1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

'Stara pierworódka' i 'ma babkę zamiast matki' - to słyszą kobiety, które rodziły późno. Czy dziś żałują? [HISTORIE]

Młode kobiety straszy się, że nie powinny odkładać ciąży na później. Ale to dzieci 'późnych matek' lepiej wypadają w testach na rozwój umysłowy. Czy matki, które urodziły dzieci po 35 r.ż. żałują, że nie rodziły wcześniej?
Ciąża po 35. roku życia Ciąża po 35. roku życia fot: istockphoto

'Stara pierworódka' i 'ma babkę zamiast matki' - to słyszą kobiety, które rodziły późno. Czy dziś żałują? [HISTORIE]

W brytyjskim naukowym czasopiśmie 'International Journal of Epidemiology' opublikowano raport z wieloletnich badań, które dowodzą, że dzieci matek, które rodziły w wieku 35-39 lat rozwijają się lepiej niż dzieci urodzone przez młodsze kobiety. Takie wnioski wysnuto na podstawie testów diagnozujących rozwój poznawczy dziecka, którym poddano kilkadziesiąt tysięcy dzieci. Jak to możliwe?

Chodzi o to, że kobiety po 35 r.ż. są lepiej sytuowane materialnie, dzięki czemu są w stanie zapewnić dziecku lepszy start i lepsze warunki do rozwoju. Są też często dobrze wykształcone, świadome macierzyństwa, cierpliwe, dużo czasu poświęcają wyczekanemu dziecku. (Więcej o badaniach dotyczących związku wieku matki z rozwojem poznawczym dzieci na końcu tego tekstu).

Pomimo że rodzą inteligentne dzieci, że świetnie się swoim potomstwem zajmują, to 'późne matki' są społecznie wytykane palcami. Wystarczy poczytać internetowe fora na temat późnego macierzyństwa. Komentarzy w stylu 'biedne dziecko, zamiast matki ma babkę', albo 'to egoizm, aby rodzić tak późno' nie brakuje.

W szpitalach lekarze o kobietach rodzących po 35. r.ż. nieładnie mówią 'stare pierworódki'. Wielu medyków nawołuje do rodzenie za młodu, straszy, że im później kobieta zachodzi w ciążę, tym większe ryzyko wad wrodzonych płodu. Lekarze ostrzegają, że po 35 r.ż. drastycznie spada płodność kobiety, przypominają, że ciąże po czterdziestce są obarczone znacznie większym ryzykiem powikłań niż te we wcześniejszym wieku. O kobietach rodzących po 40. r.ż. mówi się 'mamy last minute'. Kampanie społeczne (jak kontrowersyjny spot fundacji Mamy i Taty 'Nie odkładaj macierzyństwa na potem') pokazują, że koncentrowanie się na własnym rozwoju i życiu zawodowym źle się kończy w przypadku kobiet, że przeoczą czas na dzieci, zostaną samotne, bezdzietne, nieszczęśliwe.

Mimo to, z roku na rok, coraz więcej kobiet zachodzi w pierwszą ciążę po 35 roku życia, w przeważające mierze rodząc zdrowe dzieci.

W tekście 'Po 35. roku życia dużo trudniej zajść w ciążę'? To mit! Są nowe statystyki i badania' podajemy dokładne statystyki, a także piszemy o badaniach, które sugerują, że 35 rok życia to nie zawsze wyrok dla płodności kobiety.

Porozmawialiśmy z kilkoma kobietami, które urodziły pierwsze dziecko po 35 roku życia. Zapytaliśmy je czy kiedykolwiek miały problem z tym, że dzieci urodziły 'tak późno'? Czy będąc w ciąży czuły, że są traktowane inaczej niż ich młodsze o 10 lat koleżanki? >>>

Ciąża po 35 roku życia Ciąża po 35 roku życia fot: istockphoto

Byłam przed 40-tką i pomyślałam, że jeśli mam mieć dziecko, to albo teraz, albo nigdy

Justyna, 42 lata, mama 1,5-rocznego Jana:

 - Długo nie wiedziałam, czy w ogóle chcę mieć dziecko. Jednocześnie w żadnym z moich partnerów nie widziałam dobrego ojca. Kiedy poznałam obecnego partnera poczułam, że to jest możliwe. Byłam tuż przed 40-tką i pomyślałam, że jeśli mam mieć dziecko, to albo teraz, albo nigdy. Żyłam w przekonaniu, że do pełni kobiecości potrzebne jest mi macierzyństwo. Obawiałam się, że jeśli nie zdecyduję się na dziecko teraz, to potem będę żałowała, że będzie we mnie jakaś pustka, którą będę musiała zapełnić czymś innym, bo na macierzyństwo będzie już za późno.

Nie interesowało mnie, co mówią lekarze czy inni ludzie, zresztą nikt specjalnie mnie nie przestrzegał przed problemami, nikt mi ciąży nie odradzał. Byłam zdrowa i w dobrej kondycji psychofizycznej (sport i dieta roślinna). Czułam, że jestem gotowa, że to najlepszy moment dla mnie i dla dziecka.

W ciąży nie miałam żadnych problemów, karmiłam się przekonaniem, że wszystko będzie dobrze, że dziecko jest zdrowe i rozwija się prawidłowo, robiłam minimalną ilość USG i badań. Czułam się dobrze. Miałam ciężki poród, ale urodziłam naturalnie.

Nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć dzieci wcześniej. Czuję, że to najlepsze miejsce i czas, i ja jestem najlepsza - dojrzała i gotowa na to wyzwanie, by świadomie wychowywać dziecko. Niczego nie żałuję. Wiele czytam, uczestniczę w warsztatach, przemyśliwuję, jestem gotowa na pracę nad sobą i otwarta na mojego syna. Chcę jak najwięcej go nauczyć, pokazywanie mu świata to największa radość. Syn jest dla mnie największym nauczycielem, uczy mnie cierpliwości, łagodności, radości, akceptacji i miłości. To największy dar w życiu, za który jestem ogromnie wdzięczna.

Ciąża po 35 roku życia Ciąża po 35 roku życia fot: istockphoto

Nigdy nie myślałam o sobie w kategorii starej matki

Joanna, 42-lata, mama 3-letniego Ignacego:

- Syna urodziłam w wieku 39 lat. Podobno późno. Ja akurat w ogóle nie czułam się w ciąży jakoś 'staro', ale sugerowałam się tym, co słyszałam wkoło: ryzyko wad wrodzonych, że ciąża może być zagrożona. W ciąży czułam się wspaniale. Kiedy poszłam na USG genetyczne w 12 tyg. ciąży, byłam cała zestresowana, pytałam lekarza, czy dziecko na pewno jest zdrowe, bo to taka późna ciąża. Ten tylko popatrzył na mnie i skomentował: 'To pani chyba późnych ciąż nie widziała'. Po badaniu USG wspomniał o badaniach prenatalnych.

O sobie samej nigdy nie myślałam w kategorii późnej matki. Tak mi się życie ułożyło, że dobrze po trzydziestce poznałam swojego męża. Uważam, że to, jak ułożyło się moje życie rodzinne, to dla mnie idealny scenariusz. Przed dzieckiem bardzo dużo pracowałam zawodowo, dużo podróżowałam po świecie, zrozumiałam co nieco na temat relacji damsko-męskich. Rodząc dziecko miałam już dobrze poukładane w głowie wartości, umiejętność rozróżnienia tego, co w życiu jest ważne, a co można odrzucić. Jestem zrealizowana w każdej życiowej dziedzinie, zdążyłam spełnić się zawodowo, za niczym nie tęsknię, nie czuję, że się poświęcam, że z czegoś rezygnuję, rodzina jest priorytetem. Myślę, że gdybym miała dziecko w wieku 28-30 lat, nie potrafiłabym docenić macierzyństwa, czułabym, że coś innego i ważnego mi ucieka.

Ciąża po 35 roku życia Ciąża po 35 roku życia fot: istockphoto

Położna wspomniała, że statystycznie mam większe ryzyko urodzenia dziecka z wadą niż młodsza matka

Agnieszka 46 lat, mieszka w Londynie. Pierwszego syna urodziła w wieku 41 lat, drugiego w wieku 43 lat:

 - Nie mieszkam w Polsce od ponad 25 lat, więc nie bardzo orientuję się, co mówi się nad Wisłą o tzw. matkach last minute. Swojego męża poznałam w wieku 39 lat. Nigdy nie myślałam, że ze względu na wiek nie powinnam próbować zajść w ciążę. Po dwóch latach znajomości posypały się u nas dzieci.

Raz zadzwoniła do mnie położna, bardzo gratulowała mi ciąży, tłumaczyła jak wygląda prowadzenie ciąży w NHS, w bardzo wyważony sposób wspomniała, że statystycznie mam większe ryzyko urodzenia dziecka z wadą genetyczną, dokładnie wytłumaczyła jakie mogę zrobić badania, aby upewnić się, że płód jest zdrowy. Wszystko w bardzo profesjonalnym tonie, żadnego straszenia. Położna, która prowadziła moje dwie ciążę, powtarzała: 'Zaszłaś w ciążę naturalnie, to znaczy, że masz zdrowy organizm nastawiany na rozwój. Gdybyś była za stara na dzieci, to byś nie była w ciąży'. Tyle w temacie.

Ja w sumie też się dziwie takiemu podejściu, że mimo iż kobiety są płodne do jakiegoś momentu swojego życia, to tak średnio ostatnie 15-20 lat czasu płodności kobiety uważa się za jej gorsze lata. Co więcej, niektórzy są zdania, że pomimo że kobieta wciąż biologicznie może mieć dzieci, to z jakichś względów nie powinna ich już rodzić. Bo urodzi się chore? Młode kobiety też rodzą chore dzieci. Bo dziecko będzie miało starą matkę? A co to dzisiaj znaczy starość? Jakoś jak Mick Jagger w wieku 74 lat robi kolejnego dzieciaka, nikt nie bulwersuje się, że będzie miało starego ojca. Podwójne standardy?

Czytaj również: 'Nie robię badań prenatalnych, bo...'. Poradnik dla wątpiących i nieprzekonanych

Ciąża po 35 roku życia Ciąża po 35 roku życia fot: istockphoto

Urodziłam zdrowe dziecko, ale 7 tygodni przed terminem

Magdalena, 39 lat, urodziła córkę w wieku 36 lat:

- O ciążę staraliśmy się w warszawskiej klinice leczenia niepłodności. Trudności w zajściu w ciążę nie były spowodowane moim 'zaawansowanym' wieku - z mężem jestem od 19. roku życia, a od moich 26. urodzin staraliśmy się o dziecko.

Kilka tygodni przed moimi 36. urodzinami zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreski. Euforia, radość, ale i strach. Bo może urodzić się z wadą. Wiedziałam, że w Polsce kobiety po 35. roku życia mogą wykonać na fundusz test Pappa, te młodsze za badania muszą płacić.  W sumie mnie to dziwi. Doczytałam, że ponieważ statystycznie więcej młodych kobiet rodzi dzieci, to w ich grupie rodzi się najwięcej dzieci z wadami np: z zespołem Downa. Dziwi mnie, że ten test nie jest dostępny dla wszystkich kobiet w ciąży.

Urodziłam zdrowe dziecko, ale 7 tygodni przed terminem, więc wcześniaka. Raz jakiś lekarz coś domniemał, że przedwczesny poród mógł być wynikiem tego, że tak 'późno rodzę', ale jak go zapytałam, dlaczego tak uważa, to nic konkretnego nie powiedział.

Ciąża po 35 roku życia Ciąża po 35 roku życia fot: istockphoto

Mamy last minutes mają mądre dzieci, bo o nie dbają

Według brytyjskich badań wiek matki ma wpływ na rozwój poznawczy dziecka tj: rozwój umiejętności postrzegania, zapamiętywania i przetwarzania informacji dochodzących do niego z otoczenia. Tempo takiego rozwoju w dużej mierze zależy od wrodzonych predyspozycji, ale także środowiska i samodzielnego wysiłku dziecka. Brytyjczycy porównali rozwój intelektualny dzieci urodzonych w 1958 roku, w latach 70-tych ubiegłego wieku i tych urodzonych w latach 2000-02. Na podstawie dostępnych danych naukowcy przyjrzeli się, jak przebiegał rozwój poznawczy u ponad 30 tys. dzieci urodzonych w różnych przedziałach czasowych.

Dzieci urodzone przez kobiety w wieku 35-39 lat w latach 50 i 70. ubiegłego wieku rozwijały się nieco wolniej i gorzej niż dzieci kobiet, które rodziły w wieku 25-29. Takie wnioski wyciągnięto na podstawie wyników testów diagnozujących rozwój poznawczy dziecka, które na przestrzeni lat robiły dzieci. Inaczej sytuacja wygląda w grupie dzieci urodzonych w latach 2000-02 przez matki w wieku 35-39 lat. Okazuje się, że w tej grupie dzieci 'późnych matek' są inteligentniejsze i rozwijają się lepiej w porównaniu do swoich rówieśników urodzonych przez młodsze kobiety.

Według dr Alice Goisis z London School of Economics and Political Science, która przewodziła badaniom, sytuacja odwróciła się, bo dzisiejsze trzydziestoparoletnie kobiety są zazwyczaj wykształcone, zdrowe i lepiej sytuowana materialnie niż kobiety 50 czy 40 lat temu. Dzieci urodzone przez 'dojrzałe' kobiety mają stwarzane doskonałe warunki do rozwoju. Dla wielu kobiet ciąża po 35 roku życia jest tą pierwszą, wyczekaną i bardzo chcianą. Kilkadziesiąt lat temu w okolicach 40-tki kobiety zazwyczaj rodziły kolejne dziecko, często były przemęczone, obarczone obowiązkami związanymi z prowadzeniem domu z gromadką dzieci. Dla najmłodszego dziecka nie miały już czasu i sił.

Powinno cię również zainteresować: Jakie szanse na pierwszą ciążę po 35 roku życia?

Więcej o:
Komentarze (75)
'Stara pierworódka' i 'ma babkę zamiast matki' - to słyszą kobiety, które rodziły późno. Czy dziś żałują? [HISTORIE]
Zaloguj się
  • theorema

    Oceniono 3 razy 3

    Wszystko to stereotypy, statystyczna paplanina. Moja mama urodziła mnie i siostrę mając 24 lata. Poświęciła nam mnóstwo czasu, wspaniale się opiekowała, miała miliony pomysłów na zabawę. I sama będąc bardzo inteligentną osobą i takiego również mając męża, a mojego tatę - wychowała dzieci o wielu talentach i ponadprzeciętnej inteligencji. Wychodzi na to, że się przechwalam, ale akurat ten przykład jest tu na miejscu. W domu było najczęściej biednie, dopiero koło 40-stki mama wróciła do regularnej pracy i było trochę więcej pieniędzy na naszą edukację, ale też bez szalu w porównaniu z tym, co dziś ma zapewnione większość dzieci. Jakoś nie potrafię dostrzec związku z sytuacją materialną rodziców, a inteligencją potomstwa. Mogą sobie chodzić na dziesiątki ogólnorozwojowych zajęć już od noworodka, ale genów się nie oszuka. I wychowania w szacunku dla zdobywania wiedzy. I dyscypliny, egzekwowania konkretnych rezultatów w nauce.
    I jeszcze dodam, że ja mając lat 40 nadal nie mam takiej sytuacji materialnej, która pozwoliłaby mi sprostać szaleństwu okołodzieciowemu. Swoją drogą, czemu mówi się tylko o matkach? A gdzie ojcowie i ich zarobki? Jak dziewczyna ma bogatego męża, to mając choćby i 20 lat może cały czas poświęcić dziecku, uganiać się z nim na różne zajęcia i dokształcać. A jak ma lekkoducha, to w końcu ona utrzymuje dom, zajmuje się dziećmi i tyle z tego ma, że jest bardziej zmęczona.

  • zaanet

    Oceniono 1 raz 1

    Nie rozumiem, wypowiadać się/ oceniać/krytykować/wytykać mogę mieć prawo, jeżeli coś mnie dotyczy. A co mnie interesuje, ze ktoś późno się decyduje na dziecko? To jest jego osobista sprawa i nic nikomu do tego. Ale u nas się przyjęło, że każdy musi dwa słowa wtrącić...

  • Gosia van Staveren-Matyja

    Oceniono 3 razy 1

    Nie rozumiem że w ludzie tak łatwo przyklejają brzydke komentarze jeżeli to ich życia nie dotyczy! Pozwólcie każdemu swobodnie żyć a i wam będzie z tym lepiej. Każdy ma prawo do swojej decyzji i wyboru które trzeba uszanować a nie zbednymi komentarzami sobie zaśmiecać życie.

  • azalka12

    Oceniono 4 razy 4

    Ludzie chetnie wypowiadaja sie krytycznie nt innych poniewaz dzieki temu dowartosciowuja swoje zycie. Nie maja zamiaru pomoc, wskazac zagrozen, ostrzec, nie. Po prostu sa wscibski, chca miec potwierdzenie, ze oni sami i ich zycie jest lepsze. Najlatwiej komus 'przykopac', doczepic sie, uszczypnac psychicznie. Tylko, ze to nie zmieni ich zycia poza chwilowym uradowaniem, ze 'o, w tym jestem lepszy/lepsza'. Ich dzieci nie beda moadrzejsze, oni nie zarobia wiecej, nie zrobia dzieki temu karier. Ale jezeli tzreba naprawde komus pomoc, interweniowac, bo dzieje sie krzywda, to oczywiscie nie. przestancie wciskac nosy w zycie innych, zajmijcie sie swoim

  • dzanosik

    Oceniono 8 razy -6

    lepsza jednak wczesniejsza ciaża z róznych względów - więc do dzieła

  • leonia604

    Oceniono 16 razy 14

    większość wypowiedzi w komentarzach brzmi tak jakby wszystko można było zaplanować i przewidzieć i to zapewne są komentarze tych co już dzieci mają albo im się książkowo poukładało i teraz udzielają dobrych porad, a przecież różnie w życiu bywa. Umierają młodzi i umierają starzy, problemy z wychowaniem dzieci mają młodzi i mają starzy, dzieci chore rodzą młode kobiety i rodzą starsze( te starsze rzadziej bo jak sie okazuje to się badają a te młodsze się nie badają bo jak młodsze to wiadomo ze urodzą zdrowe) ale nie ma reguły. Jak ktoś ma szczęście i wcześniej znajdzie swoją drugą połowę to zakłada rodzinę i już, a jak nie ma szczęścia? jak jest po 40 to co? ma zrezygnować ze wszystkiego bo jest według niektórych za stary? strasznym jesteśmy społeczeństwem...

  • ptr0

    Oceniono 22 razy -18

    Oprócz wad rozwojowych i problemów z zajściem są jeszcze inne wady późnego macierzyństwa. Przede wszystkich zaczynając późno mniej dzieci można urodzić- historie o dzieciach z jednego roku nie będących bliźniakami można włożyć między bajki, jest coś takiego jak niepłodność laktacyjna, która blokuje szybkie zajście w ciążę, poza tym organizm musi sie zregenerować... Inna sprawa, mieć dzieci i nie dożyć wnuków? To takie fajne? Skazać je na macierzyństwo, tacierzyństwo bez pomocy dziadków?

  • rilwen1

    Oceniono 22 razy 16

    Na tzw. Zachodzie robi sie badania hormonalne, z ktorych widac w jakiej kondycji jest plodnosc kobiety. I tak 35-40 latka moze byc sprawniejsza niz 20. Poza tym, przed wojna kobiety rodzily dzieci dlugo po 40. i nikt nie wymyslal na nie osobnej kategorii. Co wiecej, z danych statystycznych wcale jasno nie wynika, ze z wiekiem rosnie ryzyko wad plodu (takie dane sa zaburzone np. przez kobiety, ktore maja obciazenia genetyczne, albo partnera z takowimy, ale po wielu probach udalo sie im donosic ciaze).

  • Lech Kuc

    Oceniono 41 razy -29

    Jak zakłada że dożyje 125 lat to dziecko wychowa , a jak przyjedzie wczesna demencja to zapomni gdzie położyła dziecko . A w przedszkolu " czemu babcia cię odprowadza ? "

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX