1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Poporodowe nietrzymanie moczu dotyka połowy kobiet. Ale cierpią w ciszy, bo wstydzą się komuś powiedzieć

Największe tabu po porodzie? Nietrzymanie moczu. Połowa kobiet wstydzi się o tym powiedzieć swojemu lekarzowi.

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez National Childbirth Trust (brytyjska organizacja wspierająca kobiety w ciąży, w czasie porodu i wczesnego macierzyństwa), kobiety wstydzą się rozmawiać o nietrzymaniu moczu nie tylko z lekarzem. O swoich dolegliwościach nie mówią też partnerom i rodzinie.

Poporodowe (wysiłkowe) nietrzymanie moczu dotyczy licznej grupy kobiet pod koniec ciąży i w czasie połogu - szacuje się, że to nawet 2/3 młodych mam. Ta wstydliwa i dokuczliwa dolegliwość, polegająca na bezwiednym popuszczaniu moczu np. podczas kichania czy kaszlu, zazwyczaj mija kilka/kilkanaście tygodni po porodzie, ale nie zawsze tak się zdarza.

Partner też nic nie wie

Według badań Brytyjczyków prawie połowa kobiet (4 na 10) cierpiących na nietrzymanie moczu po porodzie nie ma odwagi powiedzieć o tym lekarzowi. Prawie 50 proc. kobiet biorących udział w badaniu NCT przyznało również, że nie opowiada o swoim problemie najbliższej rodzinie. 

Dr Sarah McMullen, która nadzorowała badania, w raporcie opublikowanym na stronie internetowej NCT podkreśliła, że wyniki badań na temat nietrzymania moczu wśród kobiet po porodzie pokazują, jak wielkim wstydem jest dla nich mówienie o swojej dolegliwości.

 - Pora przełamać to tabu chociażby dlatego, że przynajmniej połowa kobiet po porodzie przez jakiś czas cierpi na tę zawstydzającą dla nich dolegliwość. Powiedzenie o niej lekarzowi może poprawić komfort życia tysięcy kobiet po porodzie. Po to też przeprowadziliśmy nasze badania, aby pokazać, że poporodowe nieotrzymanie moczu to nic wstydliwego, to przypadłość, której objawy można łagodzić, ale trzeba o tym mówić – alarmuje lekarka.

Poniżej wideo: Jak sprawdzić, czy "mięśnie Kegla" są słabe? Ekspert: Warto zrobić tzw. test banana

Komfort życia do poprawy

Wysiłkowe (poporodowe) nietrzymanie moczu jest związane z rozciągnięciem mięśni krocza przy porodzie i poporodowym obniżeniem macicy. Po porodzie dochodzi do zwiotczenia mięśni oraz więzadeł podtrzymujących dolny odcinek układu moczowego i rodnego. Wśród mięśni dna miednicy ważny jest tzw. łonowo-guziczny, który zamyka cewkę moczową; kiedy mięsień jest rozluźniony, wycieka mocz.

Nietrzymanie moczu po porodzie najczęściej nie wymaga leczenia farmakologicznego ani operacji, można jednak znacznie poprawić komfort życia, wykonując odpowiednie ćwiczenia. Najprostsze ćwiczenie to tzw. ćwiczenie Kegla.

Według dr Sarah McMullen w pierwszych tygodniach po porodzie to lekarz powinien opowiedzieć kobiecie o tym, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia Kegla, w jakich seriach i o jakiej porze dnia. Specjalista dobierze też odpowiednią dietę. Ważne jest jednak, aby podczas wizyty w gabinecie powiedzieć o przypadłości i wraz z lekarzem ustalić, jak skutecznie przeciwdziałać.

A co, jeśli ćwiczenia nie pomogą?

Jeśli dyskomfort utrzymuje się przez kilka miesięcy po porodzie, wówczas istnieje wiele terapii, których zadaniem jest załagodzenie objawów. Jedną z takich terapii jest np. elektrostymulacja mięśni dna miednicy (pobudzanie do skurczu mięśni poprzez zastosowanie prądu elektrycznego), biofeedback (kontrolowane przez lekarza i pacjentkę ćwiczenie skurczów dna miednicy przy zastosowaniu aparatury). Czasami niezbędne jest leczenie farmakologiczne lub zabieg, którego celem jest zmiana ułożenia i ustabilizowanie cewki moczowej.

Czytaj także: Komfort życia do poprawy

Wysiłkowe (poporodowe) nietrzymanie moczu jest związane z rozciągnięciem mięśni krocza przy porodzie i poporodowym obniżeniem macicy. Po porodzie dochodzi do zwiotczenia mięśni oraz więzadeł podtrzymujących dolny odcinek układu moczowego i rodnego. Wśród mięśni dna miednicy ważny jest tzw. łonowo-guziczny, który zamyka cewkę moczową; kiedy mięsień jest rozluźniony, wycieka mocz.

Nietrzymanie moczu po porodzie najczęściej nie wymaga leczenia farmakologicznego ani operacji, można jednak znacznie poprawić komfort życia, wykonując odpowiednie ćwiczenia. Najprostsze ćwiczenie to tzw. ćwiczenie Kegla.

Według dr Sarah McMullen w pierwszych tygodniach po porodzie to lekarz powinien opowiedzieć kobiecie o tym, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia Kegla, w jakich seriach i o jakiej porze dnia. Specjalista dobierze też odpowiednią dietę. Ważne jest jednak, aby podczas wizyty w gabinecie powiedzieć o przypadłości i wraz z lekarzem ustalić, jak skutecznie przeciwdziałać.

