się po zlikwidowaniu standardów w opiece okołoporodowej. Kobieta obawia się, że wtedy ciężarne będą zmuszane do naturalnych porodów znacznie częściej.

A jak wyglądają wasze doświadczenia z porodówki? Miałyście zalecenia do cesarskiego cięcia, a mimo to zmuszano was do porodu siłami natury? Piszcie w komentarzach.

To też może cię zainteresować:

Prawa kobiety w ciąży - standard opieki okołoporodowej. Przeczytaj, zanim okaże się przeszłością

"Jesteś w ciąży? Zapraszamy do kasy bez kolejki" - pisze drogeria. A ludzie dyskutują. Jest o czym: "usłyszałam, że było nóg nie rozkładać"

Więcej o:
Komentarze (185)
Kobiety piszą, jak zmuszano je do naturalnych porodów, mimo wskazań do "cesarki". "Szpital miał misję''
Zaloguj się
  • dddupa

    Oceniono 45 razy -31

    No to może się szanowne Panie zdecydują w końcu czy są Katoliczkami czy bezbożnicami i chcą żyć w grzechu? To chyba jest oczywiste i proste. Nie od dzisiaj wiadomo, że Cesarskie Cięcia, In-Vitro, Aborcja, Badania Prenatalne to jest grzech, tak naucza Święty Kościół i grzechu należy się wystrzegać jeśli się chce żyć po katolicku. Słabo mi się robi jak czytam wypociny tych wszystkich płaczek, kiedyś kobiety rodziły po Bożemu na polu w trakcie pracy i nie miały z tym problemu, a teraz to uuuu.... znieczulenia, cesarki srata-tata, Ja jestem dumny, że mamy Katolicką Służbę Zdrowia, która ma Pana Boga w sercu a nie lewackie wynalazki. Profesor Chazan jest przykładem, złoty człowiek! Nie powiem, że święty, bo za dużo dzieci swojego czasu wyskrobał ale to co robi teraz, jako nawrócony lekarz Katolicki sprawia, że będzie zbawiony.

  • louisianne

    Oceniono 45 razy -23

    Ciekawe :) nagle tyle mam z prawdziwym wskazaniem do cc? W Polsce odsetek cesarek przekracza 30%, a wg WHO powinien wynosić max 12%. Skąd ta różnica? Czy to Polki takie niedostosowane do rodzenia, czy to wskazania nieprawdziwe, kupione za łapówki? Ja nie mam nic przeciwko cc na życzenie, ale skoro odbywa sie na życzenie a nie ze wskazań medycznych, powinno byc objęte oficjalnym cennikiem. Nie rozumiem, dlaczego operacja, niosąca ryzyko powikłań i wykonywana bez powodu, ma byc finansowana dla oszustek z publicznych środków?

  • zawsze.jawohl

    Oceniono 18 razy -12

    dlaczego gazeta nie opisze duzo czestszego przypadku, gdy nie ma zadnch wskazan do ciecia cesarskiego, a pacjentki probuja zmusic do takiego dzialania lekarza wbrew zdrowiu swojego dziecka.

    Ten artykul jest malym skandalem, ktory moze i dla slusznego celu (utrzymanie standardow opieki okoloporodowej) posluguje sie podtrzymywaniem ciemnogrodzkich stereotypow...choc od wielu lat powszechnie wiadomo, ze naturalny porod jest znacznie lepszy dla dziecka, zwiekszajac jego pozniejsze szansed na zdrowe zycie. jak naukowo wielokrotnie potwierdzono, samo przejscie przez kanal rozrodczy i pozyskanie w tem sposob "krolestwa" naturalnych bakterii, zwieksza odpornosc dziecka, sile jego ukladu imunologicznego i zmiejsza ryzyko alergii

    Ale co tam, niedouczony autor artykulu ma tylko jeden cel, ponad wszystko, przywalic rzadzacym. Jesli z przywalaniem akurat tym rzadzacym mozna sie jak najbardziej zgodzic, to metody opierajace sie na ciemnogrodzkich stereotypach (cesarka jest lepsza/dobra bo to takie nowoczesne pani Nowakowa) jest skandalem

  • rownowaznik

    Oceniono 14 razy -8

    ok, ale i tak więcej jest przypadków, gdzie nie ma przeciwskazań do porodu naturalnego, ale jest parcie na cesarkę, bo tak jest łatwiej ...

  • cameel.m

    Oceniono 25 razy -7

    Medal ma dwie strony. Szpital powiatowy w moim mieście ok. 1 tys. porodów w roku. Odsetek cesarek to uwaga: 49,8 %. ( Polska 35% i rośnie, w Holandii, Szwecji, Norwegii, Finlandii 15-16%) Nikt mi nie powie że to jest normalne. Panuje bzdurna moda wśród matek na "wyłudzanie" zaświadczeń o wskazaniach do CC. Dla lekarzy cesarka to też swoisty "dupochron" , który pozwala uniknąć dodatkowej roboty i odpowiedzialności w przypadku trudniejszych przypadków i potencjalnej możliwości wystąpienia komplikacji.
    Jest też aspekt finansowy. Od lipca zeszłego roku część szpitali uczestniczy w pilotażowym programie KOC (koordynowana opieka nad kobietą w ciąży) - w tym programie finansowo premiowany jest udział cięć cesarskich poniżej 25%.

  • zuzudanslemetro

    Oceniono 10 razy -6

    Taki wysoko procent cesarek w polskich szpitalach nie wynika, jak sądzą niektórzy, z lewych skierowań na cc, tylko z decyzji lekarzy, którzy upierają się, że pacjentka ma koniecznie urodzić w terminie. Nie chcą dać poczekać te kilka dni "po terminie" i wysyłają swoje pacjentki na wywoływanie porodu oksytocyną, co często się kończy cesarką.

  • prawdziwy.tebe

    Oceniono 7 razy -5

    Trzeba było głosować na JKM -- każdy by sobie wybrał taki szpital, jaki by mu odpowiadał, a na inne nikt by go nie okradał co miesiąc zdzierając podatki. Macie, lewactwo, co chcieliście :))).

  • zawsze.jawohl

    Oceniono 10 razy -4

    "...Ein Kaiserschnitt sei nur bei 10 bis 15 Prozent der Schwangerschaften notwendig, schätzt die WHO...."
    Posluguje sie niemieckimi zrodlami, bo do polskich nie mam zaufania. Tlumaczenie:

    "..Cesarskie ciecie jest tylko w przypadku 10 do najwyzej 15% ciazy konieczne, ocenia WHO..."

    "...Nach Empfehlung der Weltgesundheitsorganisation (WHO) sollte ein Kaiserschnitt nur dann durchgeführt werden, wenn eine natürliche Geburt die Gesundheit oder das Leben von Mutter oder Kind gefährdet. In allen anderen Fällen empfiehlt die WHO eine normale Geburt, ..."

    Wedlug zalecen WHO cesarskie ciecie moze byc przeprowadzone tylko wtedy, kiedy naturalny porod bezposredni zagraza zdrowiu, zyciu dziecka albo matki..."

    Takie przypadki to:

    "...eine Kindslage, die eine normale Geburt unmöglich oder riskant macht (beispielsweise eine Querlage)
    wenn der kindliche Kopf nicht durch das mütterliche Becken passt
    ein (drohender) Gebärmutterriss
    ein Mutterkuchen, der vor dem Muttermund liegt und den Geburtsweg versperrt (Placenta praevia)
    eine vorzeitige Lösung des Mutterkuchens von der Gebärmutterwand
    eine Infektion der Eihöhle (Amnioninfektions-Syndrom)
    eine Präeklampsie, die in schwere Krämpfe übergegangen ist (Eklampsie)
    das HELLP-Syndrom
    ein Nabelschnurvorfall
    eine Sauerstoffunterversorgung des Kindes (fetale Azidose)..."

    nie chce mi sie wszystkiego tlumaczyc, jak ktos chce to prosze samemu, ale sa to przypadki, w ktorych naturalny porod tak czy owak jest niemozliwy, a wiec nikt by go tu nie polecal...

    Jest tez pare granicznych przypadkow

    I NAJWAZNIEJSZE, DZIS W POLSCE RATA CESARSKICH CIEC TO 26,3%...ZDECYDOWANIE WIECEJ NIZ ZALECA WHO...a wiec proba ograniczenia tego niebezpiecznego zjawiska jest jak najbardziej wskazana

  • lafcia1

    Oceniono 7 razy -3

    To skąd taki odsetek cc w statystykach? Jak rodziłam w 2013 r w małym powiatowym szpitalu to na oddziale było więcej kobiet po cc niż SN. Oprócz absurdalnych zaświadczeń od psychiatry, słyszałam stwierdzenia: planowana cesarka bo na ostatnim usg dziecko było zaplatane w pepowina. Albo jestem pacjentka ordynatora, czy żona lekarza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX