Jak ty wyglądasz!

Kasia Michalczak
22.12.2008 , aktualizacja: 23.12.2008 10:41
A A A Drukuj
W pewnych okresach - w czasie ciąży, karmienia piersią - kobiecy wygląd często się zmienia. Wielu osobom trudno powstrzymać się od komentowania takich zmian w towarzystwie samych zainteresowanych. W dodatku, komentarze mogą być opacznie interpretowane - wtedy każde: "O, jak kwitnąco wyglądasz" może tłumaczyć się jako: "O Boże, jak ty przytyłaś!"

W naszej kulturze dużo większą wagę przykłada się do wyglądu kobiet niż mężczyzn. Dlatego też dużo większe jest przyzwolenie na komentowanie ich wyglądu nawet przez osoby postronne, nie mówiąc o rodzinie i przyjaciołach. Zbyt często i łatwo przekracza się granicę nie tylko dobrego wychowania, ale też empatii.

Buzujące hormony?

Najbardziej problematyczne są komentarze kierowane pod adresem kobiet w ciąży. Można odnieść wrażenie, że każdy przechodzień ma prawo z uznaniem dotykając wystającego cudzego brzucha, stwierdzić: "Pięknie pani wygląda w ciąży". Wbrew pozorom takie zachowanie adresatkom humoru nie poprawia. Nie chodzi tu ani o treść, ani o formę, ani o przekonanie, że kobiety w ciąży są przewrażliwione na swoim punkcie.

- Nadwrażliwość kobiet w ciąży w kontaktach z innymi nie wynika z tego, że w tym okresie ujawnia się "prawdziwa kobieca natura", a buzujące hormony to tylko część prawdy - mówi Paweł Tomanek, socjolog kultury z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Zachodząc w ciążę kobieta nagle wskakuje w rolę, która narzuca się silniej niż wszystkie pozostałe, jeżeli nie jej samej, to przynajmniej jej otoczeniu. Prawie wszyscy patrzą na nią przez pryzmat jej brzucha, więc szybko może zacząć się czuć jak obywatelka specjalnej troski, dla której obniża się poprzeczkę i skraca bieżnię. Nic dziwnego, że podlane tym sosem komplementy nie smakują, niezależnie od szczerych intencji nadawcy.

Kobieta w ciąży budzi w innych protekcjonalne reakcje, jakby sam fakt noszenia dziecka w brzuchu sprawiał, że jest się osobą ciepłą, otwartą, bezkonfliktową, łasą na wszelkiego rodzaju pochwały. A przecież to, że kobieta została zapłodniona, nie sprawia, że z dnia na dzień zacznie uwielbiać pogawędki ze staruszkami w poczekalni u dentystki na temat swojej wagi czy kłopotów z cerą. Introwertyczne ciężarne mają więc przed sobą nie lada wyzwanie za każdym razem, gdy ktoś poczuje się zaproszony do nawiązania kontaktu z brzuchem.

Utracona uroda

- Sprzedawczyni w piekarni na moim osiedlu za każdym razem, gdy wpadam po chleb, nie tylko chce dotykać mojego brzucha - opowiada Anna - ale też zawsze przygląda mi się badawczo i ocenia na głos, ile kilogramów przytyłam od ostatniej wizyty. A ludzie w kolejce stoją i słuchają....

Problem polega też na tym, że kobiety w ciąży często, niezależnie od komentarzy, czują się nieatrakcyjne, bo trudno jest pogodzić się ze zmianami, nad którymi zupełnie nie panują. Czym innym jest przybrać na wadze 10 kilo dlatego, że od roku ma się w nocy napady obżarstwa, a czym innym dlatego, że ma się dziecko w środku . Jeśli do frustracji spowodowanej brakiem kontroli nad własnym ciałem dołoży się cudze komentarze, można poczuć się zupełnie przytłoczoną. Dlatego uwagi negatywne mogą ciężarną załamać.

- Kiedy pojechałam na święta do mojej babci, byłam w szóstym miesiącu - mówi Aleksandra. - Babcia pierwszy raz widziała mnie w ciąży, bo mieszka bardzo daleko. Obrzuciła mnie uważnym spojrzeniem i z uśmiechem powiedziała: "Będzie córeczka, bo zabrała urodę". Myślałam że padnę trupem. Własna babcia mówi mi takie rzeczy, kiedy ja nocy nie przesypiam, bo martwię się, że jestem taka gruba i brzydka!

Wyssane krągłości

Widmo otyłości rozmywa się po porodzie, kiedy kobiety zaczynają karmić piersią i zazwyczaj szybko wracają do dawnej figury. Wtedy jednak pojawia się odwrotny problem.

- Córeczkę karmiłam półtora roku - opowiada Natalia. - Moja mama za każdym razem, kiedy się spotykałyśmy, wykrzykiwała: "Dziecko, jak ty wyglądasz!" i to nieważne, czy w centrum handlowym, czy w autobusie; dookoła było zazwyczaj pełno ludzi. Myślałam, że się spalę ze wstydu, zwłaszcza, że faktycznie było ze mną nieciekawie: zwisające dżinsy, podkrążone oczy...

Utrata wagi podczas karmienia piersią to rzecz całkowicie naturalna - organizm do produkcji mleka wykorzystuje tłuszcz nagromadzony w tym celu podczas ciąży. Wiele osób jednak, porównuje karmiącą metkę do wyjątków: kobiet, które podczas karmienia przybywają na wadze. Przy takim porównaniu okazuje się, że karmienie piersią to proces wyniszczający. Przekazywanie tej wizji już i tak pełnej dylematów młodej matce nie poprawia bynajmniej jej pewności siebie.

W jeszcze innej sytuacji są kobiety, które na karmienie piersią się nie decydują. Ci, którzy czują się w obowiązku komentować ten fakt, nie cofają się też przed wyrażaniem opinii na temat związku tej decyzji z wyglądem: czy to matki, czy dziecka.

- Sąsiadka zajrzała do wózka, popatrzyła na mnie i mówi: "No, mamusia tak dobrze wygląda, a dzidziuś mizerny, ale nic dziwnego..." - opowiada Martyna. - I zaczęła mnie pouczać o zaletach karmienia piersią.

Banalny wniosek z powyższych rozważań - że po prostu lepiej nie komentować - nie tak łatwo zrealizować. I to nie tylko dlatego, że trudno czasem utrzymać język za zębami. Choć, z dwojga złego, może lepiej powiedzieć wprost co się myśli? Dużo bardziej krzywdzące jest dzielenie się swoimi opiniami na temat czyjegoś wyglądu - za jego plecami. Często więc warto przemyśleć, czy mimo wszystko wyrażenie swojej opinii wprost nie będzie konstruktywne. Bo przekazanie jej na ucho sąsiadowi czy koleżance z pracy z pewnością takie nie będzie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Jak ty wyglądasz! ewe127 14.07.09, 11:15

    Rzeczą która mi się rzuciła w oczy w czasie ciąży jest fakt że najwięcej uwagkierują do nas same kobiety. Wydawało mi się wcześniej, że to właśniemężczyźni mogą być mniej wrażliwi a kobiety »