A co, jeśli ćwiczenia nie pomogą?

Jeśli dyskomfort utrzymuje się przez kilka miesięcy po porodzie, wówczas istnieje wiele terapii, których zadaniem jest załagodzenie objawów. Jedną z takich terapii jest np. elektrostymulacja mięśni dna miednicy (pobudzanie do skurczu mięśni poprzez zastosowanie prądu elektrycznego), biofeedback (kontrolowane przez lekarza i pacjentkę ćwiczenie skurczów dna miednicy przy zastosowaniu aparatury). Czasami niezbędne jest leczenie farmakologiczne lub zabieg, którego celem jest zmiana ułożenia i ustabilizowanie cewki moczowej.

Czytaj także: Rehabilitacja po porodzie. Fizjoterapeutka: "Kegel się chyba w grobie przewraca, ani słowem nie wspomniał o zaciskaniu zwieraczy." [WYWIAD]

Czy temat nietrzymania moczu uważasz za wstydliwy?
Więcej o:
Komentarze (25)
Poporodowe nietrzymanie moczu dotyka połowy kobiet. Ale cierpią w ciszy, bo wstydzą się komuś powiedzieć
Zaloguj się
  • polotubrak

    Oceniono 48 razy 44

    "Najprostsze ćwiczenie to tzw. ćwiczenie Kegla, czyli wielokrotne zatrzymywanie strumienia moczu przy jego oddawaniu." - błagam, nie piszcie bzdur!!! Ćwiczenia Kegla zawsze wykonuje się "na sucho"! Zatrzymanie strumienia moczu ma służyć tylko i wyłącznie zlokalizowaniu tych mięśni. Ćwicząc przez "wielokrotne zatrzymywanie strumienia moczu" można sobie tylko zaszkodzić!!!

  • dorry

    Oceniono 20 razy 18

    ..."to lekarz powinien opowiedzieć kobiecie o tym, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia Kegla"
    Ginekolodzy w Polsce (lekarze kobiety też) w większości nic nie wiedzą o ćwiczeniach dna miednicy.

  • valla

    Oceniono 19 razy 15

    o wiele gorsze sa hemoroidy.... tez pociazowa pamiatka :(

  • jeremiah833

    Oceniono 20 razy 12

    taaaaa, macirzyństwo to w opinii publicznej sliczna SZCZUŁA UMALOWANA mamusia z czystym ( nierzygającym i niesr...cym) dzieciątkiem w objeciach.... rzyg.... tak NAPRAWDĘ - BRUD, POT, NIEPRZESPANE NOCE, umordowane ciało, z rozstępami ( gdy mama była ZBYT szczupła), i uszkodzenia ciała - w tym nietrzymanie moczu - na CAŁE ŻYCIE. Tak, niunie, bywa. I NIKT wam tego nie powie.

  • boo-boo

    Oceniono 11 razy 11

    "Najprostsze ćwiczenie to tzw. ćwiczenie Kegla, czyli wielokrotne zatrzymywanie strumienia moczu przy jego oddawaniu."
    Chyba dla tych co się chcą problemów nabawić. Kto te bzdury napisał. Podczas oddawania moczu to sobie można kilka razy te mięśnie zacisnąć, żeby je dobrze zidentyfikować do ćwiczeń na sucho.

    "O swoich dolegliwościach nie mówią też partnerom i rodzinie."
    O ile rozumiem rozmowę z partnerem to już nie widzę sensu powiadamiania rodziny o tak intymnym fakcie- po co ?

    No i jakim cudem dorosła kobieta wstydzi się lekarza ? Teraz już wiadomo skąd Polska ma takie wskaźniki umieralności na nowotwory - ludzie do lekarza idą już wtedy gdy jest za późno bo wcześniej było im wstyd.

  • trefl_1807

    Oceniono 26 razy 6

    Czyli Polki to idiotki. Bo jak nazwac inaczej kogos, kto wstydzi sie powiedziec lekarzowi powiedziec, ze po porodzie ma problemy z utrzymaniem moczu? To taki wstyd?????

  • Aga Antosiewicz

    Oceniono 6 razy 4

    Kegla nie ćwiczymy przy mikcji!!! polecam wpis na rzeczony temat na moim blogu.
    agnieszkaantosiewicz.blogspot.com/2015/12/mokra-robota-o-nietrzymaniu-moczu.html

  • mariamaria3

    Oceniono 1 raz 1

    Oj też myślałam, ze ten kłopot minie. Ale niestety. Wysiłkowe nietrzymanie moczu ze mną pozostało. Nawet nie wiecie jaki to kłopot jak kichniesz i czujesz jak pociekł mocz... Bardzo niekomfortowe, w szczególności w towarzystwie. Bo niestety człowiek nie może nad tym zapanować a nie czuje się z tym komfortowo. Dlatego ja oddałam się w ręce doktor Rubik z kliniki Efecta i ona pomogła mi się z tym uporać. Zabieg laserowy to jest normalnie zbawienie dla kobiet z nietrzymaniem moczu. :)

  • natassja

    Oceniono 1 raz 1

    Jak to jest, że ludzie nie wstydzą się przyznawać do wielu niskich zachowań uważając, że to współczesny wyznacznik bycia fajnym/na czasie/, a wstydzą się lekarza! To jakaś paranoja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX