1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Na naszym forum www.eDziecko.pl

Najgorsze było kichanie

Na sali pooperacyjnej leżałam 17 godzin, przywieźli mi synka, ale ja nie miałam siły podnieść głowy, żeby go zobaczyć. Potem kazali mi powolutku wstać, podejść do umywalki i się troszeczkę odświeżyć. Oczywiście pomagali mi, bo brzuch ciągnął, jakby ktoś tam z pięć kilogramów kamieni naładował.

Później przenieśli mnie na salę ogólną, przywieźli synka, no i dalej musiałam sama sobie radzić. Brzuch trochę jeszcze mnie bolał, ale obeszło się bez tabletek przeciwbólowych. Najgorzej było, jak chciało mi się kaszlnąć lub kichnąć. Miałam oczywiście problem z podnoszeniem synka, ale to właściwie tylko przez pierwszy dzień. Potem było całkiem nieźle. Szew (malutki) zrósł się szybko i bez żadnych komplikacji.

elami1

Dzień po już śmigałam

Przez parę godzin działało znieczulenie zewnątrz-oponowe, potem do kroplówki pielęgniarki po-

dawały środek przeciwbólowy. Jedyne co, to nie mogłam podnosić głowy przez kilka godzin. Rano przy wstawaniu z łóżka nie było tak źle. Dziecko przynieśli mi rano i już ze mną zostało. Po południu śmigałam korytarzem, aż pielęgniarka mnie zaczepiła i powiedziała, że gdyby nie wiedziała, że wczoraj wieczorem miałam cesarkę, toby nigdy nie uwierzyła.

edi77

Nie miałam problemu z pokarmem

Nic mnie nie bolało, z wyjątkiem kretyńskiego uczucia przy zakładaniu cewnika! Wieczorkiem przystawiono mi Anulę do piersi - nie było i nie ma problemu ani z ssaniem, ani z pokarmem. Drugiego dnia wstałam, nic mnie nie bolało - pomagały zastrzyki i leki. A w trzeciej dobie byłam już w domu.

martas14

Ciężko mi było podczas karmienia

Nie miałam zaburzeń laktacji, bo mleko miałam już przed porodem. Pielęgniarki co trzy godziny przynosiły małego, żeby przystawić go do piersi. Dostawałam środki przeciwbólowe, więc nie czułam bólu rany. Najgorsza była obkurczająca się macica - ale na to też dostałam lek. Następnego dnia przy pomocy pielęgniarki wstałam i poszłam do łazienki. Potem było coraz lepiej. Rana trochę ciągnęła, ale nie jest to ból nie wiadomo jaki. Generalnie szybko doszłam do siebie, chociaż ciężko mi było podczas karmienia - wtedy rana bolała mnie bardziej.

mikanm

Więcej o: