1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Trzy fazy porodu

Tekst Katarzyna Oleś, położna
15.09.2006 , aktualizacja: 28.07.2015 15:27
A A A Drukuj
Dziewięć miesięcy oczekiwania i - nareszcie! Zaczął się poród. Natura zaplanowała go w najdrobniejszych szczegółach. Oto, jak wygląda przebieg porodu z uwzględnieniem jego trzech faz.
I OKRES PORODU

Początek porodu dziecko rusza w drogę

To czas, kiedy szyjka macicy musi się rozewrzeć do 10 cm, aby umożliwić dziecku opuszczenie macicy. U wielu kobiet (choć często nawet o tym nie wiedzą) rozwieranie zaczyna się podczas ostatnich tygodni ciąży.

Maluch już wcześniej przyjął "pozycję startową", a teraz skurcze zmuszają go do mocnego przygięcia główki do klatki piersiowej. Początkowo będziesz odczuwała co 7-10 min niezbyt silne, trwające około 30 sekund skurcze. Wraz z upływem czasu staną się one intensywniejsze i częstsze, choć zdarza się, że co drugi skurcz jest słabszy. Możliwe, że na początku porodu twój organizm będzie chciał się w naturalny sposób oczyścić - u wielu kobiet w pierwszych godzinach akcji skurczowej pojawia się biegunka i wymioty.

Prawdopodobnie będziesz podekscytowana, ale powiedz, na czym w czasie porodu ci zależy, czego się boisz. To pomoże wam współpracować.

Skurcze porodowe

Początkowo skurcze będą pewnie podobne do tych, które czujesz na początku miesiączki, choć prawdopodobnie mocniejsze. Wiele kobiet opisuje je także jak opasywanie brzucha elastyczną taśmą albo jak nagle pojawiającą się falę gorąca, rozpieranie nad spojeniem łonowym, ból w odcinku lędźwiowym kręgosłupa albo skurcze górnej części ud. Z czasem dolegliwości te mogą stać się dla ciebie coraz trudniejsze do zniesienia - na szczęście istnieje kilka metod ich łagodzenia. Nie kładź się, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Kiedy utrzymujesz pionową postawę, skurcze macicy są efektywniejsze, ale mniej cię bolą. Dziecko siłą ciążenia wspomaga rozwieranie szyjki, jest lepiej dotlenione.

Poruszając się swobodnie, możesz zmniejszyć przykre doznania w czasie skurczu - dobrze jest pochylić się do przodu, podpierając się o coś lub wieszając się mężowi na szyi. Możesz też skorzystać z drabinek, piłki do porodu albo worka sako. Wykorzystuj przerwy pomiędzy skurczami na wolne, głębokie oddychanie. Pamiętaj, że oksytocyna (hormon odpowiedzialny za akcję porodową) najlepiej wydziela się, kiedy jest ciemno (wystarczy zasłonić okno), cicho (może jakaś muzyka w tle?) i ciepło (skarpety!). Wtedy czujesz się bezpiecznie i możesz skoncentrować się na rodzeniu.

Pod koniec tej fazy porodu skurcze powinny występować co 3-4 min i trwać około 60 sekund. Rozwarcie osiągnęło już pewnie około 5 cm. Nie myśl tylko, że to dopiero połowa - od tego czasu poród nabiera tempa i półmetek dawno za tobą.

W rytmie fal

Jeśli dotąd nie pękł pęcherz płodowy, to często dzieje się to właśnie na tym etapie. O pęknięciu powiadom położną. Może się teraz pojawić nieco krwi. To nic groźnego - szyjka macicy jest silnie unaczyniona i kiedy szybko się rozwiera, drobne naczynka mogą pękać.

Możesz mieć nudności, a nawet torsje. Daj znać położnej, jeśli poczujesz, że mocniej pokrwawiłaś, masz zaburzenia widzenia, rozbolała cię mocno głowa albo dzieje się cokolwiek innego, co cię niepokoi.

Twój oddech w czasie skurczu nie jest teraz bezgłośny - nie wstydź się, to normalne. Skurcze przychodzą i odpływają w rytmie fal. Postaraj się im poddać, a nie walczyć z nimi. Kołysz się w rytm akcji porodowej i nie myśl, że dziwnie wyglądasz - tak właśnie powinna wyglądać kobieta wydająca na świat dziecko. Spróbuj dobrodziejstw ciepłej wody, jeśli tylko masz na to ochotę. Ulgę przyniesie kąpiel w wannie lub natrysk.

Niby wiesz, co dzieje się wokół ciebie, ale masz dziwne uczucie izolacji od otoczenia. Koncentrujesz się na swoich przeżyciach, a ból jest nadal mocny, ale jakby mniej dojmujący. Tak właśnie działa endorfina, hormon o właściwościach znieczulających. Dziecko też odczuwa jej wpływ i łatwiej znieść mu trudy rodzenia.

Teraz masaż albo dotyk drugiej osoby mogą cię drażnić - jeśli tak jest, powiedz o tym. Jeśli czujesz, że brak ci sił, napij się słodkiego soku albo weź do ust kostkę czekolady.

Oddychanie i relaks w trakcie porodu

Skup się na oddychaniu - szybciej w czasie skurczów i wolno między nimi. Wtedy tlen dociera do dziecka, które też może być już trochę zmęczone. Jeśli poczujesz mrowienie i drętwienie w kończynach, nie niepokój się, tylko zacznij oddychać wolniej, albo przez chwilę pooddychaj do papierowej torby - to pomoże uspokoić rytm wdechów i wydechów.

Żeby sprawdzić, jak radzi sobie maluch, położna co jakiś czas słucha akcji jego serca za pomocą tradycyjnej słuchawki lub elektronicznej aparatury. Badania naukowe nie potwierdzają, by stałe monitorowanie akcji serca dziecka zwiększało jego bezpieczeństwo. Nie ma więc powodu, by podczas normalnego porodu podłączać kobietę do aparatury medycznej.

Dziecko centymetr po centymetrze przesuwa się w dół śrubowym ruchem. Kanał rodny jest w pewnym miejscu węższy, więc musi ono zmienić pozycję. Możesz mu to ułatwić, unikając leżenia, za to np. siedząc na piłce. Silne skurcze macicy mocno masują całe ciałko dziecka, usuwając z jego płuc wody płodowe i przygotowując do pierwszego oddechu. Skurcze są teraz naprawdę dynamiczne, jesteś coraz bardziej zmęczona i zaczynasz myśleć, że poród nigdy się nie skończy. Pojawienie się takich odczuć najczęściej świadczy o tym, że właśnie kończy się pierwszy okres porodu, a rozwarcie szyjki macicy jest już prawie zupełne.

Teraz twój organizm zaczyna wydzielać adrenalinę, hormon, który pozwala uruchomić zapasy energii potrzebne do wyparcia malucha na zewnątrz.

Nagle czujesz ulgę. Skurcze są rzadsze i nie tak dojmujące, a ty w przerwach masz ochotę drzemać. Zrób to. Kiedy poziom adrenaliny wzrośnie, poczujesz się gotowa do działania.

II OKRES PORODU

Skurcze parte

Wiele kobiet zastanawia się, skąd będą wiedzieć, że nadeszła chwila, w której można już przeć. Nie martw się - trudno to przeoczyć. Poczujesz przypływ sił i przy kolejnym skurczu - lekkie parcie, podobne do parcia na stolec. Główka dziecka drażni zakończenia nerwowe odpowiedzialne za odruch parcia, odruch - czyli za coś, nad czym nie masz kontroli. Po kolejnych 2-3 skurczach nie będzie wątpliwości.

Najlepsza pozycja do rodzenia

Poszukaj teraz pozycji, która najbardziej ci odpowiada. Możesz stać, klęczeć na łóżku albo worku sako, oparta o kolana męża siedzącego na krześle, przyjąć pozycję kuczną albo skorzystać ze specjalnego krzesełka.

Jeśli w szpitalu, w którym jesteś, nie ma możliwości odbycia drugiego okresu porodu poza łóżkiem (a niestety, zdarza się to jeszcze powszechnie), poproś kogoś o maksymalne podniesienie wezgłowia i podparcie pleców poduszką w ten sposób, abyś mogła siedzieć (ale siedzieć naprawdę, a nie pozostawać w pozycji półsiedzącej). Kanał rodny, który w pozycji leżącej ma kształt łuku, w pozycji pionowej prostuje się i nieco skraca, więc dziecko nie musi rodzić się pod górkę, ciebie parcie kosztuje mniej sił, przepływ krwi przez łożysko jest ułatwiony i dziecko nie jest narażone na niedotlenienie. Ponadto kość ogonowa w razie potrzeby lekko się odgina i powiększa płaszczyznę wyjścia.

Gdy czujesz, że nadchodzi kolejny skurcz, spokojnie weź głęboki oddech i wydmuchaj powietrze ustami. W miarę narastania skurczu oddychaj coraz szybciej, aż do chwili, kiedy poczujesz potrzebę parcia, której już nie będziesz umiała się przeciwstawić. Teraz zatrzymaj w płucach trochę powietrza i mocno zepchnij przeponę w dół w kierunku spojenia łonowego. Rób to tak długo, jak podpowiada ci ciało. Jeśli musisz jakoś rozładować nadmiar energii, którą niesie skurcz, krzyknij tak, jak robią to zawodnicy walki Wschodu. Kiedy skurcz ustępuje, zacznij znów oddychać, najpierw szybko, a potem coraz wolniej, do momentu, w którym poczujesz, że macica się rozluźniła.

W przerwie pomiędzy skurczami postaraj się zrelaksować - uchyl usta, porusz kilka razy językiem i uśmiechnij się, parę razy rozprostuj i zaciśnij palce rąk. Poproś, żeby ktoś lekko pomasował ci nogi, jeśli drżą.

Widać główkę!

W czasie każdego parcia główka dziecka przesuwa się do przodu, a w przerwie między skurczami nieco się cofa. Maluch stopniowo rozsuwa twoje tkanki. W końcu poczujesz dziecko bardzo nisko - twoje krocze jest napięte, a szpara sromowa rozwiera się przy każdym skurczu i widać najpierw maleńki, a potem coraz większy fragment główki. Spróbuj jej dotknąć! To niesamowite przeżycie.

Nadszedł moment wyłaniania się główki. Położna postara się teraz pokierować twoim parciem taki, żeby główka łagodnie pokonała opór krocza. Najczęściej prosi się kobietę, żeby oddychała w czasie skurczu. Najłatwiej jest to zrobić, szybko "ziajając" z uchylonymi ustami lub dmuchając jak przy gaszeniu świeczki. Możesz się zdziwić, kiedy położna powie ci, żebyś się uśmiechnęła. A jednak postaraj się - to bardzo dobry sposób na rozluźnienie krocza.

Wreszcie główka ukazuje się spod spojenia łonowego, a buzia wyślizguje po miękkich tkankach krocza. W tym samym czasie barki dziecka zbliżają się do zwężenia w kanale rodnym i maluch musi się tak ustawić, żeby udało mu się tamtędy przejść. Odwraca się twarzą w stronę jednego z twoich ud, jeden z barków opiera na spojeniu łonowym, a wtedy dolny bark wyślizguje się już bez przeszkód. Położna w razie potrzeby delikatnie pomaga w czasie rodzenia się barków. Reszta dziecka w ciągu kilku sekund jakby wypływa z twojego wnętrza. Właśnie urodziłaś dziecko!

III OKRES PORODU

Wasze spotkanie - skóra do skóry

Zaraz po urodzeniu maluch zostanie położony na twoim brzuchu. Grzeje się twoim ciepłem, słyszy dobrze znane bicie twojego serca i uspokaja się. Przez tętniącą ciągle pępowinę dociera do niego tlen, może więc powoli nabrać po raz pierwszy powietrza do płuc. Gdy pępowina nie jest przecinana zbyt szybko, maleństwo wślizguje się do naszego świata lekko oszołomione, ale na pewno nie przerażone. To ważne, żeby jego pierwsze doznania nie były traumatyczne. I tak czeka je wiele zaskakujących wrażeń: światło jest znacznie jaśniejsze niż poświata w macicy, dźwięki wyraźniejsze, przestrzeń wokół - niczym nieograniczona. Jego wrażliwa skóra nie zna dotyku rąk ani pieluszek.

Narodziny miłości

Kiedy po porodzie kobieta widzi, słyszy i dotyka dziecko, w jej organizmie wydzielają się hormony, które ułatwiają podjęcie roli matki. Fala endorfiny powoduje, że znika ból i zmęczenie (czasem trzeba poczekać na ten efekt kilkanaście minut), a na ich miejsce pojawia się euforia i poczucie spełnienia. Endorfina pod wpływem obecności mamy wydziela się także u malucha.

Maluszek zostawiony na twoim brzuchu sam podjąłby próbę dotarcia do piersi, możesz mu jednak pomóc, delikatnie przesuwając go do góry. Nie spodziewaj się, że od razu uchwyci pierś i zacznie ssać. Większość dzieci najpierw tylko leży koło sutka, lekko się poruszając, jakby poznając swoje możliwości w nowym otoczeniu. Ciesz się tymi cudownymi chwilami. Czujesz na sobie wilgotne ciałko, czujesz nieporównywalny z niczym zapach noworodka. Spokojnie mów do dziecka i patrz na jego buzię - ono w końcu też otworzy oczka i spojrzy na ciebie. To magiczny moment. Tego pierwszego spojrzenia nie da się zapomnieć, jest świadome i mądre. Po kilkunastu minutach od narodzin zobaczysz, że dziecko się ożywia, układa usta w dzióbek albo wsadza do nich palec. To znak, że czas przystawić dziecko do piersi, bo właśnie teraz jest gotowe na swój pierwszy posiłek.

Łożysko i... już

Ciężar leżącego na twoim brzuchu dziecka sprzyja obkurczaniu się macicy, chroniąc cię przed nadmiernym krwawieniem. Kilka minut po urodzeniu dziecka macica znowu podejmuje akcję skurczową - musi się jeszcze urodzić łożysko. Pomaga w tym przystawienie dziecka do piersi. Ssąc sutek, maluch pobudza wydzielanie oksytocyny, która powoduje nasilenie się skurczów macicy i stopniowe odklejanie się łożyska od jej ściany. Po kilkunastu skurczach poczujesz znowu potrzebę parcia, nie tak silną jak przedtem, ale wyraźną. To rodzi się łożysko i błony płodowe, fachowo nazywane popłodem. Położna dokładnie sprawdzi, czy łożysko urodziło się całe. Jeżeli jest niekompletne, konieczne będzie łyżeczkowanie jamy macicy.

Jeżeli twoje krocze wymaga opatrzenia, właśnie teraz zostanie zszyte. Wiele kobiet bardzo się tego boi. Uszkodzone tkanki są znieczulane, więc szycie nie powinno być bolesne, a zabieg trwa zazwyczaj ok. 10 min. Na pewno poczujesz zaledwie dyskomfort, jeśli będziesz mogła w tym czasie tulić swoje dziecko w ramionach, poproś więc, aby zostało z tobą.

Wczesny połóg

Kiedy już zostaniesz opatrzona, a dziecko zmierzone, zważone, obmyte i ubrane, jeszcze przez dwie godziny tzw. wczesnego połogu zostaniecie oboje na sali poporodowej pod obserwacją położnych. Będą one co jakiś czas sprawdzały twoje samopoczucie i to, jak obkurcza się macica. W tym celu delikatnie chwyta się macicę przez powłoki brzuszne, żeby ocenić jej twardość, jednocześnie obserwując krwawienie z dróg rodnych.

Z pewnością jesteś teraz głodna i spragniona - zjedz coś krzepiącego. Możesz wziąć prysznic, ale gdy będziesz wstawała pierwszy raz po porodzie, ktoś powinien być przy tobie, w razie gdyby zakręciło ci się w głowie. Nie wystrasz się, jeśli podczas zmiany pozycji na pionową poczujesz, że bardziej krwawisz. To krew, która zebrała się w pochwie, kiedy leżałaś, wydostaje się na zewnątrz. Z biegiem czasu krwawienie będzie coraz mniej obfite, a wszystkie zmiany, które poród spowodował w twoim ciele, będą się cofały.

Nacinanie krocza

Przed porodem nie da się powiedzieć, czy nacinanie krocza będzie konieczne. Zależy to od twojej budowy, wielkości dziecka, od tego, który raz i w jakiej pozycji rodzisz (największe prawdopodobieństwo nacięcia pojawia się, jeśli leżysz płasko na plecach lub półsiedząc) i od tego, jak współpracujesz z osobą przyjmującą poród. Jeśli położna lub lekarz ocenią, że krocze trzeba naciąć, to zostanie to zrobione w czasie, kiedy tkanki w trakcie parcia są bardzo napięte i zupełne nieczułe na ból. W naszych szpitalach stosuje się nacięcie boczne, czyli w stronę guza kulszowego.

Tkanki mogą też ulec samoistnemu pęknięciu. Zazwyczaj jest ono mniejsze niż nacięcie i biegnie od brzegu szpary sromowej w kierunku odbytu. Wbrew temu, co być może słyszałaś, pęknięcia goją się dobrze i nie są zbyt dolegliwe.

Najpopularniejsze odpowiedzi ekspertów na pytania mam:

Znieczulenie zewnątrzoponowe jest bezpieczne?

Wywoływany poród jest cięższy?

Kiedy cesarka przy wadzie wzroku?

Test oksytocynowy przed porodem?

Podanie ampicyliny podczas porodu. Jakie mogą być konsekwencje?

Cesarskie cięcie wykonuje się przed terminem porodu?

Metoda Cohena - na czym polega?

Dziecko owinięte pępowiną. Czy coś mu grozi?

Ile trwa poród od odejścia wód płodowych?

Masaż przed porodem. Jak go wykonać?

Strach przed porodem?

Zobacz także

Kalendarz ciąży

Sprawdź, co dzieje się z Tobą i Twoim dzieckiem w poszczególnych tygodniach ciąży

Kalendarz pierwszego roku Podaj przewidywaną datę porodu:
  • Nie znasz daty porodu? Oblicz datę porodu
Opracowanie: Joanna Szulc
  • 11
  • 2
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX