1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Termin porodu

Podobno dziecko samo doskonale wie, kiedy jest gotowe do wyjścia na świat.


Ponad 90 procent dzieci urodzonych po czterdziestym drugim a przed czterdziestym czwartym tygodniem ciąży nie ma żadnych zdrowotnych problemów z powodu dłuższego pobytu w brzuchu mamy.

Pierwszą próbę wyznaczenia długości ciąży znajdujemy w Talmudzie, gdzie napisane jest, że trwa ona 270 dni. Nowoczesną metodę obliczania terminu porodu zawdzięczamy Franzowi Naegele, niemieckiemu ginekologowi, profesorowi Uniwersytetu w Heidelbergu, który na początku XIX wieku (!) opracował stosowany do dzisiaj sposób liczenia: do daty ostatniej miesiączki dodajesz siedem dni, odejmujesz trzy miesiące (kalendarzowe) i dodajesz jeden rok (kalendarzowy).

Jak to policzyć?

- ostatnia miesiączka = 1 września 2003;

- plus siedem dni = 8 września 2003;

- minus trzy miesiące = 8 czerwca 2003;

- plus jeden rok - 8 czerwca 2004.

Skomplikowane, prawda? Dlatego położnicy nie bawią się w matematyków, tylko korzystają ze specjalnego kalendarza do wyznaczania daty porodu.

Ciało zna odpowiedź

Długość ciąży to sprawa bardzo indywidualna: zależy od mnóstwa czynników - od długości cyklu miesięcznego, ale i od rasy, wieku, trybu życia, od tego, czy to pierwsza ciąża, a nawet od sytuacji materialnej rodziny (współczesne badania amerykańskie dowodzą, że ciąża czarnych kobiet trwa średnio o osiem i pół dnia krócej niż ciąża kobiet białych o takim samym statusie społecznym i materialnym).

Kobiety zazwyczaj same wiedzą, kiedy mogą oczekiwać porodu (choćby dlatego, że znają rzeczywistą długość swojego cyklu i są w stanie określić, kiedy miała miejsce owulacja).

Jeśli zatem mija termin wyznaczony przez lekarza, a nie dzieje się nic niepokojącego, staraj się wykorzystać ten darowany czas. Wykonuj jak najwięcej ćwiczeń rozciągających, chodź na spacery, odpoczywaj, wysypiaj się i rób wszystko to, na co niedługo nie będzie czasu. Poród może się zacząć w każdej chwili, o każdej porze - w dzień albo w nocy - i może trwać stosunkowo długo. Dlatego ważne jest, abyście oboje - ty i dziecko - mieli dużo sił, zanim rozpocznie się ta przygoda.

42 tygodnie

Dla położników ciąża trwa 40 tygodni (od daty ostatniej miesiączki), ale za tzw. poród o czasie uznają przyjście dziecka na świat między 38. a 42. tygodniem. Dopiero gdy ciąża trwa powyżej 42 tygodni, określają ją mianem "przenoszonej".

Jeśli ciąża trwa zbyt długo, łożysko zaopatrujące dziecko w tlen i substancje odżywcze oraz oczyszczające jego organizm z produktów przemiany materii, staje się mniej wydajne. Dziecku grozi zatem niedotlenienie i niedożywienie. Dlatego gdy mija 42. tydzień i w dalszym ciągu nic się nie dzieje, a maluch wydaje się zmęczony, położnicy decydują się na sztuczne wywołanie (indukcję) porodu. Jeżeli natomiast stan dziecka nie budzi obaw, a kobieta pragnie urodzić naturalnie, jej wola jest respektowana.

Aby upewnić się, że nic nie zagraża dziecku, w szpitalu zostaniesz poddana badaniom - są bezbolesne i całkowicie bezpieczne.

Kardiotokografia (KTG). Umożliwi sprawdzenie tętna dziecka oraz częstości i siły skurczów macicy. Położna przyłoży ci do brzucha specjalny czujnik, przez kilka minut będziesz musiała spokojnie z nim leżeć. Zdarza się, że wynik KTG jest niedobry, bo maluch po prostu śpi. By to sprawdzić, robi się tzw. non-stress test: lekarz budzi dziecko, delikatnie chwytając główkę poprzez powłoki brzuszne matki, i powtarza badanie.

Ultrasonografia (USG). Pozwoli skontrolować pracę łożyska i ilość wód płodowych, a także ocenić wielkość płodu.

Aminoskopia. Niekiedy wykonuje się także to badanie. Pozwoli ono ocenić stan płynu owodniowego (przejrzysty oznacza, że nie ma powodu do obaw; mętny i zielonkawy świadczy o pogorszeniu się stanu dziecka). Badanie polega na wprowadzeniu do pochwy wziernika ze światełkiem na końcu, podświetleniu pęcherza płodowego i obejrzeniu wód.

Test oksytocynowy. Jeżeli ciąża jest bardzo przenoszona, lekarz może dodatkowo wykonać test, który pokaże reakcję dziecka na skurcze macicy. Dostaniesz kroplówkę z oksytocyną, która wywoła skurcze, a położna będzie obserwować pracę serca dziecka za pomocą KTG. Jeżeli wyniki badań będą niepokojące, lekarz spróbuje sprowokować poród, a gdyby poród siłami natury był zbyt niebezpieczny dla was, zrobi cesarskie cięcie.

Przyspieszenie

Jeśli termin minął i masz już dosyć czekania, możecie sami spróbować przyspieszyć poród. Skutecznym i przyjemnym sposobem sprowokowania skurczów jest seks. Możesz go jednak uprawiać tylko wtedy, gdy nie odeszły wody płodowe. Sperma zawiera hormon zwany prostaglandyną, wywołujący skurcze macicy. W czasie stosunku uwalnia się oksytocyna przyspieszająca akcję porodową. Pomóc może również masowanie brodawek sutkowych (także uwalnia się oksytocyna) lub chodzenie w górę i w dół po schodach (najlepiej w wieżowcu).

Inne sposoby nie są, niestety, tak miłe i nie wykonuje ich bliska osoba, tylko lekarz w szpitalu.

Masaż szyjki macicy - podczas badania ginekologicznego lekarz delikatnie wprowadza palec między szyjkę macicy a pęcherz płodowy i odkleja jego dolny biegun od ścian macicy. Masaż nieprzyjemny i trochę bolesny.

Kroplówka z oksytocyną - syntetyczną oksytocynę stosuje się na różnych etapach porodu, aby wzmocnić skurcze macicy. Zdarza się, że po zainicjowaniu porodu nie jest już później potrzebna.

Przebicie pęcherza płodowego - stosuje się, aby odpłynął płyn owodniowy, co zwykle wywołuje początek skurczów. Zabieg jest nieprzyjemny, ale niebolesny.

Żele i gałki zawierające prostaglandynę - lekarz wprowadza je do ujścia szyjki macicy. Leki te powodują zmiękczenie szyjki i u wielu kobiet początek porodu. Niestety, w większości szpitali są niedostępne. Pacjentka musi je kupić sama (kosztują kilkadziesiąt złotych).

Jeżeli poród jest wywoływany sztucznie, musisz liczyć się z tym, że skurcze zamiast stopniowo narastać, będą bardzo szybko się wzmagać. Twoje ciało może nie być gotowe do porodu i będzie on prawdopodobnie trwał dłużej niż naturalny. Michael Odent, francuski chirurg (a z wyboru położnik), który ze swojej kliniki w Pithiviers uczynił już w latach 60. Mekkę porodu naturalnego, jest przeciwny rutynowej ingerencji lekarza w ten delikatny proces. Uważa, że jeśli kobieta czuje się bezpiecznie i jest w dobrym nastroju, jej organizm sam wydziela odpowiednie ilości potrzebnych w trakcie porodu hormonów. W Pithiviers odsetek porodów zmedykalizowanych jest znacząco niższy niż gdzie indziej.

Przenoszenie

Noworodki z ciąż "przenoszonych" pomarszczoną i łuszczącą się skórę, więcej włosów i dłuższe paznokcie. Takiego malucha pielęgnuje się tak samo jak dzieci urodzone o czasie. Należy tylko pamiętać o starannym natłuszczaniu skóry. Do kąpieli (dopóki nie odpadnie kikut pępowiny, lepiej używać wody przegotowanej) można dodać odrobinę oliwy z oliwek, a po osuszeniu ciałka ręcznikiem dokładnie posmarować je linomagiem lub oliwką. Po paru dniach skóra będzie gładka i różowa.

Więcej o: