1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Życie w pełni

Oczekiwanie na dziecko nie musi przypominać stanu hibernacji. Jeśli tylko nie ma medycznych przeciwskazań, w ciąży można prowadzić aktywne i ciekawe życie.
Słyszałam, że niektóre kobiety traktują ciążę jak chorobę. Wycofują się z życia zawodowego i towarzyskiego - mówi 29- -letnia Karolina Kuklińska będąca w 7. miesiącu ciąży, stylistka z Warszawy. - Czasem dodatkowo są ignorowane przez otoczenie. Bywają uważane za mniej atrakcyjne towarzysko. W niektórych firmach są odsuwane od ciekawszych projektów. Tak, jakby nagle straciły kompetencje. Ale ja nie zamierzam dać się zepchnąć na margines - stwierdza.

Pod jej deklaracją podpisuje się też 24-letnia Sylwia Łukomska, technolog żywności z Tulec pod Poznaniem, i 31-letnia Beata Zych, geolog z Krakowa, obie w piątym miesiącu ciąży.

CO JA BYM ROBIŁA W DOMU?

- "Jak tylko znajdę pracę i dostanę etat, od razu zajdę w ciążę i pójdę na zwolnienie" - usłyszałam kiedyś od znajomej. Kompletnie tego nie rozumiem - dziwi się Beata. - Jak można być przez całą ciążę na zwolnieniu, jeśli nie jest to konieczne ze względów zdrowotnych?! To nieuczciwe nie tylko w stosunku do szefa, ale też i innych kobiet. Właśnie takie podejście powoduje, że pracodawcy boją się zatrudniać kobiety w wieku reprodukcyjnym.

Liczbą prac Beaty można z powodzeniem obdzielić kilka osób. Na Uniwersytecie Jagiellońskim pisze doktorat i pracuje w laboratorium mikroskopii skaningowej. Dorabia jako barmanka w kawiarni koleżanek. Jest współwłaścicielką biura tłumaczeń. Działa charytatywnie w Polskim Towarzystwie Mineralogicznym, w którym jest członkiem zarządu głównego.

- Jeśli się czegoś podejmuję, to nie chcę potem rzucać tego z dnia na dzień i zostawiać kogoś na lodzie. Oczywiście były dni, zwłaszcza w drugim, trzecim miesiącu ciąży, kiedy czułam się gorzej. Na szczęście w kawiarni jest bardzo fajna ekipa i jeśli potrzebowałam, mogłam iść odpocząć czy wziąć wolne. Zawsze znalazł się ktoś, kto mnie chętnie zastąpił. Jesienią zamierzam zmniejszyć trochę liczbę godzin, ale nie chcę rezygnować z pracy całkowicie. Co ja bym miała w domu robić?

O to samo pyta Karolina, kiedy dociekam, czy nie korci jej, żeby sobie odpuścić.

- Wolę chodzić do redakcji. Mam ciekawe, kreatywne zajęcie, fajną szefową, zgrany zespół i dużo swobody. Dostałam na stałe do pomocy asystenta, żebym nie musiała dźwigać ubrań na sesje modowe, bo tych siat z ubraniami jest tyle, że trzeba mieć ręce jak tragarz... Czasem dziewczyny z troski proponują: "Wyluzuj, my zrobimy to za ciebie, a ty weź coś, co wymaga mniejszego wysiłku". Bywa, że z tego korzystam, ale czasem protestuję: "OK, jestem w ciąży, ale praca nad tą sesją jest dla mnie bardzo ważna. Jeśli będę mieć jedną osobę do pomocy, na pewno dam radę".

Bezczynności nie lubi też Sylwia.

- Byłam przerażona, że skończę studia i nie będę miała co robić. Niepotrzebnie, bo w dniu absolutorium dostałam pracę w laboratorium mikrobiologicznym. Najpierw zaproponowano mi praktyki, o które starałam się wcześniej. Jednak kiedy powiedziałam, że jestem w ciąży i nie mogę pracować z mikroorganizmami, bo niektóre mogą powodować poronienia, otrzymałam ofertę pracy przy rejestracji próbek i sporządzaniu raportów. Oczywiście ją przyjęłam.

ŻYCIE TOCZY SIĘ DALEJ

- Kiedy zaszłam w ciążę, trochę się przestraszyłam, że będę kaszalotem, przytyję 30 kg, nic nie osiągnę, wypadnę z towarzystwa... - wspomina Karolina. - Na szczęście szybko mi przeszło. Nie kupiłam nawet tych okropnych ubrań ciążowych. Noszę zwykłe T-shirty, najwyżej mi brzuch trochę spod nich wystaje, a spódnice noszę tak często, jak nigdy wcześniej. Okazało się, że moje życie aż tak bardzo się nie zmieniło. Pracuję, spędzam czas z przyjaciółmi i podróżuję, jak przed ciążą. Byłam służbowo tydzień w Paryżu na pokazach mody, 10 dni na Majorce z mężem i tydzień na Thasoss z koleżankami. To był typowy babski wyjazd. Wypożyczyłyśmy samochód, chodziłyśmy na plażę i na imprezy. Było cudownie!

- Zmiany? Mam wrażenie, że w ciąży jestem bardziej zorganizowana. Lepiej wykorzystuję czas, bo wiem, że po porodzie nie będę go już tyle miała - tłumaczy Sylwia i wymienia długą listę zajęć, którym się oddaje. Wśród nich na prowadzenie wybija się aktywny rodzinny wypoczynek. - Ostatnio z mężem byliśmy na samochodowym "rajdzie w nieznane", który co roku organizują moi krewni. Tym razem brało udział 30 osób, a plan przygotowywał kuzyn z Wrocławia, który zwyciężył w ubiegłorocznym rajdzie. Korzystając z ukrytych wskazówek, musieliśmy dotrzeć do skarbu, który schował wymyślony przez kuzyna hrabia Szpadel-Sztrucel. Meta była w ośrodku wypoczynkowym we wsi Brenno. Zostaliśmy tam na weekend. Właściwie większość wolnych dni spędzamy na łonie natury, zwykle z rodziną. Teraz zaczyna się jesień, więc będziemy jeździć na grzyby. Rodzice tak nas z siostrą wychowali, żebyśmy były w życiu aktywne.

Beata też chętnie ucieka z miasta.

- W niedzielę wyjeżdżam nad jezioro albo do rodziców mojego Wojtka. Mieszkają w Kasince Małej. Wkrótce wybieramy się na tygodniowe wakacje. Jeszcze dokładnie nie wiem dokąd, ale na pewno będzie to basen Morza Śródziemnego. Całe dnie spędzam w kawiarni, więc w czasie wolnym rzadko chodzę do knajpy. Jeśli chcę potańczyć, to idę do klubu, w którym Wojtek jest barmanem. Chodzę tam, bo nie ma ścisku, jest ogródek nad Wisłą i można posłuchać starego Kultu albo Boney M.

ATRAKCYJNOŚĆ TOWARZYSKA

- Niestety, niektórzy znajomi się odsunęli, kiedy zaszłam w ciążę - mówi Beata. - W moim środowisku większość osób nie ma dzieci i pewnie nie będzie miała. Jeszcze rok temu podzielałam ich opinię, że "jak człowiek jest w ciąży, to już go niewiele dobrego czeka". Teraz jestem szczęśliwa, a znajomi czują się zdradzeni. Usłyszałam od nich nawet, że pewnie zawsze skrycie marzyłam o dziecku i domku z ogródkiem, a tylko udawałam, że jest inaczej. Prawda jest taka, że dopiero przy Wojtku zobaczyłam siebie w roli mamy. Pewnie, że nie zawsze wychodziłam, kiedy ktoś proponował wyjście. Czasem byłam zmęczona albo nie chciałam iść w jakieś bardzo zadymione miejsce, ale przecież każdemu zdarza się odmówić.

Karolina też zauważyła, że niektórzy znajomi rzadziej dzwonią.

- Ale ja się nie przejmuję i mówię wprost, co o tym myślę. Ostatnio zarzuciłam koleżance: "Ile razy gdzieś wychodziłaś i nawet do mnie nie zadzwoniłaś? Co ja teraz jakaś gorsza jestem?!". Są też tacy znajomi, którzy boją się, że to ja się odsunę. Oni uprzedzili: "Jak się od nas odetniesz i zupełnie zwariujesz, to cię rozszarpiemy". Wiem, co mają na myśli, bo z niektórymi moimi ciężarnymi koleżankami trudno rozmawiać o czymś innym niż o badaniach. Ostatnio spotykam jedną z nich. Pyta o zdrowie. Odpowiadam, że super, bo właśnie byłam świeżo po wizycie u ginekologa. Ona zaczyna wypytywać o szczegóły. Mówię, że nie wiem, ale jeśli lekarka twierdzi, że badania są w porządku, to ja jej wierzę. Skończyło się na tym, że dostałam reprymendę, że w ogóle się swoją ciążą nie interesuję.

ZŁOTY ŚRODEK

Dziewczyny przekonują, że nawet duża aktywność nie jest równoznaczna z lekceważeniem ciąży. Wszystkie podkreślają, że prowadzą zdrowy tryb życia. Chodzą regularnie do lekarza, zrezygnowały z alkoholu. Sylwia przestała pić kawę. Karolina i Beata rzuciły palenie.

- Od kiedy jestem w ciąży, w sali, w której pracuję jako barmanka, obowiązuje zakaz palenia w ciągu dnia - mówi Beata. - Poza tym więcej śpię. O 23 staram się być w łóżku. Dla mnie to naprawdę rewolucja, bo wcześniej potrafiłam wrócić z imprezy o 7 rano, a o 9 być w pracy.

- Ja też zawsze długo się bawiłam - mówi Karolina. - A teraz? Ostatnio byli u nas znajomi. O drugiej w nocy poszli z moim mężem dalej się bawić, a ja poszłam spać. Bez żalu. Nie zrezygnowałam więc z imprez, ale wcześniej je kończę. Uwielbiam tańczyć, więc na początku wieczoru wychodzę na parkiet. Potem już raczej nie, bo robi się tłoczno i boję się, że ktoś niechcący może mi zrobić krzywdę.

Karolina podkreśla, że nie chodzi o to, by udawać, że nic się nie zmieniło i na siłę żyć jak wcześniej, tylko o to, by zachować rozsądek. Na własne życzenie nie rezygnować z normalnego życia.

- Myślę, że to samo dotyczy okresu po porodzie - mówi. - Oczywiście trochę się z Pawłem boimy, jak to będzie. Tym bardziej że mamy związek bardzo partnerski, duże zaufanie do siebie i dajemy sobie dużo wolności, a kiedy pojawi się Franka, to jednak będziemy musieli się bardzo do niej dostosować. Pocieszamy się jednak, że wiele zależy od naszego nastawienia i już planujemy wakacje w Kalifornii, kiedy Franka skończy 3 miesiące.

Katarzyna Oleś położna niezależna

Czy aktywny styl życia w okresie ciąży pomaga kobiecie w czasie porodu?

Kobiety są różne i tak samo różny jest ich styl życia. Ani ciąża, ani urodzenie dziecka nie musi być powodem, aby rezygnować z tego, co przynosi nam radość i jest źródłem satysfakcji. Oczywiście, że zdrowy rozsądek i samopoczucie dyktują pewne zmiany. Dlatego też czas ciąży jest doskonałą okazją, aby wsłuchać się bardziej w potrzeby swojego ciała - a to na pewno procentuje podczas porodu.

Natura zadbała też o to, aby kobieta oczekująca narodzin bardziej koncentrowała się na sobie i swoich odczuciach. Warto wykorzystać tę szansę i pozwolić sobie na wycieczkę w krainę, czasem spychanych w codziennym życiu na dalszy plan, emocji. Aktywna, lubiąca swoje życie i siebie samą mama jest przecież najlepszym prezentem dla swojego dziecka.

PROMUJEMY AKTYWNE RODZICIELSTWO

Wspólnie z marką LOVI organizujemy akcję, której celem jest zachęcanie rodziców do aktywnego życia wraz z dziećmi. Gdy w rodzinie pojawia się dziecko, wszystko się zmienia. Maleńki człowiek sprawia, że zaczynamy inaczej myśleć o życiu, sobie, rodzinie. Jesteśmy wszak rodzicami. I to my będziemy przez najbliższych kilkanaście lat najważniejszymi przewodnikami dziecka w poznawaniu świata. W tym cyklu pokazujemy, że można wspierać rozwój dziecka, ciekawie spędzając z nim czas. Można uczyć samodzielności i jednocześnie być tuż obok.

Dołącz do akcji i weź udział w zajęciach dla rodziców z maluszkami:

Poznań 6 XI

Gdańsk 13 XI

Wrocław 20 XI

Kraków 4 XII

Szczegóły znajdziesz na www.edziecko.pl/aktywnerodzicielstwo

Więcej o: