1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

'Ależ ma pani bliznę, mąż się nie brzydzi?'. Co można usłyszeć u ginekologa? [HISTORIE CZYTELNICZEK]

Niektórzy ginekolodzy nie szanują pacjentek, traktują je przedmiotowo, a do tego nie przebierają w słowach. Traumatyczne wspomnienia z gabinetów ginekologicznych i z oddziałów położniczych dręczą kobiety latami. Oto kilka historii kobiet.
Post dziennikarki Anki Grzybowskiej był szeroko komentowany w mediach Post dziennikarki Anki Grzybowskiej był szeroko komentowany w mediach rys. Wawrzyniec Święcicki / Agencja Gazeta

"Ależ ma pani bliznę, mąż się nie brzydzi?". Co jeszcze można usłyszeć od ginekologa? [HISTORIE PACJENTEK]

Niektórzy ginekolodzy nie szanują pacjentek, traktują je przedmiotowo, a do tego nie przebierają w słowach. Traumatyczne wspomnienia z gabinetów ginekologicznych i z oddziałów położniczych dręczą kobiety latami. Oto kilka historii kobiet.

Anka: warszawski odział położniczy

Post dziennikarki Anki Grzybowskiej opisujący jej spotkanie z prof. Bogdanem Chazanem na porodówce w warszawskim szpitalu im. Świętej Rodziny ma już kilkanaście tysięcy udostępnień. Redaktorka sytuację, która miała miejsce 12 lat temu, opisała ku przestrodze.

Post Grzybowskiej wywołał medialną burzę, ale przede wszystkim ośmielił inne kobiety do tego, aby opowiedzieć swoje historie. Na łamach "Metro Warszawa" Grzybowska mówiła, że od 20 września dostaje mnóstwo maili. Kobiety, ojcowie, babcie wysyłają jej poruszające historie wraz z dokładną dokumentacją medyczną i nierzadko makabrycznymi zdjęciami upośledzonych noworodków.

Zapytaliśmy Czytelniczki serwisu eDziecko, czy je także spotkała trauma podczas wizyty w gabinecie ginekologicznym. Czy usłyszały od lekarza słowa, które nigdy nie powinny paść?

Wasze wypowiedzi pokazują, że wciąż zdarzają się sytuacje, w których kobieta jako pacjentka jest traktowana przedmiotowo, jest obiektem żartów i kpin. Publikujemy wybrane wypowiedzi.

Powinno cię również zainteresować: Przyszła mamo, to ty masz być w centrum uwagi podczas porodu. Rodzisz? Masz prawa!

Sprawdź też: O najtrudniejszych i najpiękniejszych momentach w pracy ginekologa w książce "Bez znieczulenia" >>

Ania: wizyta u ginekologa w bardzo młodym wieku Ania: wizyta u ginekologa w bardzo młodym wieku fot. Agencja Gazeta

Ania: wizyta u ginekologa w bardzo młodym wieku

Historia niby sprzed kilkunastu lat, ale mając dwie małe córeczki, wracam do niej myślą.

Na początku okresu dojrzewania miałam trochę problemów hormonalnych. Chodziłam wtedy do pani ginekolog dziecięcej, bardzo miłej i sympatycznej. Problem dotyczył piersi, więc nie było tematu badania ginekologicznego.

Nie pamiętam zupełnie, dlaczego pewnego razu wysłano mnie do innej przychodni. Trafiłam do ginekologa, starszego mężczyzny. Ten po chwili rozmowy z moją mama kazał jej wyjść, a mnie prawie bez słowa skierował na fotel i zaczął badać przez odbyt.

Miałam 12 lat, wiedziałam skąd się biorą dzieci, ale tego że w przypadku dziewic tak wygląda badanie, jakoś nikt mi nie wytłumaczył. Nie wiem, czy czułam wtedy większy ból, wstyd czy skrępowanie.

Magda: pierwsza wizyta po porodzie Magda: pierwsza wizyta po porodzie fot. Agencja Gazeta

Magda: pierwsza wizyta po porodzie

Jeden z z najbardziej szanowanych i polecanych lekarzy ginekologów w Poznaniu podczas pierwszej wizyty po porodzie powiedział do mnie: "Ależ pani ma bliznę brzydką. Dlaczego pani nie zszyli? Maż się nie brzydzi"?

Pękło mi krocze przy porodzie, nacinana nie byłam, bo nie chciałam. Blizna ma 1.5 cm. Po wizycie trauma na wiele miesięcy.

Magda: pierwsze USG, pierwszy trymestr ciąży Magda: pierwsze USG, pierwszy trymestr ciąży fot. Agencja Gazeta

Magda: pierwsze USG, pierwszy trymestr ciąży

Pomimo młodego wieku (24 lata) miałam do czynienia z bardzo dużą liczbą ginekologów, przyjmujących zarówno w przychodniach NFZ, szpitalach, jak i prywatnie. Miałam różne sytuacje, najgorzej wspominam państwową wizytę u doświadczonego, starszego lekarza.

Kiedy zaszłam w czwartą ciążę (po drodze jeden poród i dwa poronienia), poszłam z mężem do lekarza, do którego były krótkie terminy oczekiwania i był polecany przez siostrę.

Kiedy chciałam wejść do gabinetu razem z mężem, lekarz stwierdził, że w takiej sytuacji odstępuje od wizyty, bo on żadnego mężczyzny w gabinecie nie chce.

Powiedział, że facet wchodzi po to, żeby oglądać, co kobieta ma między nogami i w środku. Stwierdził, że ostatecznie mąż może być przy USG, ale jak zaczął robić to USG, to zmienił zdanie. Kazał mężowi wyjść, zaprosił go na kolejne USG, kiedy już będzie coś widać.

Z gabinetu i przychodni wyszłam z płaczem. Więcej do niego nie poszłam.

Magda: pierwsze USG, pierwszy trymestr ciąży Magda: pierwsze USG, pierwszy trymestr ciąży fot. Agencja Gazeta

Noemi: początki ciąży

Leżałam na ginekologii, bo miałam problemy z zajściem z ciążę. Łykałam kwas foliowy. Weszła lekarka i  słyszę: "Po co pani łyka ten kwas? W ciąży chce pani być? A zęby ma pani wszystkie zrobione, bo pewnie problemy z ciąża poprzednią to wynik zepsutych zębów, w ogóle o nie nie dbacie".

A 7 lat temu: "Młoda jesteś, urodzisz kolejne, a TO i tak nie ma szans na przeżycie".

Syn, klasa druga już, jakby co.

Angelika: pierwsza wizyta ciążowa Angelika: pierwsza wizyta ciążowa fot. Agencja Gazeta

Angelika: pierwsza wizyta ciążowa

Po zrobieniu testu ciążowego poszłam do pani ginekolog w celu potwierdzenia ciąży. Usłyszałam, że jest za wcześnie i nic nie widzi.

Ginekolog stwierdziła: "Ledwo pani zrobiła test ciążowy i pani do mnie przychodzi? I co, za dwa tygodnie do mnie wróci i będziemy miały ciążę obumarłą?.

Moja "obumarła ciąża" ma 13 tygodni i ma się świetnie.

Kasia: wizyta przedciążowa Kasia: wizyta przedciążowa fot. Agencja Gazeta

Kasia: wizyta przedciążowa

Gdy nie mogłam zajść w ciążę, lekarz na NFZ kazał mi koniecznie się odchudzić. Usłyszałam: "Przytyje pani jeszcze 20 kg w ciąży i co to będzie?''.

Zmieniłam lekarza (na prywatnego), zaszłam w ciążę i przytyłam aż 3 kg, a moje dziecko ma 4 miesiące i jest całe i zdrowe.

Rys. Wawrzyniec Święcicki / Agencja Gazeta; Rys. Wawrzyniec Święcicki / Agencja Gazeta; Rys. Wawrzyniec Święcicki / Agencja Gazeta;

Monika: wizyta w gabinecie, ciąża obumarła

Pierwszą ciążę poroniłam. Zaczęłam plamić, poszłam do lekarki, do której dotychczas chodziłam na okresowe badania, diagnoza była najgorsza z możliwych, jednak lekarka chciała się upewnić i wysłała mnie do gabinetu obok na USG. Tam się zaczęło.

Inny lekarz zrobił mi USG, powiedział dwa słowa: "ciąża obumarła". Wręczył mi wydruk z badania i zawołał kolejną pacjentkę.

Byłam w szoku, poczułam się, jakby przejechała mnie ciężarówka, żadnego słowa wyjaśnienia, współczucia, nic. Wróciłam do swojej lekarki, usiadłam pod gabinetem, kiedy weszłam, zapytała dlaczego mam taką grobową minę.

Przekazałam wynik badania i zapytałam, co dalej. Pani doktor poinformowała mnie, że mój organizm będzie się musiał oczyścić, zapytałam, czy powinnam udać się do szpitala. Usłyszałam: "tylko jeśli będzie taka potrzeba". Zapytałam, czy dostanę zwolnienie - i tutaj najlepsze - pani doktor stwierdziła, że nie da mi zwolnienia w trosce o moje dobro.

"Po co będzie pani siedzieć w domu i się nad sobą użalać" - tyle powiedziała.

Nie potrafię opisać uczuć, emocji, jakie targały mną po opuszczeniu budynku, byłam w szoku, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić.

Więcej o:
Komentarze (137)
'Ależ ma pani bliznę, mąż się nie brzydzi?'. Co można usłyszeć u ginekologa? [HISTORIE CZYTELNICZEK]
Zaloguj się
  • dddupa

    Oceniono 244 razy 230

    Wszyscy wiedzą że ten sku...syn wyskrobał dziesiątki jak nie setki dzieci, a teraz jest wielce głęboko wierzący i zatruwa swoimi poglądami wszystkich. Nie ma nic gorszego niż łobuz, który popełnił więcej zbrodni (w jego mniemaniu) niż ktokolwiek inny i potem nagle stał się wielkim moralistą.

  • flat_hu

    Oceniono 258 razy 208

    A Polacy w ostatnich wyborach nie poszli głosować - tylko 50% ruszyło tyłki, przez co mamy, to co mamy....

  • bynio_66

    Oceniono 142 razy 132

    Po co Chazan ma skrobać legalnie za 50 zł. z NFZ skoro jeśli to będzie nielegalne to wyskrobie za 5000zł.

  • student_zebrak

    Oceniono 137 razy 127

    najwyzsza pora zaczac wycofywac nominacje profesorskie

  • puotka

    Oceniono 125 razy 115

    Jestem ubezpieczona, więc mam prawo do wizyt na NFZ. W praktyce wygląda to tak, ze trzeba czekać prawie miesiąc, gdzie prywatnie ten sam lekarz przyjmie jeszcze tego samego dnia!
    Na chamskich lekarzy nie ma innej rady jak powiedzieć wprost, ze nie godzimy się na takie uwagi. To nie sa święta krowy, a naprawdę niczego nie boją się bardziej niż świadomego swoich praw pacjenta. Szczęka im opada, ton się zmienia.

  • stenrw

    Oceniono 111 razy 99

    Chazan na starość zaczął bać się piekła za swoje skrobanki i dał sie klerowi przekonać, że jak zrobie piekło na ziemi kobietą, to bozia mu odpuści i weźmie do siebie, do nieba...

  • hahax1000

    Oceniono 86 razy 64

    Mnie takie niespodzianki zazwyczaj spotykały u lekarzy obecnych na znanylekarz.pl. Dopiero znajomi mi powiedzieli, że to jest portal reklamowy a pozytywne opinie o lekarzach piszą najczęściej ich znajomi lub oni sami. I rzeczywiście, nawet Chazan ma tam fanatyków religijnych, którzy napisali o nim pełno pozytywów. Natomiast dopiero z niezależnych mediów wyłania się prawdziwy obraz tego człowieka(?)

  • a_imie_moje

    Oceniono 66 razy 54

    Nie przy ciąży, ale u jednego kwiatka - polecanego lekarza ginekologa w jednym z największych miast w Polsce! - usłyszałam "ależ ma pani pochwę... marzenie każdego mężczyzny".
    :-O
    Powiedziałam mu, co myślę o tego typu komentarzach, więcej do niego nie poszłam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX