1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Czytanie dziecku już w ciąży, czy to działa?

Jak to nie czytasz swojemu brzuszkowi? Musisz czytać! Dzieci, którym rodzice czytają w okresie prenatalnym są inteligentniejsze, sprawniej mówią a przede wszystkim wyrastają na wzorowych czytelników. Prawda czy fałsz? Zupełnie niechcący sprawdziłam to na dwójce własnych dzieci.


W ubiegłym roku jedno z z polskich wydawnictw konsultowało wśród znajomych mam pomysł książki dla dzieci. Nietypowej, bo przeznaczonej do czytania, kiedy maluch jest jeszcze w brzuchu. Z jednej strony wydało mi się to urocze, z drugiej dziwne - czym miałaby się różnić taki tytuł od zwykłych książek dziecięcych? Więcej o pomyśle nie słyszałam, więc albo prace nad nim się przeciągają, albo więcej mam uznało kupowanie książki "dedykowanej ciąży" za niepotrzebne i wydawca zrezygnował. To jednak sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać jak moje nieoczytanie w pierwszej ciąży i regularne czytanie ciążowe przy drugim dziecku, wpłynęło na czytelnictwo dwójki moich potomków.

Halo, słychać mnie tam, w brzuszku?

W ciąży z pierwszym dzieckiem czułam się doskonale. Przytyłam kilka kilogramów, wszystko przebiegało bez zastrzeżeń. Przejawiałam klasyczny syndrom wicia gniazda, pracowałam, dbałam o zdrowie i badania, ale na nic więcej czasu mi nie starczało. Czytanie dziecku, żeby posłuchało w brzuszku? Zapomnij. Nie czytałam nawet sobie.

Podobnie podczas pierwszego roku życia syna. Zamiast czytać, jemu i sobie, spędzałam czas na wiecznym spacerze, bo już w dzieciństwie mama wbiła mi do głowy, że świeże powietrze jest najlepsze na wszystko. Czytać zaczęłam dopiero roczniakowi, raczej rzadko i przypadkowo. Trochę wierszy klasyków, kilka bajeczek - to co akurat zostało z mojej biblioteczki.



Zupełnie inaczej celebrowanie czytelnictwa wyglądało w ciąży drugiej, późniejszej o dziesięć lat. Z powodu komplikacji musiałam leżeć przez 5 miesięcy. To dało mi pole do popisu. Czytałam sobie. Czytałam córce. Co? Wszystko: wiersze, bajki, teksty przyrodnicze, całe powieści. Gdzie był tata? CZYTAŁ. Oczywiście. Zgodnie z aktualnym modelem ojcostwa, tata, nawet padając wieczorem na twarz, czytał. Spróbował by nie: "Przecież tu chodzi o nasze dziecko! Obudź się! Chcesz wychować analfabetę?!...".

Przez pierwszy rok życia córka dostawała masę książeczek: do kąpieli, z fakturą, interaktywnych, czarno-białych, klasycznych kartonówek itd., żeby sama doświadczyła szczęścia dzierżenia książek w małych dłoniach. I zębach - to już jej autorski pomysł. Czytaliśmy dziesiątki najpiękniejszych książek dla maluchów. Jeździliśmy na targi, przywoziliśmy kolejne. Naprawdę się zaangażowaliśmy.

Zadziałało? Owszem, ale wprost przeciwnie

Jaki czytelnik wyrósł z mojego nieoczytanego w ciąży i w niemowlęctwie syna? Według teorii "czytaj dziecku w brzuchu pokocha książki" powinien uciekać na widok okładki Tymczasem książki są jednym z jego głównych i niezmiennych zainteresowań. Jako trzylatek potrafił słuchać czytania przez godzinę. Jako dziesięciolatek założył bloga o książkach i prowadzi go już pięć lat. Czyta tytuły dziecięce, komiksy, książki obrazkowe, młodzieżowe, dorosłe. Jego biblioteka jest naprawdę imponująca i powoli rozpełza się po wszystkich częściach domu.

Jaka czytelniczka wyrosła z mojej dopieszczonej książkowo córki, która codziennie słuchała czytania w brzuchu, a własną biblioteczkę miała jeszcze przed pierwszymi urodzinami? Oporna. Pierwsze trzy lata wytrzymywał z książką PIĘĆ MINUT. Na tyle udawało nam się przykuć jej uwagę. Pięć minut. A co z "czytaj dziecku 20 minut dziennie, codziennie". Przy okazji - doceniliśmy wtedy wszystkie te krótkie książki dla dzieci, co to płacisz 30 zł, a czytania na 5 minut. Wierzcie mi - one naprawdę mają sens. Przełom nastąpił w okolicy czterech lat, kiedy to córka zaczęła przepoczwarzać się w mola książkowego. Jednak na pewno nie był to efekt czytania w ciąży.

To w końcu czytać brzuchom, czy nie czytać?

Najlepiej czytać lub... nie czytać dziecku w brzuszku. Moim zdaniem oba podejścia są dobre.

Czytamy dziecku w czasie ciąży, jeśli lubimy to robić. Jeśli jest to dla nas, rodziców ważne, inspiruje nas, cieszy. Jeśli czujemy, że dziecko i my jesteśmy zadowoleni. Naukowcy podpowiadają, że dziecko, które słyszy głos czytającego rodzica, może się uspakajać, wyciszać. Badania potwierdzają że zwalniają bicie serca i ruchy malucha.

Nie czytamy dziecku w czasie ciąży, jeśli musimy się do tego zmuszać. Kiedy książka dziecięca nas usypia, irytuje, męczy, to czytanie nie ma sensu. Lepiej zrobić coś przyjemnego. W końcu jeśli mama jest w kiepskim nastroju, dziecko też to czuje. Boicie się, że przez wasze zaniedbanie Rozalka czy Damian nie będą w przyszłości lubili książek? Nie ma naukowych dowodów na to, że dzieci, którym czytano na etapie prenatalnym lubią czytać. Nie dajmy się zwariować.

A jak wesprzeć malucha, żeby faktycznie pokochał książki? To już temat na zupełnie inny tekst, dziś nie będę się rozpisywać. Za to wy piszcie proszę, jeśli macie własne obserwacje z ciążowym i niemowlęcym czytelnictwem. Im więcej opinii, tym szersze spojrzenie na temat. Wspierajmy się rodzicielskimi doświadczeniami.

Darmowa aplikacja Moja Ciąża z eDziecko.pl

Więcej o:
Komentarze (4)
Czytanie dziecku już w ciąży, czy to działa?
Zaloguj się
  • coalesce

    Oceniono 4 razy 2

    Jeżeli dziecko jest w ciąży, to najwyraźniej nie jest zbyt mądre. Ale czytanie nikomu nie zaszkodzi.

  • Joanna Bartosiuk

    0

    Dzieci lubią głos swoich rodziców, więc jestem jak najbardziej za. Moja znajoma z księgarni bookmaster.pl zamówiła mi kilka książek (nie tylko dla dzieci) i razem z moją córcią czytamy wieczorami

  • Magda Fa

    0

    Bardzo sensowne podejście, praktyczne :-) Lekko przerażają mnie te wszystkie "nowoczesne" nakazy w ciąży: czytać do brzuszka, słuchać muzyki poważnej itd. itd.

  • parazyd

    Oceniono 4 razy 0

    "Czytanie dziecku już w ciąży, czy to działa?"
    Oczywiście! Tak samo jak łapanie się za guzik na widok kominiarza, odpukiwanie w niemalowane drewno i modlitwa o deszcz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX