1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Seks w ciąży - III trymestr. Namiętność i czułość

Teraz fizyczna bliskość nabiera nowego znaczenia. Seksualne maratony w sypialni zastępuje czułość, poczucie bezpieczeństwa i spełnienia.
Ona

W ostatnim trymestrze apetyt kobiety na seks słabnie.

Kobieta czuje się ociężała, może męczyć ją zgaga, musi często odwiedzać toaletę. Teraz czuje się po prostu gruba. Tymczasem partner wcale nie postrzega jej w ten sposób. Dla zakochanego mężczyzny kobieta nosząca jego dziecko jest piękna i z upływem miesięcy staje się coraz piękniejsza. Wystarczy, że często będzie zapewniać o tym partnerkę, a apetyt na seks wróci. Ciąża od dawna nie jest też stanem wstydliwym. Dziś rosnącego brzucha nie ukrywa się pod niekształtnymi sukienkami, przeciwnie - wypada go eksponować pod krótką bluzką lub obcisłą tuniką. Kobieta często boi się, że seks może wywołać przedwczesny poród. Te obawy są nieuzasadnione, jeśli ciąża przebiega prawidłowo. Ostatnie miesiące ciąży wciąż mogą być pełne uniesień. Najtrudniejsze są dla małżeńskiego łoża ostatnie trzy-cztery tygodnie przed porodem. To czas, kiedy ciąża naprawdę męczy. Różne kobiety różnie go znoszą. Niektóre chcą się kochać, ale inne absolutnie nie. Nie mają ochoty na ruch, chociaż lekarze zalecają spacery i pływanie. To, że kobieta nie chce seksu, nie oznacza, że nie potrzebuje bliskości ani czułości.

On

Ostatnie miesiące przed porodem są dla mężczyzny pełne sprzecznych uczuć. Z jednej strony doświadcza radości i ekscytacji, z drugiej - obawia się porodu, boi się o bezpieczeństwo partnerki i dziecka.

Jeśli kobieta nie waha się zwracać do partnera o pomoc w codziennych czynnościach (czasami brzuch nie pozwala jej samodzielnie zawiązać butów), czuje się potrzebny. Jest podporą rodziny. Ale i on potrzebuje wsparcia w tych ostatnich tygodniach bycia tylko we dwójkę. Warto wykorzystać je na pielęgnowanie związku, pójść na kolację we dwoje, do kina, nawet na imprezę - przez najbliższe lata te rozrywki będą utrudnione. Jeśli w związku wciąż pozostają jakieś nierozwiązane kwestie sporne, teraz trzeba o nich porozmawiać i osiągnąć kompromis jeszcze przed porodem, nie czekać, aż same się rozwiążą. Trzeci trymestr ciąży to ostateczny czas na podjęcie decyzji, czy mężczyzna będzie uczestniczył w porodzie. Niezbędna jest szczera rozmowa, obie strony powinny bez owijania w bawełnę przedstawić swoje obawy i oczekiwania związane z porodem rodzinnym. Lepiej zrobić to na chłodno, kiedy jeszcze jest dużo czasu.



Jak zmienia się fizjologia

W końcówce ciąży kobieta często odczuwa spadek pożądania spowodowany ogólnym zmęczeniem. Nie musi to jednak oznaczać końca aktywności w sypialni. To świetny czas na masaż i pieszczoty oralne.

O ile ciąża przebiega prawidłowo, nie ma przeciwwskazań do pełnego stosunku. W tym okresie u obojga partnerów często rodzi się obawa, że penetracja i orgazm mogą zaszkodzić dziecku. Stosunek nie ma na nie wpływu - otoczone wodami płodowymi, chronione czopem śluzowym, jest bezpieczne. Skurcze, które kobieta odczuwa podczas orgazmu, dla dziecka oznaczają przyjemne kołysanie. To prawda, że zawarte w spermie prostaglandyny mogą zmiękczyć szyjkę macicy, a przez to zainicjować akcję porodową, ale może stać się tak dopiero, gdy w organizmie kobiety dokonują się inne zmiany hormonalne.

Aktywność seksualna uwalnia też oksytocynę, czyli hormon wywołujący i podtrzymujący akcję porodową.

Dlatego, jeśli ciąża jest przenoszona, stosunek może przyspieszyć poród.

Warto mieć na uwadze, że im bardziej udane życie seksualne w ciąży, tym bogatszy będzie związek po narodzinach dziecka. Pragnienie akceptacji i bezpieczeństwa, jakie odczuwa kobieta w ostatnich miesiącach ciąży, może zostać zaspokojone właśnie dzięki udanemu pożyciu intymnemu.

Kiedy lepiej zrezygnować z seksu w końcówce ciąży?

Jeśli lekarz zdiagnozuje jedną z ciążowych dolegliwości, od seksu trzeba się powstrzymać.

•  Przodujące łożysko

To wskazanie do seksualnej wstrzemięźliwości. Łożysko nazywane przodującym jest położone nisko w jamie macicy lub tuż nad szyjką. Stosunek może spowodować przedwczesne odklejenie się łożyska i krwotok, niebezpieczny dla dziecka i dla matki.

•  Zatrucie ciążowe

Nazywane też stanem przedrzucawkowym, objawia się wysokim ciśnieniem, obecnością białka w moczu i obrzękami. W ostrej postaci może spowodować zaburzenia wzroku, drgawki, a nawet utratę przytomności.

Zdiagnozowany przez lekarza jest przeciwwskazaniem do seksu.

•  Niewydolność szyjki macicy

Kiedy szyjka macicy rozwiera się zbyt szybko, może wywołać przedwczesny poród. Schorzenie można rozpoznać po 16. tygodniu ciąży. Niewydolna szyjka to najczęstsza przyczyna poronień w drugim trymestrze. W przypadku takiej diagnozy trzeba powstrzymać się od wysiłku fizycznego, również seksu.

Nowa miłość

Po narodzinach dziecka zmienią się relacje w rodzinie, nie tylko tej małej, składającej się z mamy, taty i malucha, ale i tej większej - z babciami, dziadkami i ciotkami. Warto jeszcze przed porodem zastanowić się nad wypracowaniem nowego modelu relacji, który będzie dobry dla wszystkich członków rodziny. Bo nowe dziecko i nowa miłość czasami, zamiast łączyć wszystkich, którzy je kochają, dzieli.

•  Po porodzie bywa, że kobieta kieruje wszystkie swoje uczucia na dziecko, jest nim zauroczona i niczego innego nie potrzebuje do szczęścia. Wtedy mężczyzna może poczuć się emocjonalnie odtrącony. W rewanżu, często nieświadomie, zaczyna ignorować partnerkę, która tym bardziej zwraca się ku dziecku. Nakręca się spirala wzajemnego odrzucania. Żeby uniknąć takiej sytuacji, trzeba od samego początku szczerze rozmawiać o swoich uczuciach - w natłoku nowych obowiązków żadne z partnerów nie ma czasu na domyślanie się, co czuje druga strona. Ale rozmowa to nie wszystko. Od pierwszych chwil po narodzinach dziecka mężczyzna powinien być ojcem - uczestniczyć w życiu malucha tak samo, jak matka. Nie może karmić piersią, ale może kąpać, przewijać, przytulać, kołysać dziecko do snu. Idealnie byłoby, gdyby ten proces przekształcania pary w rodzinę zaczął się jeszcze wcześniej - podczas wspólnych wizyt u lekarza w ciąży i podczas porodu.

•  Rodzina to również dziadkowie, którzy po narodzinach wnuka zwykle energicznie wkraczają do akcji. Zdarza się - zwłaszcza jeśli związek jest młody i partnerzy są uzależnieni od pomocy swoich rodziców - że starsze pokolenie traktuje dziecko, jak przedłużenie swojej kontroli. Zaczynają się przepychanki o dominację, zasady wychowania, opieki nad dzieckiem i pryncypiów rządzących związkiem. Tego też można uniknąć. Końcówka ciąży to dobry moment na ustalenie zasad, które zapanują w domu po narodzinach dziecka. Najlepiej nie operować ogółami, ale rozmawiać o konkretach. Czy dziadkowie są w stanie i chcą pomóc po porodzie?

Jak widzą swoją rolę w życiu dziecka? Wszystkiego nie da się ustalić zawczasu, ale taki ramowy plan na pewno pomoże utrzymać czyste, zdrowe stosunki między wszystkimi członkami rodziny.

Dla kobiety czasami wejście w rolę matki oznacza stratę. Musi zrezygnować z pracy, spotkań z przyjaciółmi, wyjść do kina i innych rozrywek. Karmi, przewija, usypia i... znowu karmi. Jeśli taka zmiana jest dla niej ciężka, potrzebuje wsparcia. A jeśli partner jest na takie kłopoty przygotowany, może jej pomóc. Czasem wystarczy zorganizować opiekę nad dzieckiem na godzinę albo zaprosić przyjaciółkę partnerki na kawę. Chodzi o to, żeby kobieta uświadomiła sobie, że dziecko nie oznacza końca jej kariery czy życia towarzyskiego. To tylko faza w życiu, którą też można się cieszyć, tym bardziej że szybko minie.

Mamy piszą

Transformacja w Wenus

Zawsze uważałam, że trzeba wyjść za mąż za swojego przyjaciela. Bo kiedy zakochanie, feromony, fantastyczny seks i aura tajemniczości osłabną, to fundament przyjaźni pomoże zbudować dobry, trwały i szczęśliwy związek. Mnie udało się znaleźć człowieka, którego - poza miłością, czułością, tkliwością - darzę ogromną sympatią. Bardzo go lubię. Teraz, gdy Junior we mnie rośnie, a ja sama staję się nieco ociężała /zmęczona /zniechęcona /osłabiona /przewrażliwiona (niczego nie skreślać), lubię go jeszcze bardziej. M. należy do tej generacji facetów, którzy świadomie, bez paniki, za to ze zmysłem uczestnictwa, współprzeżywają ciążę swojej partnerki i dzielnie ją wspierają. Jestem przekonana, że gdyby M. miał nieco bardziej parszywy charakter, czas czekania na Juniora w połowie nie byłby tak fajny.

www.projektjunior.blox.pl

Coś nowego

Kiedy się kocham, czuję się, jakbym weszła w ciało obcej mi kobiety.

Pomijając przeszkadzający brzuch, który wymusza poszukiwanie nowych rozwiązań, to inne parametry również się pozmieniały, i nie mogę odnaleźć swoich poprzednich doznań.

Dodatkową "atrakcją" są tryskające piersi, ale B. nie daje im się... hm... zbić z tropu.

www.batorysia.blox.pl

Ojej!

Ostatnio przyłapałam mego męża, jak jego wzrok utkwił w centralnej części mego ciała.

- O jaaa, ale...

- Co, kochanie?

- ...ale Ty masz brzuch!

I tak oto okazało się, że mieszkając z kimś pod jednym dachem, rozmawiając z nim godzinami, oplatając się ramionami przed snem, można przegapić zanik talii.

www.projektjunior.blox.pl

Ojcowie piszą

Męski punkt widzenia

Dzień dwieście dwudziesty siódmy (20 sierpnia - niedziela)

- Wiesz? - Kaśka wraca ze spaceru i zaczyna opowiadać. - Byłam w knajpce na kawie. Umówiłam się z koleżanką. Ona też w ciąży. Siedzimy sobie, gadamy, a potem ja idę zapłacić. I mijam dwóch młodych chłopaków i jeden z nich mówi: "Kurde, nie wiem, co jest, ale strasznie kręcą mnie babki w ciąży". Tak powiedział. - Kaśka robi się szczęśliwa.

- Ma rację - i dodaję, że kobieta w ciąży jest szalenie kręcąca.

- Mnie zawsze kręciły kobiety w ciąży - mówię.

No bo, po pierwsze - po kobiecie w ciąży gołym okiem widać, że seks nie jest jej obcy.

- No i kojarzy się z bezpiecznym seksem. To znaczy z tym, że nie trzeba żadnych zabezpieczeń, żeby nie zajść w ciążę - dodaję z uśmiechem. I wyliczam dalej.

Bo, po drugie - dumnie prezentuje swój brzuch i dekolt.

Bo, po trzecie - te krągłości są szalenie kobiece.

Bo, po czwarte - ma piękną, jędrną skórę.

Bo, po piąte - pachnie i emanuje uwodzicielskim ciepłem.

Bo, po szóste - jest po prostu piękna, takim spokojnym, pewnym siebie pięknem.

- Zresztą co ja tu będę mówić. Podobasz mi się szalenie - kończę. A potem daję temu wyraz. I z zaskoczeniem stwierdzam, że seks w dziewiątym miesiącu ciąży jest naprawdę boski. Lepszy niż na przykład w ósmym.

- Bo przestałeś się bać, że zrobisz krzywdę naszej córce.

Że seks przyspieszy urodziny Tosi - tłumaczy Kaśka.

- Pani psycholog się znalazła - myślę i przyznaję jej rację.

Bo to prawda, że przestałem się bać. Mało tego! Gdy wiem, że Tosia w każdej chwili może się urodzić, jest we mnie dużo napięcia, które wymaga rozładowania. W Kaśce zresztą też. I ta wspólna emocja wspaniale nas łączy.

www.dziennikciezarowca.blox.pl

Więcej o: