1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (75)
'Stara pierworódka' i 'ma babkę zamiast matki' - to słyszą kobiety, które rodziły późno. Czy dziś żałują? [HISTORIE]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • polotubrak

    Oceniono 55 razy -17

    A nawet jeśli, to ja mimo wszystko wolę w wieku 34 lat mieć dwójkę dzieci w wieku wczesnoszkolnym i całe życie przed sobą.

  • Dariusz B

    Oceniono 51 razy -17

    O! Są nowe statystyki! Znowu. Porozmawiały z kilkoma późnymi matkami i z tego wysnuły generalny wniosek co do tysięcy innych.

  • rumpa

    Oceniono 76 razy -18

    No więc tak - plusy - dojrzały wiek, spełnienie na innych polach , i związany z tym spokój duchowy, ustawienie finansowe, możliwość koncentracji na dziecku , wiedza, itd. Minusy - większe ryzyko chorób genetycznych - tak, większe, możecie zaklinać rzeczywistość, a wasz test pappa jest g... warty, tylko badania inwazyjne dają pewność. Więc na pewno najpierw igła w brzuch - w sumie to ja uważam , że każda kobieta która chce zdrowe dziecko, niezależnie od wieku, powinna takie badanie zrobić, więc to w sumie nie minus, minusem jest znacznie zwiększone ryzyko konieczności terminacji ciąży, co nie jest miłe, przyjemne, nie przebiega pod narkozą, musisz urodzić i trwa nawet kilka dni.
    Kolejny minus, o którym nic tu nie jest powiedziane, jakby macierzyństwo kończyło się na urodzeniu dziecka, to co za lat 16? Wszystkie panie mają małe dzieci, a same nie stuknęły jeszcze 50 tki. Pani co urodziła mając lat 43 będzie miała 16latka tuż przed 60tką!!!! Wyrazy współczucia. Serio.
    Popatrzmy jeszcze na wykresy zachorowań na różne nieprzyjemne choroby - wszystkie wykresy idą gwałtownie w górę po 50tce. Tak, młode kobiety też chorują, ale o wiele rzadziej i zazwyczaj mają wtedy rodziców w wieku tych mam, którzy w razie czego mogą się wnukami zająć i wychować. Pomijam, że dla dziecka oglądanie chorych rodziców to traumatyczne przejście.
    Pani się rzuca o podwójne standardy, przywołując Micka Jaggera na przykład, co stawia pod znakiem zapytania jej inteligencję. Funkcją rodziców jest zabezpieczyć dziecko. Dziecko Micka Jaggera ma MŁODĄ matkę, a jak tatuś kojfnie, to dostanie tyle kasy, że nie tylko bez problemów się utrzyma do dorosłości, starczy mu na super studia, ale nawet, jak się mu nie będzie chciało, w ogóle nie będzie musiało pracować do śmierci. Może skromnie żyć, ale bez nerwów. Pani rzucająca się nie ma raczej młodego partnera i nie ma tyle pieniędzy. Jej śmierć czy jej partnera będzie miała o wiele większe konsekwencje.
    Idźmy dalej - bo dziecko dalej rośnie - dzieciak sam koło 30tki, rodzice koło 70tki, możecie zaklinać rzeczywistość, ale większość ludzi w tym wieku to już niezły szmelc. Ja pochodzę z długowiecznej rodziny, wszystkie ciotki zmarły pod 100tkę, ale... widzę co się dzieje dookoła. Moja matka jest zdrowa- odpukać, geny, choć trudno znaleźć człowieka bardziej nie dbającego o siebie, ale większość jej przyjaciółek jest już mało sprawna, i ma nowotwór na koncie. Część umarła.W tym te zdrowe i wysportowane. I dzieciak, zamiast rodzić swoje dzieci i cieszyć się życiem, będzie siedział w szpitalach. A jego dzieci nie będą miały dziadków.
    Dłuższe życie statystyczne to nie jest zdrowe dłuższe życie, to są te wszystkie zombie na prochach kiwające się w fotelach z ciężką demencją. Ludzie żyją jak żyli, koło 70tki się sypią, bo takie mają geny i guzik im dbanie o siebie pomaga. Zawał nie wiadomo skąd, nowotwór nie wiadomo skąd...
    To że się w dobrych warunkach chuchając na siebie nie choruje, nie znaczy że się jest zdrowym osobnikiem o silnym genomie. I tyle.To działa, ale do czasu.Pewnego dnia żyłka w mózgu trzaska, bo tak była zaprogramowana jej wytrzymałość. I mamy kalekę.

    Ale najważniejsze...

    Znowu artykuł jakby esencją macierzyństwa było urodzenie dziecka. Jakby to był najważniejszy moment. Nie jest. Esencją macierzyństwa jest doprowadzić swoje dziecko do dorosłości rozumianej jako umiejąca zadbać o siebie i swoje potrzeby jednostka. Wychowanie dziecka to nie niunianie maluszka, tylko radzenie sobie z wkurzonym nastolatkiem.
    A tutaj znowu jak w przypadku dzieci z ZD - cała wizja pani redachtórki kończy się na siusiumajtku i jego młodej jeszcze matce, bo przed 50tką. A co dalej? Ano nic. Cisza.

  • kruk1210

    Oceniono 51 razy -19

    "W szpitalach lekarze o kobietach rodzących po 35. r.ż. nieładnie mówią 'stare pierworódki'."
    Oj nieładnie, nieładnie. 35-letnia kobieta jest jeszcze bardzo młodą pierworódką. Jej jaja są w świetnym stanie, jej układ kostny jest w najlepszym stanie od lat, jej mięśnie miednicy osiągnęły szczytową formę.

    "Wielu medyków nawołuje do rodzenie za młodu, straszy, że im później kobieta zachodzi w ciążę, tym większe ryzyko wad wrodzonych płodu."
    Autor używa słowa "straszy", sugerując, że medycy mówią nieprawdę.

    "Mimo to, z roku na rok, coraz więcej kobiet zachodzi w pierwszą ciążę po 35 roku życia, w przeważające mierze rodząc zdrowe dzieci."
    Chciałbym zobaczyć statystyki opisujące to "w przeważającej mierze", i czy liczby dla 25-latki i 35-latki są takie same.
    Prędzej uwierzę klinice Mayo niż GW:
    www mayoclinic org/healthy-lifestyle/getting-pregnant/in-depth/pregnancy/art-20045756

    "W tekście 'Po 35. roku życia dużo trudniej zajść w ciążę'? To mit! Są nowe statystyki i badania' podajemy dokładne statystyki, a także piszemy o badaniach, które sugerują, że 35 rok życia to nie zawsze wyrok dla płodności kobiety."
    To nie mit, bo w linkowanym artykule są informacje (chociażby tabelka) mówiące co innego.
    Co innego mów też ten cytat z artykułu:
    "Z danych raportu American Society Reproductive Medicine "Age and Fertility, A Guide for Patients" wynika, że na 100 starających się o dziecko zdrowych trzydziestolatek 20 zajdzie w ciążę podczas jednego cyklu, pozostałe 80 będzie starać się o ciążę w kolejnych cyklach. Po czterdziestce szanse maleją do 5%. Oznacza to, że u 5 na 100 czterdziestolatek starania zakończą się sukcesem."

    Owszem, kobiety częściej rodzą po 35 roku życia, ale osiąga się to przy pomocy bardzo dużych nakładów (choćby in vitro). Mój dziadek jak miał 80 lat to wyciskał 100kg na sztandze (z moją pomocą), więc 80 rok życia to nie zawsze wyrok dla podnoszenia ciężarów.

  • Janek Kreska

    Oceniono 54 razy -28

    Najlepiej to dać cukierkowe przykłady :) i jeszcze napisać, że dzieci są lepsze im starsza matka bo ma lepszy status materialny.
    A może w ogóle te dziecko pojawia się na świecie TYLKO DLATEGO, że status materialny na to pozwala.
    A tysiące kobiet które się na to nabiorą i niestety nie będą miały kasy na lekarzy, leki, in vitro - bezpowrotnie stracą szansę na cieszenie się macierzyństwa.
    Krecia robota...

  • Lech Kuc

    Oceniono 41 razy -29

    Jak zakłada że dożyje 125 lat to dziecko wychowa , a jak przyjedzie wczesna demencja to zapomni gdzie położyła dziecko . A w przedszkolu " czemu babcia cię odprowadza ? "

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 55 razy -31

    Lepsze warunki rozwoju, poświęcanie dużo czasu dziecku czy świadome macierzyństwo nie mają absolutnie nic wspólnego z inteligencją

  • januszhalinasopot2

    Oceniono 47 razy -33

    Dlaczego tyle nieszczęśliwych dzieci, upośledzonych umysłowo i fizycznie rodzi się u mam po czterdziestce. Propaganda dzietności?(wstrętne słowo przepraszam).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX